Rynek paliw nie daje kierowcom powodów do optymizmu. W środę, 22 lipca 2026 r., Orlen i Aramco ponownie podniosły ceny hurtowe benzyny oraz oleju napędowego. Największy ruch dotyczy diesla, który tylko w ciągu jednej doby podrożał w hurcie o około 4 grosze na litrze. o ile obecny trend się utrzyma, kolejne podwyżki gwałtownie pojawią się również na stacjach.
Hurtowe ceny paliw znów w górę. Diesel drożeje najmocniejZa wzrostami stoją przede wszystkim drożejąca ropa, silny dolar oraz napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie. Dodatkowym problemem dla polskiego rynku jest słabszy złoty, który zwiększa koszt zakupu surowca rozliczanego w amerykańskiej walucie.
Orlen i Aramco podnoszą ceny
W środowych cennikach hurtowych Orlen ustalił cenę benzyny Pb95 na poziomie 5830 zł netto za metr sześcienny. Benzyna Pb98 kosztuje 6614 zł/mł, natomiast olej napędowy 6428 zł/mł.
Bardzo zbliżone stawki obowiązują w Aramco. Benzyna Pb95 została wyceniona na 5831 zł/mł, Pb98 na 6614 zł/mł, a diesel na 6440 zł/mł.
W zestawieniu widnieją również niższe ceny BP Europa, jednak pochodzą one z 21 lipca i nie uwzględniają środowych zmian. We wtorek operator oferował benzynę Pb95 po 5819 zł/mł, Pb98 po 6588 zł/mł oraz olej napędowy po 6387 zł/mł.
Oznacza to, iż nominalnie najtańsze pozostaje BP, ale porównanie nie jest miarodajne ze względu na brak aktualizacji cennika na 22 lipca.
Orlen minimalnie tańszy od Aramco
Spośród firm, które opublikowały już środowe ceny, nieznacznie korzystniej wypada Orlen.
Benzyna Pb95 jest u tego dostawcy tańsza o zaledwie 1 zł na metrze sześciennym. W przypadku oleju napędowego różnica wynosi 12 zł/mł na korzyść Orlenu. Cena benzyny Pb98 jest w obu firmach identyczna.
Różnice między dostawcami są więc niewielkie. Znacznie ważniejszy jest kierunek zmian, ponieważ zarówno Orlen, jak i Aramco niemal równocześnie i w podobnej skali podnoszą stawki.
Diesel podrożał o ponad 4 grosze na litrze
Największą środową podwyżkę wprowadził Orlen. Cena oleju napędowego wzrosła o 41 zł/mł, co odpowiada podwyżce o 4,1 grosza na litrze w hurcie.
Benzyna Pb95 podrożała o 11 zł/mł, czyli o 1,1 grosza na litrze, natomiast Pb98 o 26 zł/mł, czyli o 2,6 grosza na litrze.
Podobne zmiany wprowadziło Aramco. Diesel zdrożał o 39 zł/mł, Pb95 o 10 zł/mł, a benzyna premium o 25 zł/mł.
Nie jest to jednorazowa korekta. Od 16 lipca ceny hurtowe paliw rosną praktycznie bez przerwy. Skumulowana podwyżka diesla u największych dostawców zbliżyła się w tym okresie do 220 zł/mł, czyli około 22 groszy na litrze.
Podwyżki mogą gwałtownie trafić na stacje
Zmiany w hurcie zwykle docierają na rynek detaliczny z kilkudniowym opóźnieniem. Dużo zależy od polityki poszczególnych sieci, poziomu zapasów i lokalnej konkurencji, jednak tak silny i długotrwały wzrost kosztów będzie trudny do zatrzymania.
Stacje mogą przez krótki czas ograniczać skalę podwyżek, zmniejszając własne marże. Przy utrzymującym się trendzie wzrostowym takie działanie ma jednak ograniczony zasięg.
Największa presja dotyczy w tej chwili oleju napędowego. To szczególnie ważna informacja dla rolników, firm transportowych i przedsiębiorców, dla których diesel stanowi podstawowe paliwo wykorzystywane w bieżącej działalności.
Ropa Brent zbliża się do 93 dolarów
Głównym źródłem problemów pozostaje sytuacja na światowym rynku ropy. Notowania surowca Brent wzrosły do blisko 93 dolarów za baryłkę, osiągając najwyższe poziomy od wielu tygodni.
Rynek reaguje przede wszystkim na eskalację napięć na Bliskim Wschodzie. W centrum uwagi pozostają relacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz zagrożenie dla transportu ropy przez Cieśninę Ormuz.
To jeden z najważniejszych szlaków dostaw surowca na świecie. Każda groźba ograniczenia żeglugi w tym regionie powoduje wzrost premii za ryzyko i natychmiast przekłada się na wyższe notowania ropy.
Zapowiedzi państw OPEC+ dotyczące zwiększenia wydobycia nie uspokajają rynku. Inwestorzy obawiają się bowiem, iż choćby większa produkcja nie zrekompensuje potencjalnych problemów z transportem surowca.
Słabszy złoty dodatkowo podnosi koszty
Drugim istotnym czynnikiem jest kurs dolara. Ropa na światowych rynkach rozliczana jest w amerykańskiej walucie, dlatego osłabienie złotego automatycznie zwiększa koszty importu.
Kurs USD/PLN znajduje się w pobliżu 3,79 zł. W ciągu miesiąca złoty stracił wobec dolara ponad 2 proc., a od początku roku około 5 proc.
Dla krajowych rafinerii oznacza to jednoczesny wzrost ceny samego surowca oraz kosztu jego zakupu w przeliczeniu na złote. To jeden z najgorszych możliwych układów dla polskiego rynku paliw.
Na szybkie obniżki nie ma dziś przestrzeni
Przy drogiej ropie, silnym dolarze i wysokim ryzyku geopolitycznym rafinerie nie mają w tej chwili dużej przestrzeni do obniżania cenników.
Dodatkowym obciążeniem pozostają krajowe podatki i opłaty zawarte w cenie paliwa. Po zakończeniu programu osłonowego rynek wrócił do standardowych obciążeń fiskalnych, co ogranicza możliwość amortyzowania podwyżek.
W najbliższych dniach najważniejsze będą notowania ropy Brent, kurs dolara oraz rozwój sytuacji wokół Cieśniny Ormuz. Dopóki choć jeden z tych czynników będzie działał na niekorzyść rynku, ceny hurtowe mogą dalej rosnąć.
Dla kierowców oznacza to realne ryzyko kolejnej fali podwyżek na stacjach, przy czym najmocniej może drożeć olej napędowy.

1 godzina temu













