– Tak złego roku dla branży browarniczej jeszcze nie było – powiedział Mieszko Musiał, prezes zarządu ZPPP Browary Polskie, podsumowując obecną sytuację sektora. Jak podkreślił, kontynuowany jest silny trend spadkowy, a z rynku „wyparował jeden duży browar”. Choć rośnie sprzedaż piwa bezalkoholowego, sezon 2025 nie należał do udanych. Dodatkowo wokół branży narasta negatywna narracja, a projektowane regulacje prawne mogą znacząco ograniczyć jej funkcjonowanie – mimo, iż sektor tworzy około 85 tysięcy miejsc pracy.
Dane zaprezentowane przez NielsenIQ potwierdzają trudną sytuację rynku. Marcin Cyganiak wskazał, iż choć rośnie wartość koszyka zakupowego, sprzedaż piwa systematycznie spada. Już w styczniu bieżącego roku odnotowano spadek na poziomie -4,4%, a prognozy wskazują na utrzymanie negatywnego trendu. Co istotne, również miesiące letnie ubiegłego roku – tradycyjnie najmocniejsze dla kategorii – przyniosły największe spadki.

W ujęciu welumenowym rynek piwa skurczył się o 5,5%, co przekłada się na wartościowy spadek -4,1%. Największy spadek odnotował lager (-6,8%), który pozostaje dominującym segmentem i odpowiada za 82% rynku. Jednocześnie dynamicznie rośnie segment piw smakowych – sprzedaż piw smakowych alkoholowych wzrosła o 7,5%, a bezalkoholowych o 6,5%.

Jak zaznaczył Mieszko Musiał, fenomen piw bezalkoholowych przyczynia się do ograniczania spożycia alkoholu przez Polaków. Jednocześnie dane NielsenIQ pokazują, iż piwa marek własnych stanowią jedynie 2,4% rynku, co – zdaniem prezesa ZPPP Browary Polskie – jest dowodem na siłę i zaufanie budowane przez polskie marki.

Bartek Morzycki, dyrektor generalny ZPPP Browary Polskie, zwrócił uwagę na szerszy kontekst gospodarczy. Piwo od siedmiu lat notuje systematyczne spadki – łącznie przekraczające milion hektolitrów rocznie. w tej chwili spożycie wynosi około 10 litrów na osobę rocznie (w populacji 15+). Jednocześnie sektor mierzy się z licznymi projektami ustaw które, jak podkreślają przedstawiciele branży, uderzają wyłącznie w browarnictwo.
Wśród proponowanych regulacji znajdują się m.in. nowa definicja napoju bezalkoholowego, zakaz reklamy, zakaz sprzedaży piwa w małych sklepach czy wzrost akcyzy o 260%, który – według prognoz – mógłby przełożyć się choćby na 50-procentowy spadek sprzedaży. Branża wskazuje również na nierówne traktowanie wobec sektora spirytusowego.
– Ten rok to nie tylko rok spadków, ale także intensywnej pracy nad nietrafioną legislacją, jak choćby system kaucyjny
– podkreślił Mieszko Musiał.
– Chcemy stabilizacji i otwartego dialogu. Wierzę, iż zdrowy rozsądek może wygrać. Niestety, przyszłość nie wygląda dobrze. Przed nami mogą być kolejne zamknięcia browarów
– dodał.
Przedstawiciele branży zapowiadają dalszy rozwój segmentu piw smakowych oraz innowacje produktowe, licząc na poprawę warunków rynkowych i stabilizację otoczenia prawnego.

1 tydzień temu