Cena rzepaku na 6-miesięcznych maksimach. Efekt rozmów Trump-Xi i hossa na soi

3 godzin temu
Zdjęcie: cena rzepaku


Cena rzepaku na giełdzie Euronext przebiła psychologiczną barierę 480 euro/t, a czwartkowe zamknięcie serii najbliższej na poziomie 486 euro/t było najwyższym odczytem dla serii frontowej od końca lipca 2025 roku. Podczas gdy rynek oleistych bije rekordy, unijne kontrakty na zboża pozostają w trendzie bocznym.

Czwartkowa sesja na europejskim rynku oleistych upłynęła pod znakiem wyraźnej dominacji byków. Podczas gdy sektor nasion oleistych czerpie garściami z poprawy relacji handlowych na linii Waszyngton-Pekin, rynki zbóż wykazują znacznie mniejszą dynamikę. Pszenica na Euronext straciła symboliczne 0,13%, kończąc dzień na poziomie 193,50 euro/t, a kukurydza pozostała bez zmian (191,50 euro/t), co potwierdza ich obecną stabilizację w trendzie horyzontalnym.

Przeczytaj również – Ceny rzepaku i soi w górę! Administracja Trumpa wspiera biopaliwa

Cena rzepaku napędzana przez Chicago i biopaliwa

Głównym motorem napędowym czwartkowych wzrostów była sytuacja na giełdzie CBOT, gdzie soja zyskała aż 1,83% (ZSH26), a w szczytowym momencie dnia wzrosty te sięgały choćby 2,5%. Inwestorzy z entuzjazmem przyjęli doniesienia o rozmowie telefonicznej Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem. Według deklaracji prezydenta USA, Chiny mają zwiększyć zakupy amerykańskiej soi do poziomu 20 milionów ton w bieżącym roku obrotowym, co stanowi potężny skok względem dotychczas zabezpieczonych 12 milionów ton.

Dodatkowym wsparciem dla notowań oleistych są nowe propozycje Departamentu Skarbu USA dotyczące ulg podatkowych dla producentów paliw niskoemisyjnych. Nowe regulacje mają promować wykorzystanie północnoamerykańskich olejów roślinnych, co wywindowało ceny oleju sojowego na sześcio-miesięczne szczyty. W efekcie cena rzepaku w Paryżu (seria XRK26) osiągnęła w czwartek poziom 486 euro/t, co jest najwyższym zamknięciem serii frontowej od lipca ubiegłego roku.

Przeczytaj też – Rosną prognozy zbiorów w Brazylii. Czy ceny soi spadną?

Zboża w trendzie bocznym, ropa hamuje wzrosty

Warto zauważyć, iż mimo hossy na rynku oleistym, kontrakty na unijne zboża pozostają w trendzie bocznym. Notowania pszenicy na MATIF oscylują wokół 193-195 euro/t, balansując między obawami o mrozy na wschodzie Europy a silną konkurencją eksportową z Argentyny i Rosji. Brak wyraźnego kierunku na zbożach kontrastuje z dynamiką sektora oleistego, gdzie unijny rzepak zyskał w czwartek 0,62%.

Jednocześnie entuzjazm po stronie rzepaku był częściowo tonowany przez gwałtowne spadki na rynku energii. Notowania ropy naftowej typu Brent zanurkowały o 3,01%, spadając do poziomu 67,37 USD za baryłkę. Jest to efekt deeskalacji napięć w regionie Bliskiego Wschodu oraz zapowiedzianych rozmów dyplomatycznych w Omanie. Niemniej jednak, silny dolar (USD/PLN na poziomie 3,5892) i optymizm popytowy z Chin sprawiają, iż cena rzepaku utrzymuje się na wysokich poziomach, zdecydowanie wyróżniając się na tle stabilnych notowań zbóż.

Cena rzepaku w kraju: Wyraźne ożywienie w punktach skupu

Zgodnie z optymistycznymi sygnałami z giełdy Euronext (MATIF), polskie punkty skupu zareagowały na czwartkowe wzrosty. Średnia cena rzepaku na północy i południu Polski wzrosła 5 lutego do poziomu 2130 zł/t (dane z Agrolok), co stanowi kontynuację trendu wzrostowego z początku miesiąca.

Wzrosty te są bezpośrednią odpowiedzią na czwartkowe zamknięcie serii frontowej (najbliższej) na MATIF na poziomie 486 euro/t oraz umocnienie dolara, które wspiera konkurencyjność eksportu. Krajowi producenci, którzy wstrzymywali się ze sprzedażą, doczekali się poziomów cenowych najwyższych od lipca ubiegłego roku, co przy stabilnych cenach zbóż czyni rzepak w tej chwili najbardziej dynamicznym towarem w portfelu.

Idź do oryginalnego materiału