Bruksela luzuje system ETS. Ceny emisji mają spaść

3 godzin temu

Unijny system handlu emisjami znów w centrum uwagi. Komisja Europejska zapowiada działania, które mają zwiększyć liczbę dostępnych uprawnień do emisji CO₂. Cel jest prosty – obniżyć ich ceny i złagodzić presję kosztową w gospodarce.

Bruksela luzuje system ETS. Ceny emisji mają spaść

Więcej pozwoleń zamiast ich kasowania

Zmiana dotyczy tzw. rezerwy stabilności rynkowej (MSR), czyli mechanizmu regulującego liczbę uprawnień na rynku. Do tej pory zasada była jasna: jeżeli liczba pozwoleń przekraczała 400 mln, część z nich była automatycznie wycofywana z obiegu.

Teraz Bruksela chce odejść od tego podejścia. Propozycja zakłada, iż nadwyżka uprawnień nie będzie już unieważniana, ale pozostanie w systemie, co zwiększy ich dostępność.

Efekt? Większa podaż powinna przełożyć się na spadek cen uprawnień do emisji, a tym samym ograniczyć koszty dla przemysłu i energetyki.

Polityczne reakcje: „To nie jest nic nowego”

Nie wszyscy jednak widzą w tej propozycji przełom. Poseł Paweł Sałek zwraca uwagę, iż Komisja Europejska korzysta z narzędzi, które już wcześniej były zapisane w przepisach.

„Mechanizm rezerwy stabilizacyjnej od początku dawał takie możliwości. Komisja mogła zwiększać podaż uprawnień, co teoretycznie powinno obniżyć ceny” – podkreślił.

Jego zdaniem obecne działania rozmijają się z wcześniejszymi zapowiedziami głębszych zmian systemowych.

„To stosowanie obowiązujących przepisów, a nie nowe rozwiązania legislacyjne, które były zapowiadane” – dodał.

Kolejne decyzje po świętach

To jednak dopiero początek zmian. Komisja zapowiada, iż po Wielkanocy przedstawi kolejne propozycje, które mogą zwiększyć liczbę darmowych uprawnień dla wybranych sektorów.

Jeszcze większa reforma szykowana jest na lipiec. Wtedy Bruksela ma zaprezentować zmiany w dyrektywie ETS, które określą funkcjonowanie systemu w kolejnych latach.

Co to oznacza dla rolnictwa?

Choć system ETS bezpośrednio obejmuje głównie energetykę i przemysł, jego skutki odczuwalne są także w rolnictwie. Wyższe ceny uprawnień oznaczają droższą energię, paliwa i nawozy.

Dlatego każda zmiana wpływająca na koszt emisji CO₂ przekłada się pośrednio na koszty produkcji w gospodarstwach.

Branżowe Centra Umiejętności rozwijają kadry w rolnictwie bioenergetycznym

Gra o ceny emisji trwa

Zapowiedzi Komisji Europejskiej pokazują jedno – system ETS będzie dalej korygowany, a jego rola w gospodarce rośnie. Pytanie pozostaje otwarte: czy zwiększenie podaży uprawnień faktycznie obniży ceny, czy będzie tylko krótkotrwałym oddechem dla rynku?

Idź do oryginalnego materiału