Piątkowa sesja na światowych rynkach surowcowych przyniosła wyraźne schłodzenie nastrojów. Zboża znalazły się pod silną presją podaży, a notowania rzepaku rozegrały prawdziwy rollercoaster wokół psychologicznej bariery 500 EUR/t. Kluczową rolę odegrały nie tylko dane o stanie upraw w Europie, ale także dynamiczna sytuacja na rynku ropy naftowej.
Czerwony piątek na giełdach. Zboża pod presją, rzepak broni kluczowego poziomuPszenica traci impet. Francja rozdaje karty
Rynek pszenicy wyraźnie oddał pole sprzedającym. Na paryskim MATIF-ie notowania spadły o blisko 3,75 EUR/t, kończąc tydzień na wyraźnie niższych poziomach.
Za przeceną stoi przede wszystkim bardzo dobra kondycja upraw we Francji – jednym z najważniejszych producentów w Unii Europejskiej. Najnowsze dane pokazują, iż aż 84% plantacji pszenicy miękkiej oceniane jest jako dobre lub bardzo dobre, podczas gdy rok wcześniej było to 74%.
To sygnał, którego rynek nie mógł zignorować. W praktyce oznacza on wysokie prawdopodobieństwo solidnych zbiorów, a więc zwiększonej podaży już za kilka miesięcy.
Podobny kierunek obrał rynek w Chicago. Pszenica SRW spadła o ponad 2%, reagując na:
- globalną nadpodaż,
- dobre perspektywy zbiorów na półkuli południowej,
- brak istotnych zagrożeń pogodowych w kluczowych regionach produkcji.
Rzepak pod presją ropy. Obrona 500 EUR/t ma znaczenie
Najwięcej emocji przyniósł rynek rzepaku. W trakcie sesji kontrakty majowe spadły chwilowo poniżej poziomu 500 EUR/t, osiągając około 499,75 EUR/t.
To poziom nieprzypadkowy – dla wielu uczestników rynku stanowi on psychologiczną granicę, której przełamanie mogłoby otworzyć drogę do głębszych spadków.
Presja spadkowa była bezpośrednio powiązana z rynkiem ropy naftowej. Zapowiedzi dotyczące uwolnienia irańskich rezerw surowca przechowywanych na morzu wywołały spadki cen energii, co natychmiast przełożyło się na sektor oleistych.
Końcówka sesji przyniosła jednak wyraźne odbicie. Rzepak zamknął dzień na poziomie 502,25 EUR/t (+0,30%), co można odczytywać jako:
- sygnał siły rynku,
- potwierdzenie znaczenia poziomu 500 EUR/t jako wsparcia,
- efekt rosnących obaw o realne zakłócenia dostaw ropy z Bliskiego Wschodu.
Rynek wysłał jasny sygnał – geopolityka wciąż pozostaje czynnikiem, który może gwałtownie odwrócić trend.
Kukurydza i soja podążają za energią
Kukurydza i soja znalazły się w cieniu wydarzeń na rynku ropy i pszenicy. Spadki były bardziej stonowane, ale wyraźne.
Na MATIF-ie kukurydza zakończyła sesję na poziomie 208,00 EUR/t (-0,95%), podążając niemal równolegle za pszenicą.
W Chicago kompleks sojowy również pozostawał pod presją:
- spadki zanotowały śruta i ziarno,
- jedynie olej sojowy utrzymał symboliczny wzrost (+0,15%), korzystając z powiązań z rynkiem energii.
Rynek między podażą a geopolityką
Obecna sytuacja na rynkach rolnych to klasyczne przeciąganie liny między fundamentami a polityką.
Z jednej strony:
- bardzo dobre warunki upraw w Europie,
- perspektywa wysokich zbiorów,
- globalna dostępność surowca,
z drugiej:
- napięcia na linii USA–Iran,
- ryzyko zakłóceń w rejonie Cieśniny Ormuz,
- silne powiązanie z rynkiem ropy.
Na dziś przewagę ma strona podażowa, co wyraźnie pokazała piątkowa sesja.
Na co zwrócić uwagę w najbliższych dniach?
Najbliższy tydzień może przynieść rozstrzygnięcia, które ustawią kierunek rynku na kolejne tygodnie.
Kluczowe czynniki to:
Pogoda w Europie
Prognozy dla Francji wskazują na dwa tygodnie bez opadów. jeżeli dobra kondycja upraw zacznie się pogarszać, może to zatrzymać spadki pszenicy.
Sytuacja w Cieśninie Ormuz
Każde realne zagrożenie dla transportu ropy może natychmiast podbić ceny rzepaku i kukurydzy.
Decyzje USA dotyczące irańskiej ropy
Szczegóły dotyczące uwalniania rezerw będą najważniejsze dla całego rynku surowcowego.
Wnioski dla rolników i rynku
Piątkowa sesja to wyraźny sygnał: rynek nie reaguje już emocjonalnie na samą retorykę geopolityczną – liczą się twarde dane o podaży.
Dla producentów oznacza to jedno – w krótkim terminie ceny mogą pozostawać pod presją, szczególnie w segmencie zbóż.
Jednocześnie rzepak pokazuje, iż przy obecnej niestabilności rynku energii każde silniejsze wydarzenie geopolityczne może gwałtownie wywołać odbicie.
Rynek wchodzi w fazę dużej zmienności. A to oznacza, iż najbliższe tygodnie mogą być najważniejsze dla decyzji sprzedażowych w wielu gospodarstwach.

2 godzin temu



![Saletry brakuje, mocznik droższy o 400 zł. Sprawdź ceny nawozów [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/23/h_586649_1280.webp)











