Cichy cios wojny w siarkę – rolnictwo może zapłacić najwyższą cenę

2 godzin temu

Konflikt na Bliskim Wschodzie zaczyna mieć skutki, które wykraczają daleko poza rynek ropy. Tym razem problem dotyka fundamentów produkcji rolnej. Blokada cieśniny Ormuz – jednego z najważniejszych szlaków transportowych świata – zachwiała globalnym rynkiem siarki i nawozów.

To właśnie przez ten wąski przesmyk przechodzi:

  • blisko 50% światowego handlu siarką drogą morską,
  • 1/4 eksportu amoniaku,
  • 1/3 eksportu mocznika.

W praktyce oznacza to jedno: zakłócenia w Ormuzie natychmiast odbijają się na rolnictwie na całym świecie.

Ceny eksplodują. Scenariusz kryzysowy już na horyzoncie

Analitycy ostrzegają, iż sytuacja może gwałtownie wymknąć się spod kontroli. Już teraz ceny siarki rosną w tempie alarmującym – jeszcze przed konfliktem były niższe o około 200 dolarów na tonie.

Dziś oscylują wokół 700 dolarów, ale prognozy są jeszcze bardziej niepokojące:

  • możliwy wzrost powyżej 800 dolarów za tonę,
  • ubytek choćby 4 mln ton siarki przy dłuższej blokadzie,
  • poważne zakłócenia w przemyśle przetwórczym.

To nie tylko liczby – to realne zagrożenie dla dostępności nawozów.

Nawozy pod presją. Rolnictwo na pierwszej linii

Najbardziej odczuje to sektor nawozowy. Siarka i kwas siarkowy to podstawowe komponenty wykorzystywane przy produkcji:

  • nawozów fosforowych,
  • siarczanu amonu,
  • superfosfatów.

Bez nich produkcja staje się droższa lub wręcz ograniczona.

Eksperci nie mają wątpliwości – wojna uderza w rolnictwo z opóźnieniem, ale bardzo boleśnie. W dłuższej perspektywie najważniejsze będą ceny gazu, które już dziś stanowią główny koszt w produkcji nawozów azotowych.

Polska w wyjątkowej sytuacji, ale nie bezpieczna

Na tle świata Polska ma pewną przewagę – przez cały czas posiada własne źródła siarki. Funkcjonują m.in.:

  • kopalnia Osiek (unikalna metoda podziemnego wytapiania),
  • kopalnia Basznia II.

Dzięki temu kraj nie jest uzależniony od importu w takim stopniu jak inne regiony.

Jednak globalny rynek i tak oddziałuje na ceny. choćby przy stabilnych dostawach koszty produkcji nawozów mogą rosnąć, bo wpływ mają również ceny energii i gazu.

KGHM i strategiczna produkcja kwasu siarkowego

Ważną rolę odgrywa także KGHM Polska Miedź, który produkuje około 600 tys. ton kwasu siarkowego rocznie.

Surowiec ten powstaje przy rafinacji miedzi i trafia:

  • do przemysłu nawozowego,
  • do przetwórstwa metali (m.in. kobaltu i niklu),
  • na rynki zagraniczne – także poza Europę.

To pokazuje, jak bardzo siarka i jej pochodne są powiązane z całym łańcuchem gospodarki – od rolnictwa po elektromobilność.

Efekt domina już się zaczyna

Eksperci wskazują, iż branża nawozowa od lat działa pod presją:

  • wysokich cen gazu,
  • ograniczeń handlowych,
  • skutków wojny w Ukrainie.

Teraz dochodzi kolejny czynnik – konflikt w Iranie i zagrożenie dla Ormuzu.

Efekt? Kolejne uderzenie w koszty produkcji rolnej, które może przełożyć się na:

  • droższe nawozy,
  • wyższe koszty upraw,
  • presję na ceny żywności.

Rolnictwo między geopolityką a kosztami

Choć problem zaczyna się tysiące kilometrów od Polski, jego skutki mogą być odczuwalne bardzo szybko. Rolnictwo, jak mało która branża, jest dziś uzależnione od globalnych łańcuchów dostaw.

I właśnie dlatego konflikt w cieśninie Ormuz pokazuje jedno:
wojna nie musi dotyczyć bezpośrednio rolników, by uderzyć w ich gospodarstwa z pełną siłą.

Początek wiosennego sezonu ubezpieczenia upraw
Idź do oryginalnego materiału