Dramatyczne dane KRD: Rolnicy w spirali długów. W opolskim na spłatę czeka się ponad 3 lata!

2 godzin temu
Zdjęcie: Dramatyczne dane KRD: Rolnicy w spirali długów. W opolskim na spłatę czeka się ponad 3 lata!


Dane z Krajowego Rejestru Długów (KRD) za ubiegły rok przynoszą słodko-gorzki obraz finansów w polskim rolnictwie. Choć liczba zadłużonych rolników-przedsiębiorców spadła o blisko 6%, to ci, którzy w rejestrze pozostali, zmagają się z coraz wyższymi kwotami i rekordowo długimi terminami spłat. W niektórych regionach na odzyskanie pieniędzy trzeba czekać nawet… trzy lata.

Pętla zadłużenia zaciska się na szyi rolników

Na koniec 2025 roku w rejestrze KRD figurowało 3415 rolników-przedsiębiorców. To spadek o 5,8% w porównaniu z rokiem poprzednim. Łączna kwota ich zadłużenia również się skurczyła – z 243,2 mln zł do 230,5 mln zł.

Eksperci ostrzegają jednak przed nadmiernym optymizmem. Katarzyna Wuczkowska z KRD zauważa, iż spadek ten może wynikać z „ucieczki” przed długami. Rolnicy zamykają jednoosobowe działalności gospodarcze (rozliczane na NIP), a gospodarstwa prowadzą dalej jako osoby fizyczne (na PESEL), co sprawia, iż znikają z tej konkretnej statystyki.

Średni dług rośnie, a spirala zadłużenia się zacieśnia

Mimo spadku ogólnej liczby dłużników, sytuacja statystycznego rolnika wpisanego do rejestru nie uległa poprawie:

  • Średnie zadłużenie: wzrosło o 0,6% i wynosi w tej chwili 67 503 zł.
  • Czas zwłoki: średni czas opóźnienia w płatnościach to aż 707 dni.

Najbardziej alarmujące dane płyną z województw opolskiego i świętokrzyskiego. Tam średni czas przeterminowania należności przekroczył barierę 1000 dni (w opolskim to rekordowe 1200 dni). Tak długie terminy oznaczają, iż wierzyciele czekają na swoje pieniądze ponad trzy lata, co w wielu przypadkach zwiastuje nieuchronne bankructwa.

Regionalne różnice: Gdzie długi rosną najszybciej?

Choć w skali kraju zadłużenie zmalało, w kilku województwach odnotowano wyraźne wzrosty. Problem narasta szczególnie w regionach o silnym profilu rolniczym, gdzie koszty produkcji (nawozy, paliwo, energia) najmocniej uderzyły w płynność finansową gospodarstw.

Wzrost zadłużenia odnotowano w województwach:

  • Lubelskim: z 14,3 mln zł do 18,4 mln zł,
  • Lubuskim: z 6,4 mln zł do 8,7 mln zł,
  • Małopolskim: z 5,5 mln zł do 6,6 mln zł,
  • Podlaskim, Pomorskim i Śląskim.

„Wpis do rejestru dłużników w rolnictwie to wciąż ostateczność. Branża jest hermetyczna, oparta na zaufaniu i barterze (np. nawozy za zboże). jeżeli rolnik trafia do KRD, zwykle oznacza to, iż inne metody porozumienia zawiodły” – komentuje Katarzyna Wuczkowska.

Perspektywy na 2026 rok

Mecenas Adrian Parol, doradca restrukturyzacyjny, podkreśla, iż najważniejsze dla poprawy sytuacji będą fundamenty ekonomiczne: relacja cen skupu do kosztów produkcji. w tej chwili rolnicy często finansują bieżącą działalność kredytami lub leasingami, co przy długich cyklach produkcyjnych (pieniądz ze sprzedaży pojawia się dopiero po żniwach) stwarza ogromne ryzyko utraty płynności.

Dla wielu gospodarstw wyjściem z pętli zadłużenia może być profesjonalna restrukturyzacja, zanim wierzyciele skierują sprawy na drogę egzekucji komorniczej.

A jak Wy oceniacie sytuację finansową w swoim regionie? Czy zatory płatnicze stają się coraz większym problemem w relacjach z dostawcami? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.

Idź do oryginalnego materiału