Ceny mleka 2026: Kwietniowa sesja na GDT przyniosła drugą korektę, ale fundamenty z I kwartału wciąż pracują

6 godzin temu
Zdjęcie: Ceny nabiału GDT


Ceny mleka na rynkach światowych mają szansę na ożywienie, ponieważ skala wzrostów z I kwartału była imponująca i wciąż dominuje nad kwietniowym osłabieniem. W okresie od stycznia do marca indeks GDT wystrzelił o 26%, budując potężny kapitał wzrostowy, którego dwie ostatnie sesje spadkowe (łącznie ok. -6%) jeszcze nie zdołały w pełni zniwelować.

GDT (21 kwietnia 2026): Korekta wewnątrz hossy

Najnowsza aukcja Event 402 przyniosła spadek indeksu o -2,7%. Jest to kontynuacja korekty po sesji z 7 kwietnia (-3,4%).

  • Bilans kwartalny: Mimo dwóch „czerwonych” sesji w kwietniu, rynek nabiału wciąż znajduje się na znacznie wyższych poziomach niż na początku roku. Marcowy indeks nabiału FAO na poziomie 120,9 pkt potwierdził, iż globalny popyt wyszedł z ubiegłorocznej zapaści.
  • Sektorowa odporność: Podczas gdy masło mocno traci w kwietniu (łącznie ponad -15% w dwie sesje), ceny odtłuszczonego mleka w proszku (SMP) odbiły o +3,2%, co pokazuje, iż nie wszystkie kategorie produktów poddały się korekcie.

Nowe wyzwanie: Waluty i koszty logistyki

To, co w tej chwili najbardziej niepokoi sektor mleczarski, to nie tylko zachowanie giełdy w Nowej Zelandii, ale czynniki lokalne i geopolityczne:

  1. Umocnienie złotego: To zjawisko najmocniej uderza w rentowność. choćby przy relatywnie wysokich cenach światowych (wynikających z 26-procentowego rajdu w I kwartale), silny złoty „zabiera” marżę polskim eksporterom przy przeliczaniu walut.
  2. Koszty transportu: Wojna i napięcia wokół Iranu utrzymują ceny paliw na wysokim poziomie. Logistyka staje się „wąskim gardłem” – droższe dostawy do portów i sieci handlowych sprawiają, iż mleczarnie mają mniej środków na podwyżki w skupach.

Detal vs Skup: Rekordowe „nożyce cenowe”

Dane o inflacji za marzec 2026 pokazują niepokojący paradoks. Podczas gdy rolnicy w lutym i marcu otrzymywali średnio 1,86-1,90 zł/l, ceny detaliczne w sklepach wzrosły o +0,4% m/m (rok do roku są o 2,1% wyższe).

  • Handel detaliczny trzyma ceny wysoko, argumentując to kosztami energii i płac.
  • Silny złoty może jednak wymusić na sieciach obniżki produktów importowanych, co zmusi polskie mleczarnie do jeszcze twardszej walki o rentowność.

Podsumowanie: Czy szklanka jest do połowy pełna?

Mimo dwóch spadkowych sesji w kwietniu, bilans roku wciąż pozostaje dodatni dzięki 26-procentowemu rajdowi z I kwartału. Statystyczny dołek cen skupu z lutego (1,86 zł/l) prawdopodobnie nie zostanie przebity w dół, ale droga do stabilnych stawek powyżej 2 zł stała się wyboista przez silnego złotego i drogie paliwa.

Wnioski: Rynek giełdowy nabiału jest w fazie korekty po silnych wzrostach. Kolejne tygodnie pokażą, czy popyt z Azji (wspominany przez FAO) zdoła powstrzymać kwietniową korektę i zrównoważyć koszty logistyczne polskich zakładów.

Źródło danych: GDT, FAO, GUS

Idź do oryginalnego materiału