Rynek środków ochrony roślin czeka kolejny istotny ruch. Corteva i belgijska firma Globachem podpisały umowę o utworzeniu spółki joint venture, która ma przyspieszyć rozwój, rejestrację i komercjalizację nowych rozwiązań dla rolnictwa. Partnerzy podzielą się udziałami po równo, a pierwsze efekty współpracy mają trafić na rynek na początku lat 30. XXI wieku.
Corteva i Globachem łączą siły. Nowa spółka ma przyspieszyć rozwój środków ochrony roślinNowa spółka ma skoncentrować się przede wszystkim na ochronie najważniejszych upraw w Europie oraz obu Amerykach. Jej zadaniem będzie przejmowanie najbardziej perspektywicznych technologii znajdujących się już na zaawansowanym etapie rozwoju i doprowadzanie ich do etapu rejestracji oraz sprzedaży.
Spółka 50/50 i wspólny rozwój nowych produktów
Corteva i Globachem zdecydowały się na model joint venture z udziałami podzielonymi po 50 proc. Spółka ma funkcjonować jako niezależny podmiot, korzystający jednocześnie z technologii, zaplecza badawczego i doświadczenia obu firm.
Najważniejszym celem przedsięwzięcia będzie skrócenie drogi od opracowania substancji lub formulacji do gotowego produktu dostępnego dla rolników.
Nowe rozwiązania będą mogły być następnie komercjalizowane przez jedną lub obie spółki macierzyste, za pośrednictwem już istniejących kanałów sprzedaży.
Corteva: kooperacja ma poszerzyć portfolio
Jak podkreśla Corteva, utworzenie nowej spółki jest elementem szerszej strategii rozwoju działalności w segmencie ochrony roślin.
„To najnowszy przykład tego, jak wykorzystujemy współpracę do wzmocnienia i poszerzenia naszego portfolio, przygotowując się po planowanym oddzieleniu do uruchomienia działalności jako samodzielna firma zajmująca się ochroną upraw” – mówi Brook Cunningham, starszy wiceprezes Corteva.
Firma liczy przede wszystkim na połączenie własnego potencjału badawczo-rozwojowego z doświadczeniem Globachem w tworzeniu formulacji i przygotowywaniu produktów do wprowadzenia na rynek.
„Łącząc nasze wiodące w branży możliwości w zakresie rozwoju i innowacji z doświadczeniem Globachem w zakresie formulacji, dążymy do skalowania i przyspieszenia dostarczania bardziej dopasowanych, kompleksowych rozwiązań dla głównych upraw na docelowych rynkach”.
Współpraca firm trwa już od lat
Nowe joint venture nie jest pierwszym wspólnym projektem obu przedsiębiorstw. Corteva i Globachem współpracują już od wielu lat, dlatego nowa struktura ma pozwolić na wykorzystanie istniejących relacji i szybsze rozpoczęcie prac.
W praktyce oznacza to, iż firmy nie zaczynają współpracy od podstaw. Mają już doświadczenie we wspólnym prowadzeniu projektów, a nowa spółka ma tę współpracę sformalizować i rozszerzyć.
Globachem: razem można szybciej dostarczać innowacje
Na znaczenie połączenia kompetencji obu przedsiębiorstw zwraca uwagę również Globachem.
„Zawarcie ostatecznej umowy dotyczącej utworzenia spółki joint venture stanowi istotny kamień milowy w naszej długoletniej relacji z Cortevą i odzwierciedla nasze wspólne przekonanie, iż kooperacja to najszybszy sposób na zapewnienie rolnikom wartościowych innowacji” – mówi Koen Quaghebeur, dyrektor ds. wizji i współzałożyciel Globachem.
W jego ocenie szczególnie istotne będzie połączenie zaplecza badawczego Cortevy z doświadczeniem Globachem w zakresie formulacji, rozwoju produktu i procedur regulacyjnych.
„Światowej klasy potencjał Cortevy w zakresie odkryć i rozwoju oraz doświadczenie Globachem w zakresie rozwoju produktów, formulacji i wdrażania regulacji tworzą razem potężną platformę innowacji. Spółka joint venture przyspieszy dostarczanie zróżnicowanych rozwiązań w zakresie ochrony upraw, które pomogą rolnikom sprostać zmieniającym się wyzwaniom agronomicznym i wykorzystać nowe możliwości. Z entuzjazmem budujemy firmę, która łączy mocne strony obu organizacji, tworząc trwałą wartość dla rolników, naszych partnerów i obu spółek macierzystych”.
Nowe środki dopiero w kolejnej dekadzie
Choć porozumienie zostało zawarte już teraz, na pierwsze nowe produkty trzeba będzie jeszcze poczekać. Według zapowiedzi rozwiązania opracowane przez joint venture mają zacząć pojawiać się na rynku na początku lat 30. XXI wieku.
To pokazuje, jak długotrwały jest w tej chwili proces wprowadzania nowych środków ochrony roślin – od etapu badań, poprzez formulację i testy, aż po wieloletnie procedury rejestracyjne.
Dla rolników szczególnie ważne będzie to, czy nowa spółka faktycznie doprowadzi do zwiększenia liczby dostępnych rozwiązań ochronnych. W Europie sektor ten znajduje się pod silną presją regulacyjną, a kolejne substancje czynne są wycofywane lub ich zastosowanie jest ograniczane. Jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na produkty bardziej selektywne, skuteczne i dostosowane do coraz bardziej restrykcyjnych wymagań środowiskowych.
Finalizacja jeszcze w 2026 roku
Zakończenie transakcji planowane jest na czwarty kwartał 2026 roku. Wcześniej konieczne pozostało uzyskanie wszystkich wymaganych zgód i zezwoleń regulacyjnych.
Jeżeli proces przebiegnie zgodnie z planem, nowa spółka stanie się kolejnym przykładem konsolidacji kompetencji na rynku agrochemicznym. Dla branży może mieć to szczególne znaczenie w czasie, gdy opracowanie i rejestracja nowych środków ochrony roślin stają się coraz bardziej kosztowne, skomplikowane i czasochłonne.

3 godzin temu
![Pszenica tanieje, ale inne zboża ruszyły w górę. Jakie są dziś ceny skupu? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/945545.webp)














