Gang fałszywych rolników rozbity. Wyłudzili 7 mln euro. Policja rekwiruje złoto i traktory!

3 godzin temu

Policja rozbiła dwie duże grupy przestępcze za masowe wyłudzanie dopłat unijnych na rolnictwo. Łącznie oszuści mieli przywłaszczyć ponad 7 mln euro. Natomiast na poczet kar grecka policja zabezpieczyła pieniądze, ciągniki rolnicze i złoto. Wśród oskarżonych są setki osób, w tym księgowi i pracownicy agencji rolniczych.

Wyłudzanie dopłat unijnych w Grecji: Księgowi mózgiem operacji

Jak podaje Komenda Główna Policji w Grecji, pod koniec maja 2026 r. mundurowi dwukrotnie uderzyli w przestępców, dla których wyłudzanie dopłat rolniczych było sposobem na życie przez kilka lat. Policja podaje, iż grupa przestępcza od 2019 roku systematycznie okradała fundusze przeznaczone dla prawdziwych gospodarzy. To pokłosie sprawy, o której Agrofakt informował już we wrześniu 2025 r. w artykule: Dopłaty rolnicze wyłudzane na masową skalę. Ponad 1000 podejrzanych, w tym minister.

W pierwszej operacji, przeprowadzonej głównie na Krecie i w Attyce, aresztowano 22 osoby, w tym dwóch księgowych. Jednak mężczyźni odpowiadali również za kierowanie przestępczą grupą. To dzięki ich specjalistycznej wiedzy o systemach płatniczych agencji O.P.E.K.E.P.E. (grecki odpowiednik ARiMR) możliwe było wyłudzanie dopłat na skalę ponad 2,7 mln euro.

Dodatkowo w mechanizmie uczestniczyli także osoby z Centrum Przyjmowania Deklaracji (K.Y.D.), którzy ułatwiali dostęp do map i danych o tzw. wolnych gruntach. Były to działki nieobjęte wnioskami przez faktycznych właścicieli, co przestępcy skrzętnie wykorzystywali. Natomiast w całym procederze brało udział 116 osób, w tym rzekomi wydzierżawiający i najemcy, którzy za prowizję udostępniali swoje dane osobowe do składania fałszywych wniosków.

– Nielegalne dotacje były początkowo wpłacane na konta bankowe wnioskujących o nie członków. Następnie część kwot była wypłacana głównym członkom grupy – informuje grecka policja.

Wyłudzanie dopłat przez fałszywych „rolników” w Attyce

Jeszcze większą skalę procederu ujawniono w północnej części kraju oraz Attyce, gdzie straty szacuje się na co najmniej 4,5 miliona euro. W tym przypadku wyłudzanie dopłat stało się źródłem dochodu dla osób, które z rolnictwem nie miały nic wspólnego. Wśród 317 oskarżonych znaleźli się m.in. sprzątaczka, niewykwalifikowani robotnicy, kierowcy ciężarówek oraz kurierzy. Większość z nich nigdy nie widziała na oczy działek, na które pobierali pieniądze.

Dodatkowo grupa ta wykazała się niebywałą bezczelnością w preparowaniu dokumentacji. Aby uzyskać środki, do elektronicznego systemu załączali kompletnie przypadkowe pliki, licząc na brak kontroli. Wśród dowodów policja znalazła:

  • dołączanie pustych kartek w 167 wnioskach,
  • fragmenty Kodeksu Międzynarodowego Prawa Humanitarnego zamiast umów dzierżawy,
  • umowy najmu podpisane… po śmierci właściciela gruntu.

Sześciu liderów tej grupy zostało już zatrzymanych. Zarabiali oni na centralnym planowaniu oszustw oraz rekrutacji nowych członków. Dodatkowo czerpali korzyści z prania brudnych pieniędzy poprzez zakup nieruchomości oraz luksusowych samochodów.

Jak dokładnie wyglądał mechanizm oszustwa?

Oszuści działali niezwykle sprytnie, wykorzystując słabości w procedurach kontrolnych. Głównym narzędziem było wyłudzanie dopłat poprzez tworzenie fikcyjnych umów najmu na grunty położone często setki kilometrów od miejsca zamieszkania wnioskodawców. Dodatkowo w wielu przypadkach zmieniano numery kont bankowych w ostatniej chwili przed wypłatą środków, by uniknąć automatycznych systemów bezpieczeństwa.

Policja ustaliła, iż przestępcy potrafili zgłosić ponad 1500 osób jako fikcyjnych wydzierżawiających. Natomiast pieniądze po wpłynięciu na konto były gwałtownie wypłacane w gotówce lub przelewane na „konta techniczne” organizacji, by zatrzeć ślady. Mechanizm ten pozwalał grupie na pełną kontrolę nad wyłudzonymi środkami i ich dalszą dystrybucję wewnątrz siatki.

– To nie był przypadek, ale skrupulatnie zaplanowany proceder, który ułatwiał wyłudzanie dopłat z Unii Europejskiej oraz budżetu krajowego – informują greccy śledczy.

Policja konfiskuje gotówkę, samochody i ciągniki

Finał tej wieloletniej działalności to nie tylko aresztowania, ale również gigantyczne konfiskaty. Podczas przeszukań policja zabezpieczyła m.in.:

  • 302 tys. euro w gotówce,
  • złoto,
  • 17 samochodów osobowych i skuterów,
  • 5 traktorów,
  • 110 kolczyków dla zwierząt, które prawdopodobnie miały służyć do uwiarygodnienia fikcyjnej hodowli,
  • a choćby rewolwer z 50 nabojami.

Obecnie realizowane są procedury zabezpieczania nieruchomości i blokowania kont bankowych należących do podejrzanych. Jednak policja nie wyklucza, iż może dojść do kolejnych zatrzymań w związku z wyłudzaniem dopłat.

To także Cię zainteresuje: Czy dotacje dla KGW wzrosną? Koła dostałyby choćby po 12 000 zł.

Źródło: Grecka Policja, Agrofakt.pl

Idź do oryginalnego materiału