Takiego scenariusza inwestorzy się nie spodziewali. Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) znacząco podniósł prognozy plonów kukurydzy w USA, wywołując gwałtowną przecenę na światowych giełdach. W piątek, 9 października, notowania kukurydzy w Chicago mocno spadły, pociągając za sobą pszenicę i europejski rynek zbóż. Tymczasem sytuacja w Unii Europejskiej wygląda zupełnie inaczej – prognozy zbiorów są obniżane, a zapasy pszenicy mogą spaść do najniższych od lat poziomów.
Ceny zbóż pod presją! Kukurydza mocno tanieje. Co z pszenicą?USDA zaskoczyło rynek. Amerykańska kukurydza wywołała przecenę
Piątkowa publikacja październikowego raportu WASDE przyniosła informacje, które całkowicie zmieniły nastroje na rynku zbóż. Zamiast oczekiwanego obniżenia prognoz plonowania kukurydzy w Stanach Zjednoczonych, USDA zdecydowało się na ich znaczące podwyższenie.
Prognozowany plon kukurydzy wzrósł z 178,5 do 181,2 buszla z akra. To podwyżka aż o 2,7 buszla, podczas gdy analitycy spodziewali się spadku wydajności o co najmniej 0,5 buszla z akra.
W rezultacie szacowane zbiory kukurydzy w USA zwiększono do 407,3 mln ton, czyli o około 6 mln ton więcej niż we wcześniejszej prognozie.
Jeżeli przewidywania się potwierdzą, będzie to drugi najwyższy wynik w historii amerykańskiego rolnictwa, ustępujący jedynie rekordowym zbiorom z poprzedniego roku, które wyniosły 430,9 mln ton.
Reakcja rynku była natychmiastowa. Kontrakty terminowe na kukurydzę na giełdzie CBoT w Chicago straciły w piątek około 20 centów na buszlu, a w trakcie sesji przecena zbliżała się choćby do 30 centów.
Spadki gwałtownie przeniosły się na inne zboża oraz europejską giełdę Euronext w Paryżu.
Światowe zapasy kukurydzy gwałtownie rosną
Jeszcze większe znaczenie dla rynku ma zmiana globalnego bilansu kukurydzy. Według najnowszych prognoz USDA światowe zapasy końcowe tego zboża w okresie 2026/2027 wzrosną do 280,44 mln ton.
To aż 8,34 mln ton więcej niż prognozowano we wrześniu, kiedy szacowano je na 272,10 mln ton.
Tak duża korekta oznacza zwiększenie przewidywanej dostępności kukurydzy na światowym rynku i stanowi istotny czynnik wywierający presję na ceny.
Znacznie mniejsze zmiany dotyczą pozostałych głównych upraw:
- Pszenica: światowe zapasy końcowe obniżono z 276,29 do 276,04 mln ton.
- Kukurydza: zapasy podniesiono z 272,10 do 280,44 mln ton.
- Soja: zapasy zwiększono z 124,02 do 124,28 mln ton.
Z zestawienia wynika, iż to właśnie kukurydza odpowiada za największe zmiany w światowym bilansie zbóż.
Pszenicy w Europie będzie mniej. Zapasy mogą mocno spaść
Podczas gdy Stany Zjednoczone przygotowują się do bardzo wysokich zbiorów kukurydzy, sytuacja na europejskim rynku pszenicy staje się coraz bardziej napięta.
USDA obniżyło prognozę produkcji pszenicy w Unii Europejskiej o 800 tys. ton, do 133 mln ton. Jednocześnie podniesiono przewidywane zużycie tego zboża na cele paszowe o 1 mln ton.
Konsekwencje tych dwóch zmian są istotne.
Zapasy końcowe pszenicy w UE na czerwiec 2027 roku mają wynieść zaledwie 11,7 mln ton, wobec 13,5 mln ton prognozowanych jeszcze miesiąc wcześniej.
Dla porównania, na koniec czerwca 2026 roku zapasy wynosiły 19 mln ton.
Oznacza to, iż w ciągu roku unijne zapasy pszenicy mogą zmniejszyć się o około 7,3 mln ton, czyli ponad 38 proc.
To istotny sygnał dla europejskich producentów. Mimo obecnej presji spadkowej ze strony giełd amerykańskich bilans pszenicy w UE pozostaje napięty, co może ograniczać skalę dalszych przecen.
Potencjalnym wsparciem dla notowań na początku nowego tygodnia może być również powrót Algierii na rynek zakupów pszenicy.
Kukurydza w UE: kolejne cięcie prognoz zbiorów
Jeszcze wyraźniej pogarszają się prognozy dotyczące europejskiej produkcji kukurydzy.
USDA obniżyło szacunki tegorocznych zbiorów w Unii Europejskiej z 50,6 mln do zaledwie 48 mln ton. Oznacza to miesięczną redukcję o 2,6 mln ton, czyli ponad 5 proc.
Jednak spadek produkcji nie przełożył się w pełni na pogorszenie bilansu tego zboża.
Amerykański Departament Rolnictwa jednocześnie zmniejszył prognozę wykorzystania kukurydzy w sektorze paszowym o 2,2 mln ton, do 51,2 mln ton.
W praktyce oznacza to, iż mniejsze przewidywane zapotrzebowanie na pasze w znacznym stopniu równoważy redukcję prognozowanych zbiorów.
Europejski rynek kukurydzy znalazł się więc w trudnym położeniu. Z jednej strony prognozy krajowej produkcji w UE są coraz niższe, z drugiej – rosnąca dostępność surowca w USA wywiera presję na światowe notowania.
Pszenica w Chicago również pod presją. Eksport z USA słabnie
Piątkowa przecena nie ominęła pszenicy. Jej notowania w Chicago podążyły za spadającymi cenami kukurydzy, ale dodatkowym czynnikiem okazały się zmiany w amerykańskim bilansie.
USDA podniosło prognozę zapasów końcowych pszenicy w Stanach Zjednoczonych z 19,51 do 20,14 mln ton.
Jednocześnie obniżono szacunki eksportu o 700 tys. ton, do 20,4 mln ton.
Mniejsze perspektywy sprzedaży zagranicznej oznaczają większą ilość ziarna pozostającą na rynku amerykańskim, co nie sprzyja odbiciu cen.
W skali światowej USDA podniosło natomiast prognozę produkcji pszenicy w Kanadzie o 500 tys. ton, do 36,5 mln ton.
Soja uniknęła gwałtownej wyprzedaży
Na tle zbóż stosunkowo dobrze zachowała się soja. USDA podniosło prognozę amerykańskich plonów z 52,8 do 53,1 buszla z akra, a oczekiwaną produkcję określono na rekordowym poziomie 124,15 mln ton.
Pomimo zwiększenia prognozy zbiorów nie doszło jednak do równie silnej wyprzedaży jak na rynku kukurydzy.
Powodem jest korzystniejsza sytuacja po stronie popytu. Wyższe prognozy eksportu oraz przerobu soi pozwoliły utrzymać przewidywane amerykańskie zapasy końcowe na poziomie około 8,6 mln ton.
Pokazuje to, jak duże znaczenie dla kształtowania cen ma nie tylko sama wielkość produkcji, ale również zdolność rynku do zagospodarowania dodatkowej podaży.
Co dalej z cenami zbóż? Rynek czeka na nowe impulsy
Po piątkowym załamaniu notowań najważniejszym pytaniem pozostaje to, czy presja spadkowa utrzyma się w kolejnych dniach.
Dla kukurydzy dominującym czynnikiem pozostaje bardzo wysoka prognoza produkcji w USA oraz wzrost światowych zapasów. Dopóki rynek nie otrzyma sygnałów wskazujących na większy popyt lub ograniczenie podaży, możliwości trwałego odbicia cen mogą być ograniczone.
Inaczej wygląda sytuacja pszenicy. W Unii Europejskiej prognozowany spadek produkcji i wyraźne zmniejszenie zapasów mogą stanowić przeciwwagę dla negatywnych impulsów z Chicago.
Na notowania będą wpływać również decyzje największych importerów, sytuacja geopolityczna oraz warunki handlu międzynarodowego, w tym bezpieczeństwo transportu morskiego.
Dla polskich rolników najważniejsze jest to, iż światowy i europejski bilans zbóż zaczynają wysyłać odmienne sygnały. Amerykańska kukurydza ciąży cenom, ale ograniczone zapasy pszenicy w UE mogą z czasem działać stabilizująco na europejski rynek.
Piątkowe spadki na giełdach nie przesądzają więc jeszcze o kierunku cen skupu w Polsce. Wiele będzie zależało od kolejnych notowań MATIF, kursu złotego, popytu eksportowego oraz sytuacji podażowej na krajowym rynku.

2 godzin temu















