Niedobór wody w okresie kwitnienia i zawiązywania strąków coraz częściej ogranicza plonowanie grochu i bobiku. Jednym ze sposobów zmniejszenia tego ryzyka może być jesienny siew form ozimych. Polskie doświadczenia wskazują jednak na duże różnice w plonowaniu, a o powodzeniu uprawy decyduje nie tylko termin siewu, ale także odmiana i przebieg zimy.
Jesienny siew grochu i bobiku sposobem na zmienną pogodę?
Zmieniające się warunki pogodowe coraz częściej zmuszają do poszukiwania rozwiązań, które pozwolą nie tylko uzyskać wysoki plon, ale przede wszystkim ograniczyć ryzyko jego dużych wahań. W ostatnich latach szczególnego znaczenia nabiera niedobór wody, zwłaszcza nierównomierny rozkład opadów w trakcie wegetacji.
Problem ten jest szczególnie widoczny w przypadku roślin bobowatych. Ich plonowanie w dużym stopniu zależy od przebiegu warunków pogodowych w okresie kwitnienia, zawiązywania strąków i nalewania nasion. Coraz częściej pojawia się więc pytanie, czy część problemów związanych z uprawą bobiku i grochu można ograniczyć dzięki wykorzystaniu form ozimych i zmianie terminu siewu.
Groch i bobik mają znaczenie nie tylko ze względu na plon nasion
Bobik cieszy się największą popularnością w północnej części Polski. Fot. B. RyńskaBobowate grubonasienne mają szczególne znaczenie w zmianowaniu. Ich wartość nie ogranicza się bowiem tylko do uzyskanego plonu nasion. Dzięki symbiozie z bakteriami brodawkowymi mogą wiązać azot atmosferyczny, poprawiając bilans tego składnika w gospodarstwie. Pozostawione resztki pożniwne wzbogacają glebę w substancję organiczną, a system korzeniowy wpływa na jej adekwatności fizyczne i biologiczne.
Groch i bobik stanowią również dobry przedplon dla zbóż, pozwalając na przerwanie częstego następstwa zbóż po sobie. W warunkach uproszczonych zmianowań, zdominowanych przez pszenicę, kukurydzę i rzepak, znaczenie tych roślin może być jeszcze większe.
Dlaczego plony grochu i bobiku tak mocno zależą od pogody?
Największym problemem dla bobowatych grubonasiennych pozostaje niestabilność plonowania. W przypadku form jarych okres od siewu do wschodów przypada na czas, w którym warunki wilgotnościowe mogą być bardzo zróżnicowane, co w ostatnich latach coraz częściej można zaobserwować na polach.
Jeszcze większe znaczenie ma przebieg pogody w okresie kwitnienia i zawiązywania strąków. Wysoka temperatura połączona z niedoborem wody może prowadzić do ograniczenia liczby zawiązanych strąków i nasion, skrócenia okresu nalewania oraz wcześniejszego zakończenia wegetacji. Wobec coraz częściej występujących susz wiosennych i letnich zainteresowanie jesiennym terminem siewu grochu oraz bobiku nie jest przypadkowe.
Groch ozimy a zimujący. To nie zawsze oznacza to samo
W tym miejscu warto zwrócić uwagę na terminologię. Nie każdą odmianę, którą wysiejemy jesienią i która przeżyje zimę, należy określać jako formę ozimą. Forma ozima jest genetycznie przystosowana do przejścia okresu jesienno-zimowego. Rośliny powinny przed zimą wytworzyć odpowiednio rozwiniętą, ale jednocześnie niezbyt wybujałą część wegetatywną, przejść proces hartowania i zachować zdolność do szybkiego wzrostu po rozpoczęciu wiosennej wegetacji. Określenie „forma zimująca” może natomiast odnosić się szerzej do roślin, które wykazują pewną zdolność do przezimowania, ale niekoniecznie posiadają cechy typowe dla odmiany ozimej.
Ma to istotne znaczenie praktyczne. Wysianie odmiany jarej jesienią nie oznacza automatycznie uzyskania efektu charakterystycznego dla odmiany ozimej. O powodzeniu decyduje nie tylko mrozoodporność, ale również zdolność do regeneracji po zimie, a więc reakcja roślin na temperaturę, tempo jesiennego wzrostu, zdolność do hartowania oraz rozwój systemu korzeniowego. Z tego względu wprowadzenie do uprawy typowych form ozimych wymaga odpowiedniego postępu hodowlanego.
Kiedy siać groch ozimy? Doświadczenia z Wielkopolski wskazują korzystny termin
W badaniach prowadzonych przez Katedrę Agronomii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu większy potencjał wykorzystania jesiennego terminu siewu wykazywał groch. Doświadczenia prowadzone na polach Zakładu Dydaktyczno- Doświadczalnego Uprawy Roli i Roślin w Złotnikach (woj. wielkopolskie) wykazały, iż na wysokość uzyskiwanego plonu, poza przebiegiem warunków pogodowych, istotny wpływ miały zarówno odmiana, jak i termin siewu.
W warunkach tego regionu najkorzystniejszym terminem siewu grochu ozimego okazał się przełom października i listopada. W przypadku grochu ma to szczególne znaczenie, ponieważ gatunek ten nie posiada dużych możliwości kompensacji obsady poprzez silne rozgałęzianie.
Jeżeli po zimie pozostaje zbyt mało roślin, potencjał plonowania jest trudny do odbudowania. Dlatego podstawowym warunkiem powodzenia jest dobre przezimowanie. Odmiany przeznaczone do jesiennego siewu powinny jesienią tworzyć stosunkowo niewielkie liście i krótkie międzywęźla, a jednocześnie rozwijać silny system korzeniowy. Takie rośliny są mniej podatne na wymarzanie, a po rozpoczęciu wiosennej wegetacji mogą gwałtownie rozpocząć wzrost.
Nie bez znaczenia jest również termin rozpoczęcia kwitnienia. Rośliny, które rozpoczynają rozwój generatywny wcześniej, mogą częściowo uniknąć wpływu wysokiej temperatury i niedoboru wody występujących w późniejszej części wiosny. Właśnie możliwość przesunięcia części krytycznych faz rozwojowych na okres, w którym dostępność wody jest większa, jest jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za formami ozimymi.
Bobik ozimy plonował od 0,58 do ponad 6 t/ha. Skąd tak duże różnice?
W przypadku bobiku sytuacja jest bardziej złożona. Gatunek ten ma duży potencjał plonowania, ale jego przezimowanie jest szczególnie uzależnione od odmiany i przebiegu pogody. W badaniach nad odmianą Fanfare prowadzonych przez Katedrę Agronomii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu w warunkach Wielkopolski obserwowano bardzo duże różnice w jej przezimowaniu, co powodowało znaczne trudności w uzyskaniu stabilnej obsady po zimie.
Z kolei wyniki doświadczeń prowadzonych przez Politechnikę Bydgoską w województwie kujawsko-pomorskim jeszcze wyraźniej pokazują, jak duże znaczenie ma przebieg zimy. W latach 2017/18 średni plon badanych odmian bobiku z siewu jesiennego wynosił zaledwie 0,58–0,76 t/ha. W kolejnym sezonie było to już 1,54–2,48 t/ha, natomiast w bardzo korzystnym sezonie 2019/20 uzyskiwano od 4,68 do 6,02 t/ha. Tak duża zmienność pokazuje, iż potencjał plonowania form ozimych może być wysoki, ale warunkiem jego wykorzystania jest skuteczne przezimowanie.
Właśnie dlatego należy ostrożniej podchodzić do jesiennej uprawy bobiku niż grochu. W regionach Europy Zachodniej, gdzie zimy są łagodniejsze, formy ozime bobiku znalazły większe zastosowanie. W Polsce problemem pozostaje możliwość wystąpienia gwałtownych spadków temperatury, szczególnie w sytuacji braku okrywy śnieżnej. Dodatkowym zagrożeniem może być zbyt intensywny wzrost roślin jesienią. Rośliny nadmiernie rozwinięte przed zimą mogą być bardziej podatne na uszkodzenia mrozowe, podczas gdy rośliny zbyt małe mogą nie mieć wystarczającej masy i odpowiednio rozwiniętego systemu korzeniowego.
Co decyduje o przezimowaniu grochu i bobiku? Nie tylko temperatura
Przy ocenie przydatności form ozimych nie można ograniczać się wyłącznie do minimalnej temperatury powietrza. O powodzeniu przezimowania decyduje cały układ warunków. Znaczenie ma termin wystąpienia mrozu, długość jego trwania, stopień zahartowania roślin, wilgotność gleby, obecność śniegu oraz możliwość wystąpienia gwałtownego ocieplenia i ponownego ochłodzenia.
Najbardziej niebezpieczna może być zima z częstymi zmianami temperatury. Rośliny mogą wówczas częściowo utracić odporność uzyskaną podczas hartowania, a następnie zostać narażone na kolejną falę mrozów. Samo stwierdzenie, iż dana odmiana jest odporna na zimno, nie powinno więc być traktowane jako gwarancja przezimowania w każdych warunkach.
W przypadku łagodnej zimy z niewielką liczbą dni mroźnych formy ozime mogą wyraźnie wykorzystać swoją przewagę. Przy zimie z umiarkowanym mrozem i okresową okrywą śnieżną dobrze zahartowane rośliny również mogą przezimować bez większych strat. Największe ryzyko pojawia się natomiast w przypadku silnych mrozów bez śniegu, zwłaszcza o ile wystąpią po okresie odwilży. W takich warunkach choćby dobrze przygotowane rośliny mogą zostać uszkodzone.
Warunki pogodowe w okresie 2024/25 w wielu rejonach naszego kraju okazały się korzystne i zachęcały do uprawy bobowatych form ozimych. Jednak w kolejnym sezonie nie wszystkie plantacje przetrwały.
Bobik zimujący w dwóch terminach siewu – 30.10 (po lewej) i 15.10 (po prawej). Fot. K. Panasiewicz
Groch ozimy w trzech terminach siewu – od lewej 15.10, 30.10 i 15.11. Fot. K. PanasiewiczCo ważniejsze w uprawie form ozimych: Odmiana czy termin siewu?
Oba czynniki są ważne, ale nie można zapominać, iż podstawowym elementem technologii jest odmiana. Decydując się na wprowadzenie do uprawy formy ozimej na naszych glebach, przede wszystkim musimy kierować się cechami odmiany, a nie wyłącznie terminem siewu. To ona w dużej mierze decyduje o tempie jesiennego wzrostu, umiejętności hartowania, zimotrwałości, terminie rozpoczęcia wiosennej wegetacji, wysokości roślin, podatności na wyleganie oraz terminie dojrzewania.
Postęp hodowlany w przypadku form ozimych jest szczególnie istotny, ponieważ hodowca musi połączyć kilka cech, które nie zawsze ze sobą współgrają. Odmiana powinna być odporna na niską temperaturę, ale jednocześnie nie może wykazywać zbyt intensywnego wzrostu jesienią. Powinna gwałtownie rozpocząć wegetację wiosną, ale nie może być podatna na wiosenne chłody czy wyleganie. Wysoki potencjał plonowania musi być połączony z odpornością na choroby i dobrą jakością nasion.
Na rynku dostępne są już ozime odmiany roślin bobowatych, pochodzące z Katalogu Wspólnotowego (CCA). Przykładowo w ostatnich latach dużym zainteresowaniem na rynku europejskim w przypadku grochu cieszą się odmiany James, Dexter, a w przypadku bobiku – Augusta. W Krajowym Rejestrze COBORU, wśród wszystkich gatunków roślin bobowatych, do 2025 roku znajdowała się tylko jedna odmiana ozima wyki kosmatej (Rea), którą zarejestrowano w 1971 r.
Augusta to jedna z pierwszych odmian bobiku zimującego dostępnych na polskim rynku. Fot. M. PiśnyW 2026 roku do Krajowego Rejestru COBORU wpisano odmianę grochu siewnego ozimego Feroe. Według charakterystyki COBORU jest to odmiana ogólnoużytkowa o dużym plonie nasion i białka, małej podatności na wyleganie i pękanie strąków oraz wysokiej odporności na wybrane choroby, w tym fuzaryjną zgorzel szyjki korzeniowej i podstawy pędu, zgorzelową plamistość oraz mączniaka rzekomego grochu.
Nie oznacza to oczywiście, iż pojawienie się jednej nowej odmiany w Krajowym rejestrze rozwiązuje problem uprawy grochu ozimego w Polsce. Wręcz przeciwnie – potrzebne są dalsze badania nad reakcją odmian na termin siewu, warunki glebowe, sposób uprawy oraz przebieg zimy. Szczególnie istotne będzie określenie, w których rejonach kraju ryzyko związane z jesiennym siewem jest akceptowalne.
Niezbędny pozostaje więc dalszy postęp hodowlany. Najważniejszym kierunkiem prac powinno być połączenie zimotrwałości z wysokim i stabilnym plonowaniem. Sama odporność na mróz nie wystarczy. Odmiana musi jednocześnie dobrze wykorzystywać wodę, gwałtownie rozpoczynać wzrost wiosną, dobrze się regenerować po okresie zimowym, charakteryzować się odpowiednią wysokością i odpornością na wyleganie, a także wykazywać dobrą zdrowotność i jakość nasion.
W uprawie bobiku szczególnego znaczenia nabiera również ograniczenie ryzyka związanego z nadmiernym wzrostem roślin i wyleganiem. W przypadku grochu ważne pozostają odporność na choroby, stabilność łanu oraz ograniczenie strat nasion przed zbiorem.
Jakie stanowisko wybrać pod groch i bobik ozimy?
Dla form ozimych wybór stanowiska powinien być jeszcze bardziej przemyślany niż dla form jarych. Nie chodzi wyłącznie o zasobność gleby. Istotne są również jej adekwatności wodne, przepuszczalność, możliwość tworzenia zastoisk wody oraz przygotowanie pola przed siewem.
Najbardziej odpowiednie będą stanowiska o dobrej kulturze, uregulowanych stosunkach wodno-powietrznych i pH odpowiadającym wymaganiom gatunku. Nie należy wybierać pól, na których jesienią długo utrzymuje się woda. Nadmierne uwilgotnienie może ograniczać rozwój systemu korzeniowego, a później zwiększać ryzyko redukcji obsady roślin.
W przypadku gleb słabszych znaczenie ma również możliwość wystąpienia suszy wiosennej. Formy ozime mogą częściowo wykorzystać przewagę wynikającą z wcześniejszego rozpoczęcia wegetacji, ale nie oznacza to, iż będą dobrze plonować na każdym słabym stanowisku. o ile gleba nie zapewnia odpowiedniego zaopatrzenia w wodę i składniki pokarmowe, potencjał odmiany pozostanie niewykorzystany.
Zbyt wczesny lub późny siew może zaszkodzić. Kiedy wysiewać formy ozime?
Termin siewu jest jednym z najtrudniejszych elementów technologii uprawy form ozimych. Zbyt wczesny siew może spowodować nadmierny rozwój roślin przed zimą, natomiast zbyt późny ogranicza możliwość wytworzenia odpowiednio silnego systemu korzeniowego i przeprowadzenia procesu hartowania.
W przypadku grochu wcześniejsze doświadczenia prowadzone w Złotnikach wskazywały na dobre wyniki siewów wykonywanych do połowy listopada. Jednak o adekwatnym momencie powinny decydować przede wszystkim temperatura i wilgotność gleby oraz prognozowany przebieg pogody.
Celem jest uzyskanie roślin przygotowanych do zimy, a nie możliwie dużych roślin. W przypadku form ozimych często lepiej, aby roślina jesienią była niska, zwarta i dobrze ukorzeniona, niż silnie rozwinięta w części nadziemnej.
Głębokość siewu powinna zapewnić dobre umieszczenie nasion w wilgotnej warstwie gleby, ograniczając ryzyko ich przesuszenia. Jednocześnie zbyt głęboki siew może opóźniać wschody i zwiększać zużycie zapasów zgromadzonych w nasieniu. Dlatego parametr ten należy dostosować do sposobu uprawy gleby, jej rodzaju i uwilgotnienia.
Obsada grochu i bobiku po zimie. Dlaczego nie warto zwiększać normy wysiewu na zapas?
W przypadku grochu i bobiku obsada roślin jest jednym z podstawowych elementów decydujących o plonie. W formach ozimych sytuacja jest jednak bardziej złożona, ponieważ warto uwzględnić przewidywane straty zimowe.
Nie oznacza to, iż należy automatycznie zwiększać normę wysiewu. Nadmierna obsada może prowadzić do konkurencji między roślinami, większego zagęszczenia łanu i zwiększenia ryzyka wylegania oraz chorób.
Z drugiej strony zbyt mała liczba roślin po zimie może okazać się niewystarczająca. W przypadku grochu problem ten jest szczególnie istotny, ponieważ rośliny mają ograniczone możliwości zrównoważenia ubytków poprzez rozkrzewianie. Właśnie dlatego dobra zimotrwałość odmiany i prawidłowy termin siewu są tak ważne.
Wcześniejszy start wegetacji może pomóc uniknąć skutków suszy
Jedną z największych zalet form ozimych jest wcześniejsze rozpoczęcie wegetacji. Rośliny nie muszą przechodzić przez fazę kiełkowania i wschodów w warunkach narastającego deficytu wody, ponieważ są już obecne na polu. Po rozpoczęciu wzrostu mogą gwałtownie zwiększać powierzchnię liściową i wykorzystywać wodę zgromadzoną w glebie. Ma to szczególne znaczenie w okresie kwitnienia i zawiązywania strąków. W przypadku form jarych fazy te mogą przypadać na coraz cieplejszy i bardziej suchy okres.
Z drugiej strony wcześniejszy rozwój oznacza również wcześniejsze pojawienie się problemów z ochroną plantacji. Rośliny muszą być monitorowane od początku wegetacji, ponieważ szybki wzrost może powodować dynamiczne zmiany w zachwaszczeniu i presji szkodników.
Groch i bobik ozimy w Europie. Jak wygląda sytuacja poza Polską?
Formy ozime nie są poszukiwane wyłącznie w Polsce. Jesienny siew bobiku jest od wielu lat wykorzystywany przede wszystkim w części Europy Zachodniej, gdzie warunki zimowe są nieco łagodniejsze. Dużym zainteresowaniem gatunki bobowate, w tym formy ozime, cieszą się na przykład w Wielkiej Brytanii oraz Niemczech, choć brakuje danych dotyczących wyłącznie form ozimych.
Przykładowo w Niemczech rośliny bobowate grubonasienne zajmują już znaczącą powierzchnię. Według danych niemieckich w 2026 r. powierzchnia uprawy grochu na nasiona wynosiła około 145 tys. ha, a bobiku około 69 tys. ha. Pokazuje to, iż rozwój produkcji bobowatych nie jest wyłącznie odpowiedzią na zainteresowanie rolników pojedynczym gatunkiem, ale elementem szerszej polityki zwiększania produkcji białka roślinnego i dywersyfikacji zmianowania.
Również w Polsce obserwujemy wzrost zainteresowania bobowatymi. Potwierdzeniem tego jest między innymi rozszerzanie doświadczeń odmianowych w ramach Inicjatywy białkowej COBORU. W 2026 r. Listy odmian zalecanych dla grochu siewnego obejmują wszystkie województwa, co wskazuje na coraz większe znaczenie tego gatunku w warunkach różnych regionów kraju.
Czy warto siać groch i bobik ozimy zamiast odmian jarych?
Obecnie formy ozime grochu i bobiku trudno nazwać łatwym sposobem na zwiększenie plonu. Są raczej jednym z możliwych sposobów ograniczania ryzyka wynikającego z przebiegu pogody, a ich największą zaletą jest możliwość wcześniejszego rozpoczęcia wegetacji i wykorzystania zasobów wody zgromadzonych w okresie jesienno-zimowym. Dzięki temu część najważniejszych faz rozwojowych może przypadać wcześniej, zanim pojawią się wysoka temperatura i deficyt wody. Jednocześnie największą niewiadomą pozostają warunki zimowe – to właśnie one mogą w jednym sezonie zdecydować o sukcesie, a w kolejnym o całkowitej utracie plantacji.
Groch ozimy (maj 2020- od lewej odmiana Dexter, po prawej Lapony)Jak dotąd wyniki badań wskazują, iż większe możliwości wprowadzenia jesiennego siewu do praktyki daje groch. W przypadku bobiku ryzyko jest większe, choć w korzystnych warunkach potencjał plonowania może być bardzo wysoki – nie można również wykluczyć, iż postęp hodowlany i zmieniający się klimat zwiększą w przyszłości znaczenie obu tych form.
Wprowadzanie odmian ozimych powinno więc odbywać się stopniowo. Rozsądnym podejściem wydaje się rozpoczęcie od niewielkiej powierzchni, obserwacja przezimowania i porównanie wyników z formą jarą uprawianą w tych samych warunkach gospodarstwa. Dopiero kilka sezonów pozwoli odpowiedzieć na najważniejsze pytanie, czy w danym gospodarstwie wcześniejszy siew rzeczywiście ogranicza ryzyko suszy bardziej, niż zwiększa ryzyko wymarznięcia.
Być może właśnie w tym należy upatrywać przyszłości form ozimych bobowatych. Nie jako zamiennika wszystkich odmian jarych, ale jako dodatkowego elementu technologii produkcji, który pozwala lepiej wykorzystać zróżnicowanie warunków pogodowych. W gospodarstwach, w których odpowiednio dobrane stanowisko, odmiana i termin siewu pozwolą na dobre przezimowanie roślin, groch ozimy może stać się wartościowym uzupełnieniem tradycyjnej uprawy grochu jarego. W przypadku bobiku droga ta jest trudniejsza, ale również tutaj dalszy postęp hodowlany może stopniowo zmniejszać ryzyko.
Ostatecznie o powodzeniu nie zdecyduje jednak sama nazwa ozimy, ale zdolność konkretnej odmiany do przetrwania polskiej zimy, wykorzystania warunków często trudnej wczesnej wiosny i wydania stabilnego plonu w warunkach coraz większej zmienności środowiska.
Bluza rozpinana „Nie dam się zaorać”
Koszulka „Nie dam się zaorać”
Deszczomierz Premium

1 godzina temu














