Ceny zbóż znalazły się w wyjątkowo skomplikowanym punkcie. Z jednej strony groźba zablokowania bałtyckiego szlaku tranzytowego i ataki na infrastrukturę portową napędzają obawy o ciągłość dostaw. Z drugiej strony – pojawiające się doniesienia o możliwych rozmowach w sprawie bezpieczeństwa żeglugi wywołują gwałtowne korekty spadkowe. Mimo lokalnych trudności produkcyjnych ceny zbóż po krótkich zrywach napotykają na twardy opór rynku.
Czytaj również:
Presja logistyczna na Bałtyku i czarnomorski korytarz
Eskalacja działań militarnych w basenie czarnomorskim doprowadziła do paraliżu dotychczasowych tras wywozowych. W efekcie handlowcy zaczęli przekierowywać strumień towarowy na północ, wykorzystując infrastrukturę państw bałtyckich.
- Reakcja Państw Bałtyckich: Łotwa rozważa wprowadzenie ceł sięgających 300% na rosyjskie produkty w tranzycie, dążąc do wypracowania wspólnego stanowiska z Litwą i Estonią.
- Problem magazynowy: Wyłączenie alternatywnych portów (m.in. w Kłajpedzie czy Rydze) grozi odcięciem jedynego bufora bezpieczeństwa i doprowadzeniem do zatorów kolejowych w głębi kraju.
- Kontrola pochodzenia: Trwające weryfikacje laboratoryjne mają na celu wyeliminowanie z obrotu towaru pochodzącego z terenów okupowanych.
Morze Czarne i kluczowa rola rosyjskiego eksportu
Napięcia wokół szlaków wodnych pozostają głównym zapalnikiem cenowym. Niezwykle istotnym elementem tej układanki jest pszenica z Rosji oraz ziarno z Ukrainy, które trafiają na rynek globalny w warunkach podwyższonego ryzyka transportowego.
- Uzależnienie od szlaków: Mimo szukania alternatywnych dróg lądowych i bałtyckich, Morze Czarne pozostaje strategicznym gardłem dla dostaw z całego regionu.
- Eksportowy szach-mat: Ewentualny całkowity paraliż obydwu dróg (czarnomorskiej i bałtyckiej) stawia pod znakiem zapytania realną podaż ziarna na rynkach docelowych, zwłaszcza w Afryce i na Bliskim Wschodzie.
- Element dyplomatycznej gry: Odcięcie dróg przez porty sąsiadów zwiększa presję na odblokowanie bezpiecznej żeglugi na południu, co dla wielu graczy staje się warunkiem koniecznym do utrzymania płynności handlu.
Czarnomorskie zapasy a cenne gatunki zbóż
Obserwując kształtowanie się stawek na giełdach, widać wyraźnie, iż ceny pszenicy pozostają pod silnym wpływem bilansu podażowo-popytowego:
- Trudny sezon na Zachodzie: Fatalne zbiory kukurydzy w Europie (szczególnie we Francji) oraz bardzo niskie zbiory pszenicy w USA wykreowały głęboki deficyt u części zachodnich producentów.
- Dobre zbiory na Wschodzie: Zarówno w Rosji, jak i w Ukrainie tegoroczne zbiory zbóż kształtują się na wysokich poziomach.
- Presja akumulowanego towaru: Przy utrudnionym wywozie surowiec gromadzi się w tamtejszych magazynach. Rynek wie, iż te spory wolumeny prędzej czy później będą musiały zostać uwolnione. Wizja powrotu tego towaru na rynek skutecznie tłumi trwałe wzrosty i powstrzymuje ceny pszenicy przed marszem w kierunku historycznych szczytów.
Dlaczego ceny zbóż uderzają w szklany sufit?
Sytuacja na giełdach wykazuje wyraźną dwufazowość: silne podłoże wzrostowe budowane w okresach eskalacji oraz chłodzenie nastrojów po jakichkolwiek sygnałach uspokojenia sytuacji.
- Krótkoterminowe korekty: Reakcją na zapowiedzi ewentualnych rozmów dyplomatycznych są natychmiastowe spadki notowań. Rynek błyskawicznie dyskontuje doniesienia o możliwości odblokowania szlaków morskich.
- Utrzymujący się fundament: Z drugiej strony, ograniczenia logistyczne oraz uszczuplone zbiory w USA czy UE sprawiają, iż rynkowe ceny zbóż utrzymują się wyżej niż przed rokiem.
- Daleko od rekordów z 2022 roku: Mimo iż wskaźniki cenowe zanotowały odbicie, do ekstremalnych poziomów z 2022 roku wciąż brakuje bardzo wiele. Świadomość wysokich zapasów w basenie czarnomorskim oraz ostrożna polityka zakupowa importerów skutecznie blokują trwały powrót do historycznych rekordów.
Prognozy WASDE: Potężna produkcja i rosnące zapasy na Wschodzie
Twarde dane z sierpniowego raportu USDA potwierdzają potężny potencjał produkcyjny w regionie czarnomorskim, ale też wskazują na wyraźne wąskie gardło w wywozie:
- Rosja: Prognoza zbiorów pszenicy utrzymuje się na wysokim poziomie 88,5 mln ton. Jednak z powodu trudności logistycznych prognozowany eksport spadł w sierpniowym szacunku z 47,5 mln ton do 46,0 mln ton. Efektem tego cięcia jest wyraźny wzrost zapasów końcowych – z 12,09 mln ton do 13,59 mln ton.
- Ukraina: Amerykańscy analitycy podnieśli szacunki zbiorów pszenicy z 24,0 mln ton do 25,4 mln ton. Mimo wyższej produkcji, prognoza eksportu została obniżona z 14,5 mln ton do 13,5 mln ton. Spowodowało to niemal podwojenie prognozowanych zapasów końcowych z 2,53 mln ton do 4,80 mln ton.
Te liczby doskonale tłumaczą rynkowy rygor: pszenica z Rosji oraz ziarno z Ukrainy rodzą się w obfitości, ale problemy z tranzytem zatrzymują je w krajowych elewatorach. Wizja ponad 18 mln ton skumulowanych zapasów końcowych u obu tych dostawców działa jak potężna poduszka bezpieczeństwa dla importerów, skutecznie hamując rynkowe podwyżki i powstrzymując ceny pszenicy przed trwałym marszem w górę.

1 godzina temu






![Ceny prosiąt mocno w dół. Duńskie już od 170 zł/szt. [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/618886.webp)







