Cena pszenicy pod presją. Rekordowe zbiory w Argentynie i umowa Mercosur namieszają na rynkach?

1 godzina temu
Zdjęcie: Cena pszenicy pod presją


Podczas gdy europejscy rolnicy zmagają się z wysokimi kosztami produkcji, z Ameryki Południowej płyną wieści, które mogą mocno uderzyć w globalną cenę pszenicy w 2026 roku. Argentyna nie tylko zebrała rekordowe plony, ale też agresywnie tnie podatki eksportowe, korzystając z nowych przywilejów handlowych w ramach umowy z krajami Mercosur.

Żniwa marzeń: 27,5 mln ton ziarna

Argentyńscy rolnicy kończą właśnie sezon, który przejdzie do historii. Po latach dotkliwych susz, rok 2025 przyniósł idealny rozkład opadów, co pozwoliło produkcji wystrzelić o niemal 50% rok do roku. Według najnowszych raportów USDA, zbiory osiągnęły rekordowe 27,5 mln ton.

Przy tak ogromnej nadpodaży, Argentyna planuje wyeksportować aż 16 mln ton ziarna. Aby uczynić je jeszcze bardziej atrakcyjnym, rząd prezydenta Javiera Mileia zdecydował się na trwałe obniżenie podatków eksportowych (retenciones). Od grudnia stawki spadły z 9,5% do 7,5%. Dla rynków finansowych to jasny sygnał: podażowa presja z Ameryki Południowej sprawia, iż światowa cena pszenicy może szukać nowych minimów, gdyż argentyńscy eksporterzy zyskali potężną broń do walki o klienta w Azji i Afryce.

Produkcja pszenicy w Argentynie i pozostałych krajach Ameryki Południowej (USDA)

Jak rekordy w Argentynie i umowa Mercosur wpłyną na cenę pszenicy w Polsce?

To pytanie zadaje sobie wielu rolników nad Wisłą. Na pierwszy rzut oka Argentyna i Polska działają w nieco innych segmentach jakościowych. Argentyna dostarcza głównie pszenicę miękką, trafiającą do Brazylii czy Azji Południowej. Jednak rynek zbóż to system naczyń połączonych.

Jeśli tania pszenica z Argentyny wypchnie rosyjskie lub ukraińskie ziarno z rynków azjatyckich, nadmiar towaru ze Wschodu będzie jeszcze mocniej naciskał na granice Unii Europejskiej. Dodatkowo, obecność tak dużej ilości taniego ziarna na rynku globalnym przekłada się na giełdy światowe (Chicago, MATIF) i bezpośrednio wpływa na to, jaka cena pszenicy jest oferowana w polskich skupach. Sytuację komplikuje podpisana niedawno umowa handlowa UE-Mercosur, która ułatwia import produktów rolnych z Ameryki Południowej, stawiając europejskich producentów w trudnej pozycji konkurencyjnej.

Geopolityka: Wielka niewiadoma

Wszystkie powyższe prognozy opierają się na twardych danych o zbiorach i obecnych umowach handlowych. Należy jednak pamiętać, iż żyjemy w czasach, w których geopolityka może w ciągu jednej nocy odwrócić sytuację o 180 stopni.

Ewentualna eskalacja konfliktów na Bliskim Wschodzie lub w basenie Morza Czarnego, blokady kluczowych szlaków handlowych czy gwałtowne zmiany kursów walut mogą sprawić, iż argentyński rekord zostanie „wchłonięty” przez rynek szybciej, niż zakładają analitycy. W świecie, gdzie żywność staje się bronią, choćby rekordowe zbiory mogą nie wystarczyć, by trwale ustabilizować rynek. Dla rolnika w Polsce oznacza to jedno: w 2026 roku czujność i elastyczność w sprzedaży będą kluczowe, bo lokalna cena pszenicy może reagować na globalne wstrząsy polityczne.

Idź do oryginalnego materiału