Wydawać by się mogło, iż w tej chwili sprawdzenie historii upatrzonego przez nas za granicą ciągnika, podobnie jak to ma miejsce w przypadku samochodów, jest banalnie proste. Otóż nie do końca, choć nie oznacza to, iż nie da się tego zrobić.
Przyzwyczailiśmy się już do faktu, iż kiedy kupujemy używany samochód to oczywistym jest fakt sprawdzenia go po numerze VIN w różnego rodzaju bazach w których znajdziemy całkiem sporo informacji o ewentualnych szkodach lub np. nieścisłościach związanych z przebiegiem. Niestety w przypadku używanych ciągników sprawa nie wygląda już tak prosto.
Dużo zależy od dobrej woli dealera
Dlaczego z historią używanych ciągników są takie problemy? Otóż wynika to z faktu, iż bazy danych odnośnie używanych maszyn rolniczych podlegających rejestracji nie są tak rozbudowane jak w przypadku samochodów, a integracja systemów dealerskich wykraczająca poza granice kraju, gdzie ciągnik sprzedano nie jest rzeczą oczywistą,
Co to znaczy? Oznacza to, iż w przypadku niektórych marek dostęp do danych maszyn z innego kraju nie jest prosty, gdyż w wielu przypadkach np. polski serwis danej marki, aby móc sprawdzić historię serwisową np. właśnie ciągnika, musi się zwrócić do serwisu z kraju z którego ciągnik pochodzi, aby uzyskać dane.
Im starszy ciągnik, tym uzyskanie historii trudniejsze
Co prawda niektóre marki po tym jak od kilku już lat posiadają zintegrowane na poziomie europejskim, czy choćby światowym swoje systemy, są w stanie bez proszenia o dane kolegów z zagranicy sprawdzić po nr VIN dany ciągnik. Jednak trzeba tu mieć na uwadze, iż w większości marek będą to raczej maszyny do lat 10, a tylko w nielicznych przypadkach takie które zahaczają o lata 90. ubiegłego wieku.
Inną kwestią jest fakt, iż choćby jeżeli już uda się sprawdzić dane po numerze VIN, to nie będą one tak pełne jak w przypadku samochodów osobowych. Da się oczywiście sprawdzić stan licznika motogodzin i naprawy wykonywane w ramach gwarancji czy już po niej i np. czy w danym modelu były przeprowadzane akcje serwisowe.
Należy jednak zaznaczyć, iż w przypadku maszyn rolniczych, o czym zresztą mówią sami przedstawiciele marek ciągnikowych, dealerzy nie zawsze wpisywali wszystkie typy napraw, choć im nowsza maszyna, tym jest to już bardziej pilnowane.
Sporym problemem jest tutaj również fakt, iż takiej usługi jak sprawdzenie interesującego nas ciągnika po numerze VIN nie ma adekwatnie w cennikach dealerów i jak usłyszeliśmy w firmach, dużo zależy tutaj właśnie od dobrej woli dealera, ale w większości przypadków jeżeli takie informacje da się uzyskać, to zostaną one udzielone.
Płacisz i masz
Trochę inaczej wygląda sytuacja jeżeli zdecydujemy się na zlecenie sprawdzenia interesującego nas ciągnika firmie specjalizującej się właśnie w tego typu działaniach. Takich firm nie ma na rynku zbyt dużo, ale jak usłyszeliśmy w jednej z nich, jest ona w stanie uzyskać dosyć kompletne dane odnośnie interesującej nas maszyny i jak zapewniał nas jej przedstawiciel, będą one pełniejsze niż to, co uzyskalibyśmy w samym tylko serwisie marki.
Niestety tego typu usługi nie należą do najtańszych, gdyż w tej chwili stawki za tego typy raporty rozpoczynają się od około 800 zł, a kończą w okolicach 1200 zł. Nie jest to z pewnością mało, ale udział w całkowitym koszcie maszyny wartej niejednokrotnie setki tysięcy złotych jest raczej znikomy.

2 dni temu




![Nowe dopłaty, kary i obowiązki. Co czeka rolników w 2026? [LISTA ZMIAN]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/01/05/576438.webp)












