Ceny rzepaku i soi w górę! Administracja Trumpa wspiera biopaliwa

4 godzin temu
Zdjęcie: Trump wspiera biopaliwa


Ceny rzepaku na światowych giełdach odnotowały w środę, 4 lutego 2026 roku, wyraźne wzrosty, reagując na przełomowe decyzje administracji Donalda Trumpa dotyczące amerykańskiego sektora biopaliw. Choć głównym beneficjentem nowych przepisów podatkowych 45Z jest amerykańska soja, optymizm błyskawicznie przeniósł się na rynek kanadyjskiej canoli oraz unijnego rzepaku na giełdzie MATIF. Inwestorzy ruszyli do zakupów kontraktów giełdowych po ogłoszeniu wytycznych, które drastycznie ograniczają import zagranicznych tłuszczów do USA, zmuszając tamtejszy przemysł do oparcia produkcji paliw odnawialnych na surowcach z Ameryki Północnej.

Warto jednak zaznaczyć, iż entuzjazm ten jest tonowany przez potężne fundamenty podażowe z Ameryki Południowej oraz napiętą sytuację geopolityczną, które mogą ograniczać potencjał dalszych wzrostów na giełdach.

Globalna reakcja giełd: wzrosty od Chicago po Paryż

Środowa sesja przyniosła rzadko spotykaną zgodność na rynkach oleistych, gdzie impuls polityczny z USA przeważył nad obawami o nadpodaż.

  • Soja w Chicago (CBOT): Notowania soi wystrzeliły w górę o blisko 3%. Rynek zareagował na usunięcie kar za tzw. pośrednie zmiany w użytkowaniu gruntów (ILUC), co czyni biopaliwa z soi bardziej „zielonymi” i podwaja wartość przysługujących im ulg.
  • Canola w Winnipeg (ICE) i Rzepak na MATIF: Ceny rzepaku kanadyjskiego i unijnego również rosły w ślad za amerykańską soją. Inwestorzy zakładają, iż mniejszy import zużytych olejów z Azji do USA zmusi tamtejsze rafinerie do sięgnięcia po canolę, co zdejmie presję podażową z rynku europejskiego.

Dlaczego ceny rzepaku rosną dzięki decyzjom Trumpa?

Kluczem do zrozumienia obecnej sytuacji jest nowa konstrukcja ulgi 45Z (Clean Fuel Production Credit), która stawia na skrajny protekcjonizm:

  1. Blokada importu: Nowe przepisy wykluczają z dopłat paliwa produkowane z importowanego zużytego oleju spożywczego (UCO) czy łoju z Brazylii. To zmusza USA do oparcia się na rodzimej soi i rzepaku.
  2. Wyższe limity domieszek: Biały Dom zapowiedział podniesienie wymagań RFS (Renewable Fuel Standard), co zwiększa gwarantowany popyt na biokomponenty.
  3. Efekt domina: Ponieważ rynek olejów roślinnych jest systemem naczyń połączonych, każda tona soi zużyta na paliwo w USA wspiera globalnie ceny rzepaku.

Hamulce wzrostów: Brazylia i wojna handlowa z Chinami

Mimo pozytywnych impulsów z USA, istnieją czynniki, które mogą skutecznie hamować hossę w Chicago i na rynkach europejskich:

  • Rekordowe zbiory w Brazylii: Właśnie realizowane są historyczne żniwa w Brazylii. Prognozy na sezon 2025/26 mówią o rekordowej produkcji na poziomie 177–182 mln ton. Ta ogromna masa towaru już teraz wywiera presję na ceny soi w Chicago, a co za tym idzie, może studzić ceny rzepaku.
  • Niepewność handlowa z Chinami: Relacje na linii USA–Chiny oraz Kanada–Chiny pozostają napięte. Mimo doniesień o wstępnym porozumieniu Kanady z Pekinem w sprawie ceł na rzepak, rynek obawia się odwetu Chin za amerykańskie cła Trumpa. jeżeli Chiny ograniczą zakupy soi w USA na rzecz Brazylii, amerykańskie zapasy wzrosną, co może uderzyć w globalne wyceny nasion oleistych.

Podsumowując, rynek biopaliw w USA tworzy solidne dno dla cen, ale rekordowa podaż z Ameryki Południowej i ryzyko handlowe z Chinami sprawiają, iż droga do dalszych, gwałtownych wzrostów pozostaje wyboista.

Idź do oryginalnego materiału