Dlaczego rolnicy wciąż czekają ze złożeniem wniosków
Ekspert zwraca uwagę przede wszystkim na przyzwyczajenie rolników do odkładania formalności na później. Drugim powodem są doświadczenia z poprzednich kampanii, kiedy termin składania wniosków był wielokrotnie wydłużany.
– W ostatnich latach zostaliśmy przyzwyczajeni do tego, iż termin składania wniosków jest wydłużany. Wszyscy spodziewają się, iż i w tym roku na 15 maja się nie skończy – mówi Grzegorz Ignaczewski.
Do opóźnień dokłada się także wzrost złożoności samych wniosków. Coraz więcej rolników korzysta z doradztwa, a przygotowanie dokumentów wymaga więcej czasu niż dawniej. Jak podkreśla Ignaczewski, szczególnie w przypadku ekoschematów trzeba dokładnie uzgodnić, co jest realne do wykonania w gospodarstwie.
Pogoda i agrotechnika też mieszają w planach
Na wolniejsze tempo naboru wpływa również sytuacja w polach. Część upraw po zimie wymaga przesiewów, a rolnicy w wielu regionach czekają z decyzjami na rozwój pogody i ewentualne opady. W niektórych miejscach los plantacji rzepaku przez cały czas nie jest przesądzony, a w części gospodarstw możliwe są jeszcze zmiany struktury zasiewów.
Wniosek można poprawić później, ale nie warto zwlekać z wysyłką
Ignaczewski zaznacza jednak, iż zwlekanie z wysłaniem wniosku nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem.
– Wniosek można skorygować jeszcze przez dwa tygodnie po zamknięciu terminu naboru bez żadnych konsekwencji. Lepiej złożyć go teraz i ewentualnie poprawić później – wskazuje.
GAEC 7 w 2026 roku: co dokładnie sprawdzi ARiMR
Jednym z najważniejszych tematów była norma GAEC 7, dotycząca zmianowania i dywersyfikacji upraw. W tym roku będzie ona szczególnie istotna, ponieważ ARiMR może kontrolować, czy na tej samej działce nie występuje czwarty rok z rzędu ta sama uprawa.
Ignaczewski wyjaśnia, iż system ma już odpowiednie narzędzia do weryfikacji.
– Wszystkie dane są w aplikacji eWniosek Plus i choćby teraz, jeżeli zadeklarujemy czwarty rok z rzędu tę samą uprawę, aplikacja sama nas ostrzega – mówi.
Kontrola może odbywać się także z użyciem monitoringu satelitarnego AMS. Ekspert odradza więc próby „kombinowania” przy deklaracjach.
Kiedy zmianowanie nie jest jedyną drogą do spełnienia normy
Ważne jest jednak to, iż norma może być spełniona na dwa sposoby: przez zmianowanie albo przez dywersyfikację upraw. W gospodarstwach powyżej 30 ha gruntów ornych trzeba mieć trzy uprawy, a największa z nich nie może przekraczać 75 proc. areału.
Dodatkowo od 2026 roku gospodarstwa do 30 ha użytków rolnych mają być całkowicie wyłączone z obowiązku kontroli GAEC 7.
Co zrobić, gdy pogoda lub szkody zmienią plan zasiewów
Osobnym problemem są sytuacje losowe, gdy zaplanowana struktura upraw załamuje się po zimie, przez przymrozki lub inne zdarzenia pogodowe. W takich przypadkach możliwe jest powołanie się na siłę wyższą, ale – jak podkreśla ekspert – trzeba mieć odpowiednią dokumentację.
– o ile coś się wydarzy po złożeniu wniosku i po terminie korekty, np. grad zniszczy uprawę, wtedy można mówić o sile wyższej. Ale musi być dokument potwierdzający zdarzenie – zaznacza Ignaczewski.

3 godzin temu















