Drożejąca ropa rozgrzała rynki. Zboża i oleiste odbijają po nerwowej sesji

2 godzin temu

Czwartkowa sesja (26 marca 2026 r.) przez większą część dnia przebiegała pod znakiem niepewności. Inwestorzy wyraźnie „czekali na sygnał”, a notowania poruszały się w wąskim przedziale. Dopiero końcówka handlu przyniosła zdecydowany zwrot – na rynku pojawił się wyraźny popyt, który wyniósł ceny w górę.

Drożejąca ropa rozgrzała rynki. Zboża i oleiste odbijają po nerwowej sesji

Impulsem okazało się odbicie na rynku ropy naftowej, które natychmiast przełożyło się na wyceny surowców rolnych. W efekcie dzień zakończył się wyraźnym zwycięstwem strony popytowej.

MATIF: rzepak wraca powyżej 500 euro

Na europejskim parkiecie w Paryżu najważniejsze znaczenie miały dwa czynniki: drożejąca ropa oraz słabsze euro, które poprawiło konkurencyjność eksportową unijnego ziarna.

Najmocniej zareagował rzepak. Kontrakt majowy zamknął się na poziomie 502,25 EUR/t, wracając powyżej psychologicznej bariery 500 euro. To sygnał, iż rynek ponownie nabiera siły, szczególnie w kontekście wzrostów cen ropy Brent, które sięgnęły okolic 107 USD za baryłkę.

Pszenica również zakończyła dzień na plusie – 205,25 EUR/t. Wsparciem okazały się informacje o dużym przetargu Algierii oraz prognozy Komisji Europejskiej, które wskazują na wyraźny spadek zapasów w nadchodzącym sezonie.

Chicago: pogoda i eksport napędzają wzrosty

Jeszcze więcej emocji przyniosła sesja w USA. Tam rynek żył przede wszystkim informacjami o kondycji upraw i eksporcie.

Pszenica w Chicago wyraźnie zyskała, dochodząc do 6,05 USD/buszel. Inwestorzy reagowali na słabe dane dotyczące ozimin oraz bardzo mocny eksport – aż czterokrotnie wyższy niż rok wcześniej.

Silne wzrosty odnotowała także soja i produkty pochodne. Olej sojowy był jednym z liderów dnia, korzystając bezpośrednio z sytuacji na rynku ropy i napięć wokół transportu surowców energetycznych.

Kukurydza zachowała się bardziej zachowawczo – notowania lekko spadły w kontrakcie najbliższym. Jednak rynek już wycenia przyszłość: drogie nawozy mogą ograniczyć zasiewy, co w kolejnych miesiącach może podbić ceny.

Geopolityka i nawozy rozdają karty

Kluczowym czynnikiem pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie. Spekulacje dotyczące możliwej operacji USA wobec Iranu podbiły ceny ropy i wywołały tzw. „premię wojenną” na rynkach surowcowych.

Równolegle rośnie napięcie wokół nawozów. Ceny mocznika w niektórych regionach wzrosły choćby o 50%, co zaczyna realnie wpływać na decyzje producentów rolnych. Coraz częściej pojawia się scenariusz ograniczenia zasiewów kukurydzy na rzecz roślin oleistych.

Waluty wspierają ceny w Polsce

Na rynku walutowym obserwujemy umocnienie dolara, co w normalnych warunkach hamuje wzrosty na giełdach. Tym razem jednak fundamenty były silniejsze.

Dla polskich rolników ma to konkretne znaczenie – wyższy kurs dolara przekłada się na lepsze ceny w portach, choćby jeżeli globalne notowania są zmienne.

Światowe zboża wchodzą w nowy cykl. Rekordy się kończą, zaczyna się presja

Co dalej z rynkiem?

Czwartkowe zamknięcie ustawiło rynek w wyraźnie wzrostowym nastroju. Przebicie przez rzepak poziomu 500 EUR/t i utrzymanie pszenicy powyżej 205 EUR/t to sygnały, które mogą przyciągnąć kolejny kapitał spekulacyjny.

Najbliższe dni będą jednak zależeć przede wszystkim od jednego czynnika: geopolityki. jeżeli napięcie wokół Iranu będzie rosło, ceny mogą dalej iść w górę. Każdy sygnał deeskalacji może natomiast gwałtownie schłodzić rynek.

Jedno jest pewne – rynek zbóż i oleistych ponownie znalazł się w strefie wysokiej zmienności, a kierunek wyznaczają dziś nie tylko plony i pogoda, ale przede wszystkim wydarzenia globalne.

Idź do oryginalnego materiału