Darmowy opał od gminy i tańszy węgiel dla mieszkańców. "To wsparcie jest po prostu niezbędne"

2 dni temu
Coraz więcej gmin sięga po konkretne, namacalne formy wsparcia, które realnie zmniejszają koszty ogrzewania i pozwalają przetrwać najtrudniejsze tygodnie zimy. Kto może liczyć na taką pomoc i jak wygląda to w praktyce? Tego rodzaju zorganizowane programy mogą okazać się niezbędne.
Gdy temperatury spadają poniżej zera, a koszty ogrzewania rosną szybciej niż pensje, samorządy szukają sposobów, by ulżyć mieszkańcom w najtrudniejszym momencie sezonu grzewczego. W części gmin wraca rozwiązanie znane sprzed lat: pomoc w postaci darmowego drewna albo tańszego węgla. To zorganizowane programy wsparcia, które mogą przesądzić o tym, czy zimą w domu będzie ciepło. Sprawdzamy, jak działają takie inicjatywy - na przykładzie Choroszczy i Dąbrowy Białostockiej - oraz ile opału faktycznie trafia do mieszkańców.


REKLAMA


Zobacz wideo Czym nie można palić w piecu? Nie dla wszystkich będzie to oczywiste


Darmowy opał dla rodzin od gminy. Mieszkańcy otrzymują drewno i węgiel z lokalnych zasobów
Rekordowe ceny opału sprawiły, iż wiele gospodarstw domowych stanęło pod ścianą. Drewno opałowe w zależności od regionu i gatunku kosztuje dziś od ok. 150 do choćby 500 zł za metr sześcienny, a węgiel kamienny to wydatek rzędu 1150-1500 zł za tonę u producenta i choćby 1800 zł w marketach. Na portalach ogłoszeniowych ceny potrafią przekraczać 2000 zł za tonę. Dla rodzin o niskich dochodach to bariera nie do przeskoczenia.
W odpowiedzi część samorządów zdecydowała się na bezpośrednie wsparcie. Opał, który trafia do mieszkańców, pochodzi najczęściej z lokalnych zasobów, np. wycinek prowadzonych przy inwestycjach drogowych, kanalizacyjnych czy porządkowaniu terenów gminnych. Zamiast oddawać drewno do utylizacji lub sprzedawać je na wolnym rynku, gminy magazynują je i przekazują najbardziej potrzebującym. Tak działa m.in. Choroszcz, gdzie od dziesięciu lat funkcjonuje program pomocy.
Cieszę się, iż jako gmina możemy w tak wymierny sposób pomagać tym mieszkańcom, którzy najbardziej tego potrzebują. Widząc, jak mroźna jest tegoroczna zima, wiemy, iż to wsparcie jest po prostu niezbędne. To dla nas ważne, by w naszej wspólnocie nieść pomoc w trudnym czasie, dlatego będę się starał, aby ta akcja była kontynuowana w kolejnych latach
- obiecuje Robert Wardziński, burmistrz Choroszczy, w wypowiedzi dla lokalnego serwisu internetowego choroszcz.pl.


Ile opału możesz dostać? Maksymalna pomoc to choćby 7 metrów sześciennych drewna na rodzinę
Wbrew obawom, nie są to symboliczne ilości. W Choroszczy każda z rodzin wytypowanych przez ośrodek pomocy społecznej może otrzymać choćby do 7 metrów sześciennych drewna opałowego. To ilość, która przy ostrym mrozie pozwala ogrzać dom jednorodzinny przez kilka tygodni. Drewno jest wcześniej przygotowywane - cięte i sezonowane - tak, by nadawało się do użycia bez dodatkowych kosztów po stronie mieszkańców.


W innych gminach pomoc przybiera nieco inną formę. Dąbrowa Białostocka postawiła na preferencyjny zakup węgla. Mieszkańcy mogli nabywać opał po stałej, znacznie niższej od rynkowej cenie. W praktyce oznaczało to sprzedaż węgla typu groszek lub orzech po 2000 zł za tonę, zorganizowaną przez gminę we współpracy z lokalnymi spółkami komunalnymi. Opał wydawano w partiach po 0,5 tony, do maksymalnie 3 ton na jedno gospodarstwo domowe. Przy rynkowych cenach taka forma wsparcia oznacza oszczędności liczone w tysiącach złotych i pozwala uniknąć panicznych zakupów w środku zimy.


Zobacz też: Ponad 300 zł miesięcznie na gaz lub prąd bez podatku. Nadchodzi kolejna podwyżka
Jak dostać węgiel z gminy? Dąbrowa Białostocka jako wzór systemowego wsparcia
W Dąbrowie Białostockiej samorząd nie tylko zorganizował dostawy węgla, ale też przejął na siebie logistykę i formalności. Mieszkańcy składali wnioski w urzędzie, a opał był magazynowany i wydawany na bieżąco w punktach gminnych. Limit trzech ton na gospodarstwo domowe ma zapobiegać nadużyciom i zapewnić dostęp do opału jak największej liczbie potrzebujących.
Jednocześnie gminy podkreślają, iż darmowe drewno czy tańszy węgiel nie są świadczeniami powszechnymi. Trafiają do rodzin wskazanych przez MOPS-y, czyli tych, które rzeczywiście nie są w stanie samodzielnie zabezpieczyć opału. Pozostali mieszkańcy mogą korzystać z innych form wsparcia, m.in. dodatków opałowych, zapomóg w wysokości od 500 do 2000 zł czy programów państwowych, takich jak dopłaty do ogrzewania z sieci.
Źródła: portalsamorzadowy.pl, forsal.pl, bizblog.spidersweb.pl, choroszcz.pl


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.


Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału