Ekogroszek do likwidacji. Miliony Polaków muszą się przygotować

2 godzin temu

Zmiany w ogrzewaniu domów przyspieszają. Piece na ekogroszek, które jeszcze niedawno były popularnym rozwiązaniem, stopniowo będą znikać z polskich gospodarstw. To efekt zarówno krajowych uchwał antysmogowych, jak i unijnych regulacji, które jasno wyznaczają kierunek – odchodzenie od paliw kopalnych.

Ekogroszek do likwidacji. Miliony Polaków muszą się przygotować

Koniec ekogroszku to proces, nie jednorazowa decyzja

Wycofywanie pieców na ekogroszek nie nastąpi z dnia na dzień. Proces jest rozłożony na lata i zależy przede wszystkim od dwóch czynników: klasy kotła oraz przepisów obowiązujących w danym województwie.

Zmiany obejmują nie tylko same urządzenia, ale również paliwa. Stopniowo zaostrzane są normy jakościowe, a rynek ma być przesuwany w stronę bardziej ekologicznych źródeł energii.

Regulacje obejmują szeroką grupę paliw – nie tylko ekogroszek, ale także węgiel kamienny, brykiety czy paliwa stałe zawierające dużą ilość węgla.

Które piece znikną najszybciej? Klasa kotła ma najważniejsze znaczenie

Najważniejszym kryterium jest klasa urządzenia. To ona decyduje o tym, jak długo dany piec może być jeszcze użytkowany.

W praktyce wygląda to następująco:

  • kotły bezklasowe, tzw. „kopciuchy”, w wielu regionach powinny już zostać wycofane do 2024 roku,
  • kotły klasy 3 i 4 będą stopniowo eliminowane – najczęściej do 2027 lub 2028 roku,
  • kotły klasy 5 mogą być używane najdłużej, jednak również one nie są rozwiązaniem docelowym.

Ostateczne terminy zależą od uchwał antysmogowych przyjętych przez sejmiki województw, dlatego sytuacja może różnić się regionalnie.

Unia wyznacza kierunek: zeroemisyjne budynki

Kluczową rolę odgrywają przepisy unijne. Dyrektywa budynkowa (EPBD) zakłada, iż do 2040 roku z budynków mają zniknąć wszystkie kotły na paliwa kopalne.

Jeszcze dalej idzie perspektywa 2050 roku – wtedy wszystkie budynki w Polsce mają osiągnąć standard zeroemisyjny. Oznacza to fundamentalną zmianę w sposobie ogrzewania domów.

Co to oznacza dla właścicieli domów?

Dla wielu gospodarstw to konieczność planowania inwestycji w nowe źródła ciepła. Choć część właścicieli pieców – zwłaszcza klasy 5 – zyska jeszcze kilka lat, kierunek zmian jest już przesądzony.

W praktyce oznacza to:

  • stopniowe odchodzenie od węgla,
  • rosnącą rolę pomp ciepła, gazu czy OZE,
  • konieczność dostosowania budynków do nowych wymagań energetycznych.

Zmiany nie do zatrzymania, ale tempo zależy od regionu

Choć harmonogram różni się w zależności od województwa, jedno jest pewne – piece na ekogroszek będą sukcesywnie wycofywane.

Dla mieszkańców wsi i mniejszych miejscowości to szczególnie istotny temat, bo zmiany dotykają nie tylko kosztów ogrzewania, ale też całej infrastruktury gospodarstw. Najbliższe lata będą więc okresem intensywnej transformacji, która – niezależnie od ocen – już się rozpoczęła.

Rewolucja w nawożeniu trwa. Kto nie zmieni strategii, zostanie w tyle
Idź do oryginalnego materiału