Gdy brakuje pieniędzy, firmy wybierają, komu zapłacić. ZUS poczeka, pracownik nie

1 godzina temu

Przedsiębiorstwa mające problemy z płynnością finansową najczęściej odkładają płatności wobec instytucji publicznych – wynika z badania „Kultura finansowa Polaków” przygotowanego dla BIG InfoMonitor. ZUS znalazł się na czele rankingu podmiotów, wobec których firmy deklarują największą skłonność do opóźnień płatności.


Badanie dotyczyło sytuacji, w której przedsiębiorstwo nie ma wystarczających środków na pokrycie wszystkich zobowiązań. Respondenci zostali poproszeni o wskazanie, którym wierzycielom firma w pierwszej kolejności opóźniłaby płatności. Na tej podstawie przygotowano ranking uwzględniający zarówno częstotliwość wskazań, jak i hierarchię ważności.


Analiza rang pokazuje, iż firmy najczęściej odkładałyby płatności wobec ZUS. Średnia ocena wyniosła 1,83 w skali od 1 do 3, gdzie niższa wartość oznacza większą skłonność do opóźnienia. Za ZUS-em znalazły się firmy dostarczające materiały biurowe i higieniczne oraz Urząd Skarbowy.


– ZUS pełni dla firm rolę swoistego „bufora płynności finansowej” – choć nie jest najczęściej wskazywany procentowo, to właśnie zobowiązania wobec ZUS firmy traktują jako te, które można odsunąć w czasie w pierwszej kolejności – wskazuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Firmy chronią pracowników i kluczowych partnerów


Dopiero w dalszej kolejności przedsiębiorcy wskazywali banki, operatorów telekomunikacyjnych czy pracowników. Najmniejszą skłonność do opóźniania płatności firmy deklarowały wobec dostawców towarów i surowców niezbędnych do prowadzenia działalności oraz dostawców usług wsparcia biznesu.


Według Pawła Szarkowskiego pokazuje to, iż przedsiębiorcy starają się przede wszystkim chronić ciągłość działania firmy.


– Instytucje publiczne i koszty operacyjne są słabiej chronione niż relacje biznesowe – zarówno ZUS, jak i Urząd Skarbowy wyprzedzają w hierarchii opóźnień płatności banki czy kluczowych dostawców. Jednocześnie wynagrodzenia pozostają priorytetem – niska skłonność do opóźnień wobec pracowników potwierdza, iż firmy starają się chronić stabilność zespołów choćby kosztem innych zobowiązań – mówi prezes BIG InfoMonitor.


Jak dodaje, w sytuacji niedoboru środków przedsiębiorcy kierują się przede wszystkim możliwością dalszego prowadzenia działalności, a nie potencjalnymi konsekwencjami administracyjnymi.

Przedsiębiorcy chcą niższych podatków i składek


Badanie pokazuje również, iż przedsiębiorcy widzą związek między skalą obciążeń publicznych a zachowaniami finansowymi firm. 49 proc. ankietowanych wskazało, iż ograniczeniu nieetycznych praktyk finansowych sprzyjałyby niższe podatki, niższe składki oraz uproszczenie przepisów.


Na kolejnych miejscach znalazły się zmiana mentalności przedsiębiorców i klientów, surowsze kary za nieetyczne praktyki oraz usprawnienie egzekucji zobowiązań. 32 proc. respondentów wskazało także na potrzebę większej skuteczności służb publicznych i sądów.


Jednocześnie jedynie 6 proc. badanych uważa, iż żadna zmiana nie poprawi obecnej sytuacji.

Nieetyczne praktyki osłabiają rynek


– Nieetyczne praktyki przynoszą krótkoterminowe korzyści nielicznym, ale długofalowo osłabiają firmy, rynek i całą gospodarkę, zwiększając koszty i obniżając poziom zaufania i konkurencyjność gospodarki – uważa dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.


Jak podkreśla, przewaga wynikająca z omijania zasad jest zwykle krótkotrwała. Przedsiębiorcy też sporo ryzykują. Nie dość, iż mogą narazić się na sankcje, to nieetyczne praktyki wiążą się z utratą reputacji. Co więcej, może być im trudniej zdobyć finansowanie.


– Firmy działające etycznie budują przewagę wolniej, ale stabilniej: ich kapitałem jest zaufanie, które w długim horyzoncie staje się jednym z najważniejszych aktywów biznesowych – dodaje Waldemar Rogowski.


Badanie dotyczące kultury finansowej przedsiębiorców przeprowadzono metodą CAWI na próbie 552 firm.




Polecamy także:



  • Transparentność płac przestaje być wyborem. Firmy czeka rewolucja

  • „Nie utrzymujemy się już z produkcji”. Rolnicy mocno odczuwają kryzys rentowności

  • UOKiK miał pytania o promocje, a Beliani nie odpowiedziało ani razu

Idź do oryginalnego materiału