Wyobrażacie sobie dzisiaj TUZ, WOM i zaczep do ciągnięcia przyczep w dajmy na to… Suzuki Jimny? Ale nie taki customowy, ale montowany w fabryce na taśmie montażowej. Nie? My też nie, ale kilka dekad temu w ten właśnie sposób powstał Farm Jeep. Odmiana Jeepa Willys’a, która formalnie i praktycznie była ciągnikiem rolniczym!
Choć dzisiaj koncepcja wykorzystania małej terenówki jako ciągnika rolniczego co najwyżej może budzić uśmiech politowania, w połowie ubiegłego wieku bynajmniej tak nie było. Zastąpienie koni końmi mechanicznymi na polach chodziło po głowach ówczesnych inżynierów i wynalazców na długo przed pojawieniem się naszego dzisiejszego bohatera i zmaterializowało się dużo wcześniej choćby w gabinetach Forda w postaci rolniczego odpowiednika modelu T. Nawiasem mówiąc, Jeep Willys stanowił raczej zmierzch tego rodzaju pomysłów, ale po kolei.
Jak Jeep Willys stał się ciągnikiem?
O historii Willysa jako pojazdu wojskowego nie będziemy się tutaj rozwodzić. Rywalizacja pomiędzy nim a Fordem w przetargu na pojazd dla amerykańskich sił zbrojnych czy wykorzystanie na polach działań II wojny, a później wojny koreańskiej, to tematy raczej dobrze opisane. Nas będą interesowały Farm Jeep i Tractor Jeep, czyli wersje przeznaczona stricte do pracy w polu. Tak, bowiem Willys doczekał się m.in. WOM-u i układu zawieszenia narzędzi, czyli cech predestynujących go właśnie do prac polowych. Cech zarezerwowanych dla ciągników rolniczych.
Dobra siła uciągu, mocny motor i uniwersalność – to główne zalety Farm Jeepa, źródło: Don O’Brien, CC BY 2.0 <https://creativecommons.org/licenses/by/2.0>, via Wikimedia CommonsPomysł na wykorzystanie Jeepa Willysa do prac w rolnictwie pojawił się już w 1942 roku; już wówczas pojazd ten był testowany przez USDA (amerykański departament rolnictwa) do prac polowych i o ile doceniono wówczas pewne jego cechy w tym kontekście tj. dobry uciąg, mocny silnik i wydajne chłodzenie, zwrócono uwagę na wady – niewystarczający prześwit i rozstaw kół niedostosowany do prac w uprawach rzędowych.
Samochód ciągnikiem? To ma sens!
Ziarno jednak zostało zasiane i zaczęło kiełkować, kiedy II wojna światowa zmierzała ku końcowi. Bo o ile globalny konflikt był prawdziwą żyłą złota dla przemysłu zbrojeniowego, to w obliczu jego wygasania należało zastanowić się, jak zapewnić płynność finansową przedsiębiorstwa w przyszłości. W Willys-Overland Motors doskonale zdawano sobie z tego sprawę i już w 1944 roku powstał pierwszy cywilny Willys – CJ-1 – wyposażony w większą, bardziej wytrzymałą tarczę sprzęgła, krótsze przełożenia i zaczep przystosowany do ciągnięcia pługa. W miarę rosnącej popularności pojazdu powstało wiele narzędzi produkowanych zarówno przez Jeep-Overland jak i innych producentów, a Willys stawał się coraz częstszym widokiem na amerykańskich polach.
Tractor Jeep i Farm Jeep
Konstrukcja doczekała się kolejnych nieznacznych modyfikacji, jednak dopiero od 1949 roku, wraz z nadejściem wersji CJ-3A, możemy mówić o prawdziwym Tractor Jeepie i Farm Jeepie. W pierwszym pojeździe były montowane seryjnie m.in. tylny TUZ, WOM, zaczep, obciążnik przedni, osłona chłodnicy, wzmocnione sprężyny czy wreszcie napęd pasa transmisyjnego z regulowaną prędkością. Jako iż był już pojazdem stricte rolniczym, pozbyto się pewnych elementów charakterystycznych dla wersji drogowych, w tym m.in. przedniego zawieszenia zastąpionego sztywną osią, przedniej szyby, oświetlenia drogowego, prędkościomierza czy klaksonu i koła zapasowego.
Jednocześnie produkowano Farm Jeepa – nieco mniej spartańską wersję CJ-3A charakterystyczną dla Tractor Jeepa, mającą cechy wersji drogowej, a więc oświetlenie, sprężyny z przodu (choć wzmocnione) koło zapasowe i nie dość iż szybę, to choćby kabinę, jednak wykonaną z tekstyliów. w uproszczeniu był to Universal Jeep w wersji rolniczej.
Broszura reklamowa Jeepa w wariancie rolniczym. Pojazd mógł służyć do wielu zastosowań, mniej jednak chwalono się małym prześwitem, źródło: https://cj3b.info/Obydwa Jeepy tak jak i poprzednią wersję napędzał benzynowy silnik Willys L-134 2,2 l o mocy 60 KM, a skrzynia biegów dzięki reduktorowi miała łącznie 6 przełożeń do przodu i 2 do tyłu.
CJ-3A na testach
Co ciekawe, CJ-3A, a więc wersja na bazie której powstawały Farm i Tractor Jeepy, została w 1949 roku poddana testom na uniwersytecie w Nebrasce. Jak wypadła? Zmierzona moc przekazywana na pas transmisyjny wynosiła 15,66 KM, a więc więcej od konkurencji – Forda 8N i Farmalla C. jeżeli chodzi o siłę uciągu Jeep plasował się w środku stawki. Podczas prac uprawowych zmierzony uślizg kół wyniósł 4,5% – nieznacznie więcej niż w Farmallu, sporo mniej niż w Fordzie. Zużycie paliwa? Minimalnie ponad 2 galony (1 galon = ok. 3,78 l) na godzinę w pracy z pasem transmisyjnym i 2,2 w uprawie – średnio ok. 1/4 więcej niż konkurencja. Jeep wypadał więc naprawdę nieźle na tle konwencjonalnych przecież ciągników. Niestety przez cały czas jego bolączką pozostawał mały prześwit.
Większa moc i koniec produkcji
Wersję CJ-3A produkowano do 1954 roku. Wówczas zastąpiła ją wersja CJ-3B – choć napędzana również benzynowym silnikiem 2,2 l, to sporo mocniejszym, bo 75-konnym wobec 60. przedtem. CJ-3B był ostatnim wcieleniem, które oferowano w wersji Farm Jeep. Adaptacja niewielkiego samochodu terenowego do roli ciągnika nie mogła już konkurować z coraz wydajniejszymi i profesjonalizującymi się ciągnikami z prawdziwego zdarzenia, a jego główna zaleta, czyli uniwersalność, zaczęła stawać się jego przekleństwem. Farm Jeep i Tractor Jeep stanowią dziś jednak przykład kreatywności konstruktorów Willys-Overland Motors. O ile dość dobrze znany fanom marki i techniki rolniczej za oceanem, u nas raczej zapomniany. Czy może choćby niebyły…

2 dni temu




![Nowe dopłaty, kary i obowiązki. Co czeka rolników w 2026? [LISTA ZMIAN]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/01/05/576438.webp)












