Hiszpańskie koleje państwowe Renfe na początku drugiej połowy maja odebrały pierwsze częściowo piętrowe jednostki elektryczne produkcji Stadlera. Jeszcze w tym roku w wakacje zadebiutują one w ruchu aglomeracyjnym w Madrycie w ramach kategorii Cercanías. Z czasem narodowy przewoźnik zamierza wykorzystywać je również do obsługi innych relacji.
© MITMAW ostatnich latach na europejskim rynku taborowym obserwuje się rosnącą popularność częściowo piętrowych zespołów trakcyjnych. Trend ten dotarł niedawno także do Polski – przypomnijmy, iż PKP Intercity zamówiło 42 jednostki elektryczne Coradia Max produkcji Alstomu z opcją na kolejnych 30 sztuk. Częściowo piętrowe EZT najczęściej można jednak spotkać w ruchu aglomeracyjnym i regionalnym. Przyczyn ich coraz większej popularności należy upatrywać się w fakcie, iż łączą one zalety członów piętrowych (wysoka pojemność) i członów jednopokładowych (szybsza wymiana pasażerska, większe możliwości w zakresie zaaranżowania przyjaznej przestrzeni dla osób niepełnosprawnych czy rowerzystów). Do niedawna jedynymi produkowanymi częściowo piętrowymi EZT w Europie były wspomniane Coradie Max oraz Desiro HC, produkowane przez Siemensa.
Zaległości w tym zakresie nadrobił jednak Stadler, który w 2021 roku zdobył duży kontrakt o wartości 1,3 mld euro na dostawę 79 takich pojazdów dla hiszpańskich kolei państwowych Renfe. Można nazwać je z przymrużeniem oka „Flirtokissami”, w nawiązaniu do produkowanych od lat przez Stadlera jednopokładowych Flirtów oraz w całości piętrowych Kissów – szwajcarski potentat na razie nie wskazał nazwy dla nowej platformy pojazdów. Po kilku latach od zawarcia umowy Stadler i Renfe są na ostatniej prostej do wdrożenia nowych pociągów, które w pierwszej kolejności trafią na linie aglomeracyjne w rejonie Madrytu. Na początku drugiej połowy maja doszło bowiem do odbioru pierwszych pojazdów (w tym roku spodziewana jest dostawa łącznie 17 sztuk). w tej chwili realizowane są jazdy testowe i szkolenia personelu, natomiast rozpoczęcie eksploatacji z pasażerami na pokładzie będzie miało miejsce już wkrótce, bo w wakacje.
Nowe pojazdy będą dostarczane w bazowych wariantach czteroczłonowym oraz ośmioczłonowym, jednak ich konstrukcja zapewnia znaczną rekonfigurowalność – do krótszych EZT będzie można dołączać dodatkowy człon, natomiast w przypadku pojazdów ośmioczłonowych będzie możliwe wydłużanie o dwa człony bądź skracanie. Pojazdy w bazowych wariantach pomieszczą na miejscach siedzących i stojących odpowiednio 812 oraz 1884 pasażerów. Co oczywiste, wszystkie „Flirtokissy” będą niskopodłogowe i klimatyzowane, a w przestrzeni pasażerskiej nie zabraknie wszelkich oczekiwanych przez współczesnego pasażera udgodnień, takich jak gniazdka elektryczne i porty USB. Maksymalna prędkość eksploatacyjna jest natomiast nieco niższa niż w przypadku zdecydowanej większości współczesnych EZT – wynosi tylko 140 km/h (co oczywiście w ruchu aglomeracyjnym nie stanowi żadnej bariery).

1 godzina temu






