Drzewo rośnie na prywatnej posesji, więc właściciel może je wyciąć bez pytania kogokolwiek o zgodę? Nie zawsze. W 2026 roku najważniejsze znaczenie mają gatunek drzewa, obwód pnia oraz cel, w jakim ma zostać usunięte. W niektórych przypadkach formalności nie są potrzebne, w innych konieczne będzie zgłoszenie zamiaru wycinki, a czasem dodatkowe ograniczenia wynikają z ochrony przyrody czy przepisów konserwatorskich.
Chcesz wyciąć drzewo na swojej działce? Najpierw sprawdź te trzy limity. Fot. pixabayNajważniejsza zasada jest stosunkowo prosta: zanim uruchomimy piłę, trzeba najpierw zmierzyć obwód pnia na wysokości 5 cm nad ziemią. To właśnie ten pomiar decyduje w wielu przypadkach o tym, czy wycinkę trzeba zgłosić.
50, 65 czy 80 cm? Gatunek drzewa ma znaczenie
Przepisy przewidują trzy podstawowe limity obwodu pnia.
Najwyższy, wynoszący 80 cm, dotyczy:
- topoli,
- wierzb,
- klonu jesionolistnego,
- klonu srebrzystego.
Limit 65 cm stosuje się do:
- kasztanowca zwyczajnego,
- robinii akacjowej,
- platanu klonolistnego.
W przypadku pozostałych gatunków granica wynosi 50 cm. Dotyczy to więc m.in. wielu popularnych na posesjach brzóz, sosen, świerków, lip czy dębów.
Jeżeli obwód pnia nie przekracza adekwatnego limitu, właściciel prywatnej działki może co do zasady usunąć drzewo bez zgłoszenia wynikającego z tego obowiązku.
Większe drzewo? Trzeba zgłosić zamiar wycinki
Inaczej wygląda sytuacja, gdy ustawowy limit zostanie przekroczony.
Osoba fizyczna usuwająca drzewo ze swojej nieruchomości na cel niezwiązany z prowadzeniem działalności gospodarczej powinna wówczas zgłosić zamiar jego usunięcia.
Nie jest to jeszcze klasyczne zezwolenie. To uproszczona procedura, która dotyczy przede wszystkim właścicieli prywatnych posesji.
W zgłoszeniu trzeba podać m.in. dane właściciela, oznaczenie nieruchomości oraz wskazać na mapie lub rysunku, gdzie znajduje się drzewo przeznaczone do wycinki.
Urzędnik może przyjechać na oględziny
Po otrzymaniu prawidłowego zgłoszenia urząd ma 21 dni na przeprowadzenie oględzin.
Podczas wizyty ustalany jest m.in. gatunek drzewa i rzeczywisty obwód pnia.
Następnie urząd ma 14 dni od dnia oględzin na wniesienie sprzeciwu w drodze decyzji administracyjnej. jeżeli sprzeciwu nie będzie, właściciel może przystąpić do wycinki.
Warto jednak zachować ostrożność i przed rozpoczęciem prac upewnić się w urzędzie, iż decyzja o sprzeciwie rzeczywiście nie została wysłana. Można również wystąpić o zaświadczenie potwierdzające brak podstaw do sprzeciwu.
Na wycinkę jest sześć miesięcy
Samo przejście procedury zgłoszeniowej nie daje bezterminowego prawa do usunięcia drzewa.
Jeżeli właściciel nie zetnie go w ciągu 6 miesięcy od przeprowadzonych oględzin, konieczne będzie dokonanie kolejnego zgłoszenia.
Istotne są również plany dotyczące nieruchomości.
Jeżeli w ciągu pięciu lat od oględzin właściciel wystąpi o pozwolenie na budowę związaną z działalnością gospodarczą na części działki, na której znajdowało się usunięte drzewo, urząd może naliczyć opłatę za jego usunięcie.
Drzewa owocowe na innych zasadach
Znacznie mniej formalności dotyczy zwykle drzew i krzewów owocowych.
Jabłonie, grusze, śliwy, wiśnie, czereśnie czy brzoskwinie można co do zasady usuwać bez zezwolenia niezależnie od obwodu pnia.
Są jednak wyjątki.
Zwolnienie nie obowiązuje m.in. wtedy, gdy drzewa owocowe znajdują się na nieruchomości lub jej części wpisanej do rejestru zabytków albo rosną na terenach zieleni.
Suche drzewo też nie oznacza pełnej dowolności
Dość częstym błędem jest założenie, iż skoro drzewo uschło, można je bez żadnych formalności ściąć.
Takiej ogólnej zasady w przepisach nie ma.
Martwe, ale przez cały czas stojące drzewo zasadniczo podlega tym samym regułom dotyczącym obwodu, gatunku i celu wycinki co drzewo żywe.
Odrębnie traktowane mogą być natomiast drzewa złamane lub wywrócone wskutek działania sił natury, wypadku czy katastrofy.
Uwaga na ptaki i inne chronione gatunki
Nawet o ile właściciel spełnia warunki pozwalające na usunięcie drzewa bez zgłoszenia, nie oznacza to automatycznie, iż może prowadzić wycinkę w każdych okolicznościach.
Trzeba uwzględnić przepisy dotyczące ochrony gatunkowej.
Jeśli na drzewie znajdują się chronione ptaki, ich gniazda, jaja czy pisklęta, wycinka może naruszać obowiązujące zakazy.
Szczególna ostrożność potrzebna jest w okresie lęgowym. Jak wskazuje GDOŚ, podczas pełnego ulistnienia znacznie trudniej zauważyć gniazda, dlatego w wielu przypadkach bezpieczniejszym okresem prowadzenia takich prac jest czas od 16 października do końca lutego.
Zabytek, Natura 2000 albo park krajobrazowy? Zasady mogą być ostrzejsze
Sam pomiar pnia nie zawsze wystarczy.
Jeżeli nieruchomość jest wpisana do rejestru zabytków, adekwatnym organem w sprawach dotyczących usuwania drzew może być wojewódzki konserwator zabytków.
Dodatkowe ograniczenia mogą obowiązywać także na terenach objętych ochroną przyrody, m.in. w parkach krajobrazowych, rezerwatach, parkach narodowych czy na obszarach Natura 2000.
Urząd może również sprzeciwić się wycince, o ile drzewo rośnie np. na terenie przeznaczonym w miejscowym planie na zieleń albo spełnia kryteria pozwalające objąć je ochroną jako pomnik przyrody.
Nielegalna wycinka może oznaczać wysoką karę
Zignorowanie obowiązku zgłoszenia lub wycięcie drzewa mimo sprzeciwu urzędu może skończyć się administracyjną karą pieniężną.
Dlatego przed rozpoczęciem prac najbezpieczniej sprawdzić trzy rzeczy: gatunek drzewa, obwód pnia zmierzony 5 cm nad ziemią oraz status nieruchomości.
Właściciel działki powinien także upewnić się, iż drzewo nie jest siedliskiem chronionych gatunków i iż usunięcie go nie wymaga dodatkowych uzgodnień.
W praktyce kilka minut poświęconych na pomiar i sprawdzenie przepisów może uchronić przed znacznie poważniejszym problemem niż samo usunięcie drzewa.

1 godzina temu















