Ceny cieląt rekordowe. Ile kosztują cielęta i odsadki?

1 dzień temu

Ceny bydła biją w ostatnim czasie rekordy. Przekłada się to oczywiście na ceny cieląt i odsadków. Na rynku obserwujemy ich niespotykane dotychczas poziomy.

Obecna trudna sytuacja epidemiologiczna w Europie i brak możliwości transportu zwierząt z krajów, w których wystąpiła pryszczyca, a także przez cały czas stanowiąca problem choroba niebieskiego języka to wszystko zdecydowanie ogranicza import cieląt zza granicy.

Wysokie ceny bydła to wysokie ceny cieląt

Sytuacja z jednej strony ma swoje pozytywne aspekty, takie jak wysokie ceny bydła w skupach, z drugiej strony jednak trudno jest kupić w dobrej cenie i dobrej genetyce cielęta do opasu, żeby móc kontynuować produkcję. Rynek Słowacji był dla polskich producentów bydła mięsnego bardzo dobrym źródłem cieląt oraz odsadków, dlatego w obecnej sytuacji bardzo mocno odczuwamy jego zamknięcie.

– Ostatni raz kupowaliśmy cielęta ok. 1,5 miesiąca temu. Dwóch handlarzy odesłaliśmy z kwitkiem ponieważ ceny były zaporowe. Ostatecznie i tak musieliśmy kupić zwierzęta o średniej masie 40 kg za 1700 zł. Odsadków w ogóle już nie kupujemy – mówi producentka opasów z woj. łódzkiego. Dodaje, iż w tej chwili ceny są jeszcze wyższe, za 60-70 kg cielaka rasy simmental trzeba zapłacić choćby 2800 zł a za 100 kg aż 3800 zł.

Skąd pochodzą cielęta?

W tej chwili cielęta importowane sprowadzane są głównie z Litwy, Łotwy, Estonii czy Włoch, a ceny naprawdę zwalają z nóg. Firmy zajmujące się importem cielaków zza granicy mówią, iż takich cen jeszcze nie widzieli, a zapowiada się, iż zwierzęta do opasu będą jeszcze droższe.

Cielęta ras mlecznych do opasu sprowadzone z Włoch o średniej masie 55-80 kg kosztują do 3000 zł netto. Podobna cena jest dla 140 kg cieląt czarno-białych ze Wschodu. Za odsadka sprowadzonego z Litwy o średniej masie ciała 270-300 kg zapłacimy aż 6400 zł a cielak rasy simmental o masie 150 kg z tego samego kraju kosztuje choćby 4600 zł.

Niestety ceny cieląt i odsadków zachęcają producentów do zakupu „tanich” cieląt z nieznanych źródeł. Przestrzegamy przed korzystaniem z takich okazji, ponieważ jeżeli w naszym kraju pojawi się pryszczyca straty będą ogromne.

Dominika Zieja

Idź do oryginalnego materiału