Brak RSM na rynku: Dostawy dopiero w maju?!

1 godzina temu
Zdjęcie: Polscy rolnicy masowo alarmują: w składach brakuje RSM-u


Polscy rolnicy masowo alarmują: w składach brakuje RSM-u, a terminy dostaw, które słyszą w słuchawkach, brzmią jak ponury żart. Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych nie wytrzymał i wysłał ostre pismo do Ministra Rolnictwa, Stefana Krajewskiego. Sprawa jest gardłowa – jeżeli nawozy nie trafią na pola teraz, o wysokich plonach możemy zapomnieć.

Gdzie podział się RSM? KRIR alarmuje Ministra Rolnictwa!

Sytuacja na rynku nawozów azotowych w Polsce staje się dramatyczna. Jak wynika z pisma Zarządu KRIR z dnia 27 marca 2026 r., do izb rolniczych spływają lawinowe skargi od producentów rolnych. Rolnicy, którzy próbują zamówić RSM na kluczowe, wiosenne dawki azotu, odprawiani są z kwitkiem lub słyszą nierealne terminy.

„Próby złożenia zamówień na RSM podejmowane w dniach bieżących skutkują informacją o możliwym terminie dostawy dopiero w maju 2026 r.” – alarmuje KRIR w piśmie do resortu rolnictwa.

Dla każdego agronoma i praktyka rolniczego jasne jest, iż majowy termin dostawy to wyrok dla upraw. Nawożenie azotowe w zbożach, rzepaku czy na użytkach zielonych musi zostać wykonane w marcu i kwietniu, by rośliny mogły efektywnie wykorzystać składniki pokarmowe w fazie najintensywniejszego wzrostu.

Blokada podaży na rynku: Samorząd rolniczy żąda audytu składów

Kluczowym pytaniem pozostaje przyczyna drastycznego ograniczenia dostępności nawozów, mimo stabilizacji cen gazu. Zarząd KRIR domaga się od resortu rolnictwa natychmiastowych kroków, które przywrócą płynność handlową i zabezpieczą polskie gospodarstwa w szczycie sezonu wegetacyjnego.

Pierwszym postulatem jest pilna weryfikacja krajowych rezerw magazynowych. KRIR wzywa ministerstwo do audytu u producentów, by sprawdzić, czy podaż na rynek wewnętrzny jest traktowana priorytetowo. Rolnicy muszą mieć pewność, iż rodzima produkcja w pierwszej kolejności zabezpiecza krajowe bezpieczeństwo żywnościowe, a nie kontrakty eksportowe.

Równie istotna jest walka z potencjalną spekulacją. Istnieje podejrzenie, iż obecne niedobory wynikają z nieuczciwych praktyk rynkowych. Samorząd postuluje, aby służby sprawdziły, czy towar nie jest celowo przetrzymywany w celu wywołania sztucznej presji cenowej w momencie największego zapotrzebowania na polach.

Wobec niewydolności rynku wewnętrznego, KRIR wskazuje na konieczność ułatwienia importu z rynków trzecich, m.in. z Kazachstanu i Uzbekistanu. Skuteczność tego rozwiązania wymaga jednak działań na forum UE w celu zawieszenia ceł antydumpingowych, co pozwoliłoby gwałtownie uzupełnić braki i obniżyć koszty produkcji w krytycznym momencie sezonu.

Czy Ministerstwo Rolnictwa zareaguje na czas, by udrożnić handel RSM-em? Dajcie znać, jak wygląda dostępność nawozów w Waszych regionach.

źródło: KRIR

Idź do oryginalnego materiału