Czy piec kaflowy nie jest eko? Polska i Niemcy mają różne zdanie

4 godzin temu

Nowe przepisy zakazują palić w piecach kaflowych, które nie spełniają norm. Normy unijne są jednak wdrażane w różny sposób. W Polsce brak certyfikatu równa się zakazowi. W Niemczech użytkownik może udowodnić, iż mimo braku certyfikatu piec kaflowy spełnia normy.

Z początkiem roku w Polsce zaczęły obowiązywać nowe, surowsze, przepisy antysmogowe. Wymierzone w kopciuchy, czyli kotły pozaklasowe, które przyczyniają się do generowania zanieczyszczeń.

Przepisy dotyczą pieców, które nie spełniają wymagań Ekoprojektu lub które nie mają sprawności minimum 80 procent oraz nie mieszczą się w lokalnych limitach emisji. Zakaz został rozszerzony o piece kaflowe „kozy” i kominki.

Mimo, iż przepisy wynikają z unijnych dyrektyw to podejście do nich jest odmienne, czego przykładem jest Polska i Niemcy. Oba kraje wdrażają przepisy, ale Berlin wykazuje większe zrozumienie dla właścicieli pieców wybudowanych przed 2010 rokiem.

W Niemczech legalny, w Polsce zakazany – piec kaflowy.

Piec kaflowy został wrzucony do jednego worka z prymitywnymi kopciuchami, mimo iż z punktu widzenia fizyki spalania i sprawności energetycznej często nie ma z nimi nic wspólnego. Jak to możliwe, iż w Polsce kolejne uchwały… pic.twitter.com/rtG8netYRr

— Paweł Usiądek (@PUsiadek) January 12, 2026

Berlin daje szansę, Warszawa jest kategoryczna

Berlin co prawda wprowadził obostrzenia, ale zapewnił pewną drogę wyjścia użytkownikom pieców kaflowych. Wszystko dzięki federalnemu rozporządzeniu o ochronie przed emisjami BImSchV (Bundes-Immissionsschutzverordnung).

Wspomniane przepisy, co podkreśla portal Munipro, nie pozwalają na bezwarunkowe palenie w piecach kaflowych. Te ciągle muszą spełnić limit emisji. Różnica jest istotna przy piecach, które wybudowano przed 2010 rokiem, i nie posiadają tabliczki znamionowej. Jak wyjaśnia portal w takim przypadku użytkownik ma dwie opcje:

  1. Modernizację poprzez instalację nowoczesnych elektrofiltrów ograniczających emisję;
  2. Dokonanie indywidualnego pomiaru.

W przypadku gdy badania wskażą, iż piec mieści się w normach może być dalej użytkowany. I to bezterminowo.

Polska podeszła do sprawy bardziej rygorystycznie. Munipro podkreśla, iż w wielu województwach „przepisy są bezlitosne”. Władze wymagają certyfikatu producenta, który potwierdza klasę pieca lub jego zgodność z Ekoprojektem. Portal zauważa, iż Polska również powinna wprowadzić procedurę indywidualnego badania sprawności pieca.

W obronie polskich pieców kaflowych stanął również Paweł Usiądek z Konfederacji.

– […] Eksperci wskazują, iż dobrze wykonany piec kaflowy osiąga sprawność rzędu 86 procent i bardzo niską emisję dzięki długiej drodze spalin i wysokiej temperaturze spalania sięgającej 1000 stopni. To urządzenie akumulacyjne, a nie prymitywny kocioł zasypowy – pisze na X.

Eska / Money / Munipro / X / Biznes Alert

Idź do oryginalnego materiału