Inwestorzy wciąż się wahają. Te start-upy muszą udowodnić, iż misja może zarabiać

1 godzina temu

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) uruchamia kolejne instrumenty wsparcia dla start-upów, które łączą działalność biznesową z rozwiązywaniem problemów społecznych i środowiskowych. Budżet programu Startup Booster Poland – Tech Impact wynosi 40 mln zł. Mimo to w tegorocznym naborze operatorzy programów akceleracyjnych złożyli 20 wniosków na ponad 376 mln zł. PARP chce też promować start-upy, które już działają na rynku i potrafią łączyć przychody z mierzalnym wpływem społecznym albo środowiskowym.


Takie przedsiębiorstwa określa się jako start-upy impaktowe albo start-upy pozytywnego wpływu. Ich celem jest zarabianie na produkcie lub usłudze, która jednocześnie odpowiada na konkretny problem – od zdrowia i edukacji po klimat, dostępność czy gospodarkę o obiegu zamkniętym. Jednak nie każda firma potrafi przekonać inwestora, iż społeczna misja może przełożyć się na biznesowy zwrot.

40 mln zł na akcelerację, a chętnych było znacznie więcej


Startup Booster Poland – Tech Impact skierowano do operatorów programów akceleracyjnych, którzy następnie mają pracować ze start-upami pozytywnego wpływu. Programy mają wspierać rozwiązania powiązane z celami zrównoważonego rozwoju Agendy 2030 ONZ. Część działań będzie skierowana również do inwestorów.


Skala zainteresowania wielokrotnie przewyższyła dostępne środki. Do połowy lipca wpłynęło 20 wniosków o dofinansowanie na łączną kwotę ponad 376 mln zł. Tymczasem budżet programu wynosi 40 mln zł. Finansowanie pochodzi z Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG).


PARP zwraca uwagę, iż start-upy impaktowe mogą działać według innych modeli niż firmy technologiczne nastawione przede wszystkim na szybki wzrost. Część z nich potrzebuje więcej czasu, zanim zacznie przynosić zwrot, a przy ocenie biznesu inwestor bierze pod uwagę również efekty społeczne czy środowiskowe, które nie zawsze da się łatwo przeliczyć na pieniądze.


– Próbujemy udowodnić, iż biznesy impaktowe mogą być opłacalne. Wydaje się, iż finansowanie powinno być takie samo dla wszystkich start-upów. Niemniej jednak musimy zwrócić uwagę na to, iż start-upy impaktowe w zależności od tego, na jakie wyzwania odpowiadają, mogą mieć inne modele biznesowe – mówi Izabela Banaś, zastępczyni dyrektora Centrum Analiz i Strategii w PARP.

Duży kapitał, większa ostrożność inwestorów


Według danych przywołanych przez PARP technologie mogą pomóc w realizacji 70 proc. spośród 169 zadań określonych w celach zrównoważonego rozwoju ONZ. Jednocześnie w latach 2022-2024 luka finansowa związana z realizacją tych celów przekraczała 4 bln dolarów rocznie.


Dostęp do kapitału przez cały czas jest więc jednym z największych problemów firm impaktowych. Jak tłumaczy Maja Wasilewska z Centrum Analiz i Strategii PARP, takie przedsiębiorstwa potrzebują podobnego finansowania jak pozostałe start-upy, ale muszą przekonać inwestorów dodatkowymi argumentami.


– Jednym słowem, nakłady są duże, ryzyko większe, zwrot z inwestycji w dłuższym czasie, więc inwestorzy do pewnego czasu podchodzili dużo ostrożniej do tego typu przedsiębiorstw. To, czego potrzebują, to nie inny model finansowania, tylko większe zrozumienie ze strony inwestorów, dlaczego taki biznes może przynieść korzyść biznesową trochę później – wyjaśnia Maja Wasilewska.


Polski ekosystem takich firm jest już rozbudowany. Baza Startupów Pozytywnego Wpływu prowadzona w ramach Kozminski Business Hub obejmuje ponad 700 innowacyjnych podmiotów. W ośmiu edycjach Listy Startupów Pozytywnego Wpływu wyróżniono ponad 170 organizacji, z czego 21 pojawiło się na rynku w ostatnim roku.

Od zdrowia po technologie podwójnego zastosowania


Obszary, na których koncentrują się takie start-upy, zmieniają się razem z sytuacją gospodarczą i społeczną. W czasie pandemii rosło zainteresowanie rozwiązaniami medtech. Wojna zwiększyła popyt na technologie podwójnego zastosowania, cyberbezpieczeństwo i rozwiązania dla sektora obronnego.


Firmy impaktowe mogą korzystać także z innych programów PARP. Startup Booster Poland – DeepTech Goes Dual wspiera spółki rozwijające przełomowe technologie, w tym rozwiązania dual-use, czyli mogące mieć zastosowanie cywilne i wojskowe. Z kolei Scale Up Green jest skierowany do projektów wspierających gospodarkę o obiegu zamkniętym.

Pięć obszarów dla start-upów z misją


PARP uruchamia ponadto konkurs Business Impact dla technologii, które już działają na rynku i generują przychody. Agencja szuka rozwiązań z potencjałem do dalszego rozwoju w Polsce i za granicą.


W konkursie przewidziano pięć kategorii. Pierwsza obejmuje klimat i środowisko, czyli technologie ograniczające negatywny wpływ gospodarki i pomagające efektywniej korzystać z zasobów. Druga dotyczy zdrowia i dobrostanu, w tym diagnostyki i profilaktyki.


Kolejne obszary to edukacja i rozwój kompetencji, integracja społeczna i równość oraz odpowiedzialna żywność i rolnictwo. W tej ostatniej kategorii mieszczą się m.in. rozwiązania agrotech i foodtech, czyli technologie rozwijane dla rolnictwa i branży spożywczej.


Przykładem firmy działającej na styku technologii i problemu społecznego jest Banto. Ten start-up tworzy aplikację, która ma pomagać dzieciom w wieku od 8 do 13 lat budować zdrowe relacje w świecie cyfrowym. Zespół tworzą rodzice, psychologowie dziecięcy i eksperci technologiczni.


We wrześniu firma planuje pilotaż z udziałem około 200 osób z 10 klas. Najpierw uczestnicy mają wypełnić ankietę opisującą skalę problemu przed użyciem aplikacji, a po pół roku odpowiedzą na te same pytania. W ten sposób zespół chce sprawdzić, czy narzędzie rzeczywiście wpływa na zachowania użytkowników.


W oczach inwestorów takie dane mogą mieć równie duże znaczenie jak przychody czy tempo wzrostu. Start-up impaktowy musi pokazać dwie rzeczy jednocześnie: iż produkt rozwiązuje konkretny problem oraz iż da się na nim zbudować firmę zdolną do utrzymania się i dalszego rozwoju.




Polecamy również:



  • Bieżące potrzeby wygrywają z przyszłością. Tak rodzice dzielą domowy budżet

  • Weryfikacja wieku przez mObywatel. Polski start-up chce skrócić kolejki przy kasach

  • Korniki zamiast krewetek. Badacz AGH szuka polskiego źródła cennego biopolimeru

Idź do oryginalnego materiału