Gofry „z bitą śmietaną” bez śmietany i jagodzianki bez jagód. IJHARS ujawnia nieprawidłowości

1 dzień temu

Wakacyjne kurorty kuszą goframi, rurkami z kremem, ciastkami z owocami i deserami sprzedawanymi niemal na każdym deptaku. Kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych pokazała jednak, iż nazwa produktu nie zawsze odpowiada temu, co rzeczywiście trafia na talerz klienta.

Gofry „z bitą śmietaną” bez śmietany i jagodzianki bez jagód. IJHARS ujawnia nieprawidłowości

IJHARS skontrolowała 73 lokale gastronomiczne w całej Polsce. Nieprawidłowości stwierdzono w 53 proc. z nich. Zastrzeżenia dotyczyły przede wszystkim oznakowania, składu oraz stosowania nazw mogących wprowadzać konsumentów w błąd.

Ponad połowa lokali z nieprawidłowościami

Kontrolą objęto m.in. kawiarnie, cukiernie i stacjonarne punkty gastronomiczne sprzedające gofry, rurki z kremem oraz inne wyroby ciastkarskie.

Spośród 73 sprawdzonych lokali nieprawidłowości wykryto w ponad połowie. Najwięcej problemów dotyczyło informacji przekazywanych klientom: nazw produktów, składników, alergenów oraz sposobu przygotowania wyrobów.

Sama jakość sensoryczna wypieków nie budziła natomiast zastrzeżeń. IJHARS oceniła wygląd, smak, zapach i konsystencję 39 partii produktów. W tym zakresie nie stwierdzono uchybień.

Drożdżówki z jagodami, ale bez DNA czarnej jagody

Znacznie gorzej wypadły badania laboratoryjne. Parametry fizykochemiczne sprawdzono w 41 partiach ciastek i półproduktów. Zakwestionowano dziewięć z nich, czyli 22 proc.

W części produktów rzeczywista zawartość tłuszczu i cukrów różniła się od wartości odżywczych deklarowanych w miejscu sprzedaży lub na opakowaniu.

Kontrola wykazała również brak DNA czarnej jagody w nadzieniu drożdżówek oferowanych jako produkty „z jagodami”. Oznacza to, iż nazwa sugerowała obecność konkretnego owocu, choć badania nie potwierdziły jego wykorzystania.

Inspektorzy stwierdzili też obecność obcego tłuszczu roślinnego w masie określanej jako „bita śmietana”, którą wykorzystywano do przygotowania popularnych rurek.

„Bita śmietana” jest nazwą zarezerwowaną

Określenia takie jak „śmietana”, „masło” i „ser” są nazwami zarezerwowanymi dla produktów mlecznych. Nie można ich dowolnie stosować wobec wyrobów opartych głównie na tłuszczach roślinnych.

Jeżeli do przygotowania kremu użyto mieszanki zawierającej tłuszcz roślinny, produkt nie powinien być sprzedawany jako „rurka z bitą śmietaną” czy „gofr z bitą śmietaną”.

W takim przypadku nazwa powinna jasno wskazywać, iż użyto kremu lub preparatu o smaku śmietankowym. Konsument musi mieć możliwość odróżnienia prawdziwej bitej śmietany od tańszego zamiennika.

Co drugi produkt był źle oznakowany

IJHARS sprawdziła oznakowanie 175 partii produktów. Nieprawidłowości stwierdzono w 78 przypadkach, czyli w 44,6 proc. badanych partii.

Inspektorzy kwestionowali m.in. stosowanie wyłącznie nazw fantazyjnych, takich jak „Orfeusz”, „Żółwiki” czy „zebra”. Takie określenia nie informowały klienta, czy kupuje ciastko biszkoptowe, kruche, z kremem, polewą lub owocowym nadzieniem.

Problematyczne były również nazwy niepełne, takie jak „rurka z kremem”, bez wskazania rodzaju kremu, oraz niezrozumiałe skróty, np. „Dr. z jagodą”.

Nazwa fantazyjna może być stosowana, ale powinna być uzupełniona opisem produktu. Klient powinien wiedzieć, z czego składa się wyrób i jakiego rodzaju ciastko zamawia.

„Czekoladowe” tylko wtedy, gdy zawiera czekoladę

Kontrolerzy wskazali również przypadki używania nazw nieadekwatnych do składu produktu. Ciastka określano jako „czekoladowe” lub „w czekoladzie”, mimo iż użyto jedynie kakao albo polewy kakaowej.

Podobnie było z produktami określanymi jako „jogurtowe”, choć w składzie nie było jogurtu. W innych przypadkach nazwę „z jagodą” stosowano wobec wyrobów zawierających marmoladę wieloowocową jedynie o smaku jagodowym.

Jeżeli produkt nie zawiera deklarowanego składnika, a jedynie aromat imitujący jego smak, nazwa powinna zawierać określenie „o smaku”. Ciastko z aromatem truskawkowym nie powinno więc być sprzedawane jako „z truskawkami”.

Gofr rozmrożony musi być odpowiednio opisany

Gofry mogą być przygotowywane na miejscu z ciasta, wypiekane z gotowej mieszanki albo dostarczane do punktu jako produkt zamrożony. W ostatnim przypadku po rozmrożeniu są jedynie podgrzewane przed sprzedażą.

Jeżeli gofr był wcześniej zamrożony, przy jego nazwie powinna pojawić się informacja „rozmrożony”. Dzięki temu klient może odróżnić produkt świeżo wypieczony od wyrobu przygotowanego wcześniej i przechowywanego w zamrażarce.

Podczas kontroli stwierdzono przypadki, w których takiej informacji brakowało.

Klient nie powinien pytać o alergeny

W lokalu gastronomicznym wykaz składników oraz alergenów powinien być dostępny bezpośrednio dla konsumenta. Informacje mogą znaleźć się w menu, karcie produktu, na wywieszce albo w innym widocznym miejscu.

Klient nie powinien być zmuszony do pytania obsługi o obecność mleka, jaj, glutenu, orzechów czy migdałów.

IJHARS stwierdziła jednak przypadki całkowitego braku informacji o składnikach i alergenach w miejscu sprzedaży. W niektórych lokalach nie podawano również pełnego składu produktów złożonych, takich jak proszek do pieczenia czy cukier wanilinowy.

Pomijano także substancje dodatkowe i alergeny wchodzące w skład używanych półproduktów.

Masło, miód i owoce tylko na papierze

Inspektorzy ujawnili również rozbieżności między wykazem składników a surowcami faktycznie używanymi do produkcji.

W składzie podawano np. „masło”, choć stosowano bezwodny tłuszcz mleczny, czyli masło klarowane. Deklarowano „miód”, mimo iż producent używał miodu sztucznego albo karmelowego sosu do deserów.

W innych przypadkach wskazywano śmietanę zamiast śmietanki kremówki 30 proc. lub skórkę cytrynową, choć do wypieku dodawano skórkę pomarańczową.

Takie praktyki mogą wprowadzać klienta w błąd i utrudniać świadomy wybór produktu, szczególnie osobom z alergiami lub nietolerancjami pokarmowymi.

Pszenica wystrzeliła na MATIF. Wojna i problemy z eksportem podbijają ceny zbóż

IJHARS zapowiada sankcje

Wobec przedsiębiorców, u których wykryto nieprawidłowości, IJHARS zastosuje sankcje przewidziane w obowiązujących przepisach.

Wyniki kontroli pokazują, iż przy zakupie wakacyjnych słodkości warto zwracać uwagę nie tylko na wygląd produktu i cenę. Istotne są również pełna nazwa, wykaz składników, informacja o alergenach oraz oznaczenie, czy produkt był wcześniej zamrożony.

Gofr „z bitą śmietaną” nie zawsze musi zawierać śmietanę, a drożdżówka „z jagodami” może nie mieć z czarną jagodą wiele wspólnego. Konsument ma jednak prawo wiedzieć, za co płaci.

Źródło danych: Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, komunikat z 16 lipca 2026 r.

Idź do oryginalnego materiału