Eksport pszenicy z Rosji natrafia na narastające bariery logistyczne i handlowe, wynikające z trwającej wojny na wyniszczenie z Ukrainą. Wynikający z działań zbrojnych paraliż szlaków morskich na Morzu Azowskim i Czarnym drastycznie ogranicza dostępność nie tylko ukraińskiego i rosyjskiego ziarna, ale również olejów roślinnych. To właśnie ten drastyczny spadek rynkowej podaży i ciągłości dostaw z basenu Morza Czarnego napędza wyższe poziomy cen zbóż oraz oleistych na globalnych giełdach.
Na rynku wewnętrznym sytuacja wygląda jednak zgoła odmiennie: przy prognozach zbiorów zbóż sięgających 140–143 mln ton oraz ogromnych zapasach, blokada tradycyjnych dróg wywozu grozi załamaniem cenników lokalnych. Aby temu zapobiec, tamtejszy resort rolnictwa uruchamia mechanizmy wsparcia finansowego i skupu interwencyjnego.
Czytaj również:
Kredyty i subsydia: Płynność finansowa w obliczu barier
Najbardziej napięta sytuacja występuje na południu, gdzie rekordowa podaż zderza się z bezpośrednimi skutkami działań wojennych i ograniczeniami w portach. Przygotowywane rozwiązania mają ochronić budżety gospodarstw przed utratą płynności:
- Preferencyjny kapitał obrotowy: Przedłużenie spłaty kredytów na okres do jednego roku daje rolnikom czas na spokojniejszą sprzedaż. Zamiast wyprzedawać plony za bezcen pod presją banków, gospodarstwa będą mogły stopniowo uwalniać ziarno na rynek.
- Wsparcie kosztów produkcji: Subsydia bezpośrednie pokryją część wydatków na nasiona, nawozy i paliwo, chroniąc rentowność.
- Dopłaty dla nowych obszarów: Specjalne dotacje mają zrekompensować wyższe koszty strukturalne i trudności logistyczne, zapobiegając załamaniu lokalnych cenników.
Interwencja rynkowa: Państwo szuka magazynów
Kluczowym elementem stabilizacji ma być wycofanie nadwyżek z rynku. Państwowy agent – United Grain Company (UGC) – rozpoczął już poszukiwanie wolnych pojemności magazynowych pod zakupy ziarna z tegorocznych zbiorów.
W funduszu interwencyjnym znajduje się w tej chwili około 3,7 mln ton zbóż. Nowe zakupy mają zdjąć presję podażową z rynku lokalnego, który uginając się pod ciężarem ziarna, nie jest w stanie płynnie wysyłać towaru w świat.
Eksport pszenicy z Rosji na nowych szlakach
Paraliż szlaków morskich na Morzu Czarnym i Azowskim wymusza gorączkowe poszukiwanie alternatywnych korytarzy transportowych. Prowadzone są intensywne prace nad przekierowaniem strumieni ziarna na trasy lądowe oraz do portów na Morzu Bałtyckim, Kaspijskim i na Dalekim Wschodzie. Koordynacją tych złożonych operacji logistycznych ma zająć się nowo utworzone centrum z udziałem przewoźników i władz lokalnych.
Co to oznacza dla globalnego rynku?
Gwałtowne ograniczenie dostępności zbóż, nasion i olejów roślinnych z regionu Morza Czarnego pozostaje głównym czynnikiem podtrzymującym wysokie wyceny na światowych giełdach. Choć skup interwencyjny i zamykanie ziarna w magazynach ma ratować tamtejszych producentów przed relatywnie niskimi cenami skupu, w skali mikro i makro to właśnie zablokowany eksport pszenicy z Rosji i Ukrainy Dyktuje dzisiejszy poziom napięcia w światowym bilansie żywnościowym.

3 godzin temu



.jpg)
![Pszenica drożeje, kukurydza może być hitem sezonu. Sprawdź ceny skupu zbóż i rzepaku [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/17/h_890691_1280.webp)











