Gorący wtorek w Strasburgu. Wielki protest rolników zakończył się starciami z policją [PODSUMOWANIE]

3 godzin temu
Zdjęcie: Gorący wtorek w Strasburgu. Wielki protest rolników zakończył się starciami z policją [PODSUMOWANIE]


Dzisiejsza manifestacja rolników w Strasburgu, zorganizowana pod egidą Copa-Cogeca, gwałtownie zamieniła się w gwałtowną batalię o przyszłość europejskiego rolnictwa. Choć emocje powoli opadają, postulaty wykrzyczane dziś przed instytucjami unijnymi pozostają aktualne jak nigdy dotąd.

Bitwa o Strasburg: Gaz łzawiący i armatki wodne

Dzisiejsze zgromadzenie, które rozpoczęło się od pokojowego przemarszu, po godzinie 15:00 przybrało dramatyczny obrót. W stronę kordonów policji poleciały race i petardy, na co służby porządkowe odpowiedziały użyciem gazu łzawiącego oraz armatek wodnych.

Setki rolników, w tym liczne delegacje z Polski, zostały zmuszone do wycofania się w stronę swoich traktorów, szukając schronienia przed chmurami gazu. Imponujący sznur maszyn, który rozciągał się wzdłuż Bulwaru Pierre’a Fimlina i mostu Germaina Mullera, stał się symbolem determinacji branży, która czuje się „zapędzona w kozi róg” przez unijną biurokrację.

Dlaczego rolnicy wyszli na ulice? Główne powody gniewu

Dzisiejszy zryw był odpowiedzią na brak konkretnych działań po ostatnim posiedzeniu Rady AGRI-FISH. Rolnicy podkreślali, iż mają dość ogólnikowych komunikatów i braku poczucia bezpieczeństwa. najważniejsze punkty zapalne to:

  • Umowa UE-Mercosur: Strach przed zalaniem rynku tanią żywnością z Ameryki Południowej, która nie spełnia unijnych norm środowiskowych i dobrostanowych.
  • WPR po 2027 roku: Brak jasnych deklaracji co do budżetu Wspólnej Polityki Rolnej oraz obawy przed likwidacją jej funduszy na rzecz ogólnych wydatków UE.
  • Presja kosztowa: Drastyczny spadek dochodów gospodarstw przy jednoczesnym wzroście cen środków produkcji i energii.
  • Błędy Green Deal: Nadmierne wymogi administracyjne, które zdaniem protestujących zamiast pomagać planecie, niszczą europejską produkcję żywności.

Noc w traktorach. Rolnicy czekają na głosowanie

Mimo iż po godzinie 16:00 sytuacja w mieście zaczęła się uspokajać, wielu rolników zapowiedziało, iż nie opuści Strasburga do środy. Ich celem było wywarcie bezpośredniego wpływu na europosłów, którzy jutro mają pochylić się nad kluczowymi umowami o wolnym handlu.

Prefektura Bas-Rhin wydała ostrzeżenia o utrudnieniach w ruchu, które mogą potrwać do wczesnych godzin popołudniowych w środę. Rolnicy zadeklarowali: „Byliśmy tu rano, byliśmy wieczorem i będziemy jutro – dopóki nie zobaczymy realnych zmian”.

Bądźcie z nami, śledźcie nasze kolejne relacje i sprawdźcie, czy głos rolników faktycznie wpłynie na decyzje Brukseli.

Idź do oryginalnego materiału