Grusze, podkładki i siarczyste mrozy. Gdzie mogą zacząć się problemy?

2 godzin temu

Wreszcie prawdziwa zima

Ostatnie lata minęły pod znakiem łagodnych, a przede wszystkim bezśnieżnych zim. Za nami dotkliwe mrozy i obfite opady śniegu. Niemniej w prognozach przez cały czas widzimy „prawdziwą zimę” co najmniej do końca miesiąca. Skrajne wyliczenia modeli pogodowych prognozowały spadki temperatury choćby poniżej -30°C. w tej chwili widzimy wyższe temperatury, choć przez cały czas ma być bardzo mroźno, w trzeciej dekadzie stycznia termometry mają pokazać minimalnie -17/-20°C lub nieco mniej w centralnej części kraju.

Musimy mieć świadomość, iż w już zanotowane i zapowiadane temperatury oznaczają uszkodzenia w sadach gruszowych – oczywiście w przypadku konkretnych podkładek. Uszkodzenia zaobserwujemy, jeżeli drzewa nie będą w żaden sposób osłonięte przed wpływem mrozów (połączenie podkładki z odmianą szlachetną).

Pigwa S1, Q-Eline i wytrzymałość na mróz

Sadom na gruszy kaukaskiej nie są straszne temperatury do -30°C i o nie nie powinniśmy się raczej obawiać. Pigwa S1, która jest zalecana do polskich warunków klimatycznych, ponieważ jest odporniejsza na mróz od podkładek powszechnie stosowanych w Holandii. Trzeba jeszcze podkreślić, iż w przypadku Pigwy najbardziej wrażliwe jest miejsce łączenia podkładki z odmianą szlachetną, a nie sama podkładka. To właśnie tego miejsca dotyczy najwięcej obaw sadowników.

W przypadku podkładki Q-Eline, odporność na mróz bez jakiejkolwiek osłony to -25°C i potwierdzają to holenderskie doświadczenia. W przypadku Pigwy S1 czytamy o -20°C, ale po raz kolejny wracamy do miejsca połączenia. Tam, gdzie jest ono okryte śniegiem, na przykład przez spychanie pługiem, nie mamy się czego obawiać. Również właściciele sadów na Q-Eline mogą „spać spokojnie”, gdy zrobią to samo.

Przysłowiowe problemy zaczną się, gdy drzewa nie są obsypane podłożem pieczarkowym lub w sadach nie ma śniegu, a termometry faktycznie pokażą -20°C lub mniej. Takie temperatury zanotowaliśmy już w sobotę, 10 stycznia. Wówczas w zagłębiu grójeckim przed obfitymi opadami było około 7 – 10 cm śniegu, który nie zawsze okrywał miejsce szczepienia. Zgodnie z prognozami, takie temperatury mają się powtórzyć, ale za to mamy w sadach znacznie więcej białego puchu.

Holenderskie doświadczenia z mrozem

Bardzo interesujące wyniki holenderskich badań z zimy 2011/2012 omówił Marcin Piesiewicz podczas swojego wystąpienia w ramach otwarcia Branżowego Centrum Umiejętności w Mokoszynie.

Wspomnianej zimy, temperatura w centralnej części Holandii spadła 6 lutego do -17°C i jak na tamtejszy klimat było to nie lada wydarzeniem. Bez żadnej osłony, -17°C uszkodziło Pigwę C, Pigwę Adamsa, oraz dwie inne podkładki używane w Holandii. Okazało się, iż takie warunki najlepiej zniosła podkładka Q-Eline, gdzie uszkodzeń nie zanotowano. Z kolei gdy drzewa były obłożone podłożem pieczarkowym, żadnych uszkodzeń nie odnotowano w żadnym z 5 przypadków.

Wnioski dla producentów gruszek w Polsce będą oczywiste. Temperatury rzędu -20°C i mniej bez okrycia obornikiem, podłożem pieczarkowym czy bez dodatkowego obsypania śniegiem, doprowadzą to takich uszkodzeń jak na zdjęciach.

Idź do oryginalnego materiału