Ceny wiśni runęły w kilka dni. Minister kieruje sprawę do UOKiK

1 godzina temu

Gwałtowny spadek cen skupu wiśni, problemy z odbiorem owoców i niemal równoczesne obniżki w zakładach przetwórczych wzbudziły niepokój sadowników. Minister rolnictwa Stefan Krajewski wystąpił do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zbadanie, czy na rynku nie doszło do naruszenia zasad uczciwej konkurencji lub nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej.

Ceny wiśni runęły w kilka dni. Minister kieruje sprawę do UOKiK. Fot. MRiRW

Pismo w tej sprawie trafiło już do Prezesa UOKiK. Interwencja resortu jest odpowiedzią na sygnały napływające przede wszystkim od producentów z województw łódzkiego i świętokrzyskiego.

Sadownicy alarmują: ceny spadły, a owoce czekają na odbiór

Producenci wiśni informują o coraz trudniejszej sytuacji podczas tegorocznych zbiorów. Problemem są nie tylko niskie stawki oferowane w punktach skupu, ale również wydłużający się czas oczekiwania na przyjęcie surowca przez zakłady przetwórcze, grupy producenckie i organizacje owocowo-warzywne.

Dla sadowników oznacza to dodatkowe ryzyko. Wiśnia jest owocem wyjątkowo nietrwałym, dlatego każde opóźnienie w odbiorze może prowadzić do pogorszenia jakości handlowej, a w konsekwencji do dalszego obniżenia ceny albo całkowitej odmowy przyjęcia partii owoców.

Docierają do nas sygnały od producentów wiśni o gwałtownym spadku cen skupu i problemach z odbiorem owoców. W tej sytuacji konieczne jest wyjaśnienie, czy na rynku nie doszło do naruszenia przepisów chroniących uczciwą konkurencję – powiedział minister Stefan Krajewski.

Wiśnie na tłoczenie po około 2 zł za kilogram

Z informacji przekazanych przez resort rolnictwa wynika, iż w ciągu zaledwie kilku dni lipca ceny skupu wyraźnie się obniżyły.

Wiśnie przeznaczone do mrożenia skupowano za około 4 zł za kilogram, natomiast owoce kierowane na tłoczenie wyceniano na około 2 zł za kilogram.

Minister zwrócił uwagę, iż podobne obniżki pojawiły się w tym samym czasie w wielu zakładach przetwórczych. Zdaniem resortu taka sytuacja może wymagać szczegółowego sprawdzenia przez organ odpowiedzialny za ochronę konkurencji.

Samo podobieństwo cen nie przesądza jeszcze o naruszeniu prawa. UOKiK ma jednak ustalić, czy decyzje podmiotów skupujących były podejmowane niezależnie, czy też na rynku mogły wystąpić praktyki ograniczające konkurencję.

Minister chce sprawdzenia rynku przez UOKiK

W piśmie skierowanym do Prezesa UOKiK minister rolnictwa zwrócił się o zbadanie, czy na rynku skupu wiśni mogło dojść do naruszenia dwóch kluczowych regulacji.

Chodzi o ustawę o ochronie konkurencji i konsumentów oraz ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi.

Druga z tych ustaw ma szczególne znaczenie dla rolników i sadowników, którzy często znajdują się w słabszej pozycji negocjacyjnej wobec dużych odbiorców, przetwórni i sieci handlowych.

UOKiK może analizować między innymi sposób ustalania cen, warunki odbioru surowca, praktyki stosowane wobec dostawców oraz ewentualne porozumienia pomiędzy uczestnikami rynku.

Ciągnik przewrócił się na polu. Jedna osoba zginęła, kierowca był pijany

Czas działa na niekorzyść producentów

Dla sadowników najważniejsze jest jednak szybkie rozwiązanie problemu. Wiśni nie można długo przechowywać bez odpowiedniego zaplecza chłodniczego, a spiętrzenie dostaw w szczycie zbiorów zwiększa presję na producentów.

W praktyce rolnik często staje przed wyborem: sprzedać owoce po niskiej cenie albo ryzykować, iż stracą one wartość i nie zostaną odebrane wcale.

Interwencja ministra nie oznacza jeszcze, iż na rynku doszło do zmowy lub innego naruszenia prawa. Ma jednak umożliwić sprawdzenie, czy gwałtowny i równoczesny spadek cen wynikał wyłącznie z sytuacji podażowej, czy również z działań ograniczających uczciwą konkurencję.

Idź do oryginalnego materiału