EBC walczy o cyfrowe euro. Dlaczego banki blokują nowy system płatności?

1 godzina temu
Zdjęcie: Europejski Bank Centralny, euro, AI


Europejskie dążenie do suwerenności płatniczej wywołało głęboki konflikt interesów między Europejskim Bankiem Centralnym (EBC) a sektorem finansowym. Choć obie strony zgadzają się co do konieczności uniezależnienia się od amerykańskich gigantów, diabeł tkwi w szczegółach komercyjnych.

Obecnie strefa euro jest silnie uzależniona od podmiotów z USA. Amerykańscy giganci, tacy jak Visa i Mastercard, obsługują blisko dwie trzecie płatności bezgotówkowych w bloku, a platformy pokroju PayPal i Apple nieustannie umacniają swoją pozycję. W dobie rosnących napięć geopolitycznych Bruksela obawia się ryzyka odcięcia od globalnych systemów płatniczych oraz marginalizacji roli wspólnej waluty.

Odpowiedzią EBC ma być cyfrowe euro, którego wdrożenie planowane jest na 2029 rok. Projekt zakłada stworzenie bezpiecznego portfela internetowego, gwarantowanego przez bank centralny, ale obsługiwanego przez instytucje prywatne. Dla banków komercyjnych ten scenariusz rodzi jednak poważne obawy. Sektor obawia się masowego odpływu depozytów klientów do bezpiecznych portfeli EBC, choćby przy zakładanym limicie posiadania na poziomie 3000 euro.

Główną osią sporu pozostają limity opłat handlowych. EBC zamierza dostarczyć nową infrastrukturę bezpłatnie, co drastycznie obniży prowizje pobierane od sprzedawców. Przy rocznym wolumenie płatności kartowych sięgającym 3,4 biliona euro, uderzenie w zyski sektora prywatnego będzie dotkliwe. Szacuje się, iż ograniczenia te mogą kosztować prywatny system płatniczy od 8 do 9 miliardów euro utraconych rocznych przychodów. Nic dziwnego, iż opór instytucji finansowych od trzech lat skutecznie blokuje prace legislacyjne w Parlamencie Europejskim. Mimo zapowiedzi ostatecznego głosowania przed końcem lata, kompromis wciąż jest wypracowywany.

Kolejne 25 banków, w tym giganci tacy jak ABN Amro czy Sabadell, dołączyło do konsorcjum planującego własną kryptowalutę powiązaną z euro. Równolegle rozwijają się regionalne systemy płatności natychmiastowych, jak hiszpański Bizum czy paryskie Wero, próbując połączyć swoje sieci bez bezpośredniego udziału EBC.

Eksperci ostrzegają jednak przed dwoma zagrożeniami. Rozdrobnienie rynku na wiele prywatnych alternatyw zwiększa podatność całego systemu na cyberataki i awarie techniczne. Co ważniejsze, tempo innowacji rynkowych może całkowicie wyprzedzić powolny proces regulacyjny. Do 2029 roku realia technologiczne mogą zmienić się tak bardzo, iż unijny projekt okaże się przestarzały jeszcze przed swoją oficjalną premierą.

Idź do oryginalnego materiału