Słowa o „nieproduktywnej i bardzo bogatej grupie” uruchomiły lawinę komentarzy w środowisku rolniczym. Po głośnej wypowiedzi prof. Radosława Markowskiego przedstawiciele rolników skupieni wokół OOPR zapowiedzieli, iż chcą bezpośredniej konfrontacji argumentów. W mediach społecznościowych wystosowali zaproszenie do otwartej debaty, podkreślając, iż oczekują przedstawienia konkretnych danych uzasadniających postawione tezy.
Burza po słowach profesora. Rolnicy domagają się publicznej debaty. Fot. FB OOPROrganizacja wskazuje, iż rolnicy czują się niesprawiedliwie ocenieni i oczekują rozmowy „twarzą w twarz”, w której możliwe będzie odniesienie się do realnych warunków pracy w gospodarstwach oraz ekonomicznych uwarunkowań produkcji żywności.
Wypowiedź, która wywołała ogólnokrajową dyskusję
Kilka dni wcześniej, w programie telewizji publicznej, prof. Markowski stwierdził, iż rolnicy stanowią – w jego ocenie – „bardzo bogatą” i „nieproduktywną” grupę zawodową. Wypowiedź gwałtownie stała się jednym z najczęściej komentowanych tematów w mediach branżowych i ogólnopolskich.
Reakcje były natychmiastowe – od krytyki ze strony organizacji rolniczych po dyskusję ekspertów o faktycznej roli sektora rolnego w gospodarce.
Minister rolnictwa: takie słowa zawsze wywołują emocje
Do sprawy odniósł się minister rolnictwa Stefan Krajewski, który zaznaczył, iż podobne oceny muszą budzić sprzeciw środowiska wiejskiego. W jego opinii rolnictwo jest jedną z najbardziej wymagających części gospodarki, a poziom dochodów producentów zależy od wielu czynników niezależnych od samych rolników.
Minister wskazał m.in.:
• zmienność pogody i ryzyko klimatyczne
• wahania cen skupu zbóż, mleka, żywca czy warzyw
• sytuację rynków europejskich i globalnych
• uwarunkowania geopolityczne wpływające na handel
Podkreślił jednocześnie, iż nie można traktować rolników jako jednolitej, zamożnej grupy, ponieważ struktura gospodarstw w Polsce jest bardzo zróżnicowana – od kilkuhektarowych rodzinnych gospodarstw po duże przedsiębiorstwa rolne.
Rolnictwo jako fundament bezpieczeństwa żywnościowego
W wypowiedziach ministra wybrzmiała także teza, iż określenie rolników mianem „nieproduktywnych” stoi w sprzeczności z ich realnym wkładem w gospodarkę. Stabilna produkcja żywności pozostaje podstawą funkcjonowania całego łańcucha – od przetwórstwa po handel i eksport.
Resort zwraca uwagę, iż sektor rolny nie działa w izolacji. Produkcja rolna generuje popyt na paliwo, nawozy, środki produkcji, transport i usługi, tworząc szerokie powiązania gospodarcze.
OOPR odpowiada: „czekamy na konkrety”
W swoim stanowisku opublikowanym w mediach społecznościowych przedstawiciele OOPR wskazują, iż rolnicy płacą podatki, utrzymują produkcję w kraju i nie wyprowadzają kapitału poza Polskę. Jednocześnie zwracają uwagę na niskie świadczenia emerytalne w rolnictwie oraz wysokie ryzyko ekonomiczne prowadzenia gospodarstwa.
Organizacja podkreśla, iż skoro padły tak ostre oceny, oczekuje ich uzasadnienia w otwartej dyskusji. Zaproszenie do debaty ma być – jak zaznaczono – próbą merytorycznego rozstrzygnięcia sporu o rzeczywistą kondycję polskiego rolnictwa.
Spór o obraz wsi i znaczenie produkcji rolnej
Cała sytuacja pokazuje, jak duże napięcia wywołują publiczne oceny dotyczące sektora rolnego. W tle sporu pozostaje pytanie o rzeczywistą dochodowość gospodarstw, strukturę własności ziemi i rolę dopłat w systemie gospodarczym.
Niezależnie od stanowisk stron, jedno pozostaje bezsporne: rolnictwo w Polsce funkcjonuje w warunkach silnej presji rynkowej, klimatycznej i politycznej, a jego znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju pozostaje strategiczne. Otwarta debata, jeżeli do niej dojdzie, może stać się okazją do konfrontacji opinii z danymi i doświadczeniem praktyków.

2 godzin temu



![RSM zdrożał o 90 zł, a to może nie być koniec. Jakie są ceny nawozów w Polsce? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/09/586649.webp)










