Irańczycy protestują, Amerykanie planują a ropa idzie w górę

2 godzin temu

Ceny ropy naftowej są na plusach, zwyżkując piątą sesję z rzędu. Inwestorzy obawiają się o zakłócenia w dostawach z Iranu wobec krwawo tłumionych przez władze masowych protestów, a także gróźb USA pod adresem Teheranu.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na luty zwyżkuje na NYMEX w Nowym Jorku o 1,18 procent do 61,87 dolarów.

Cena Brent na ICE na marzec rośnie o 1,12 procent do 66,20 dolarów za baryłkę.

Cena Brent wzrosła o 9 procent podczas poprzednich czterech sesji. Agencja Reutera poinformowała, iż do środy wieczorem część personelu otrzymała polecenie opuszczenia amerykańskiej bazy lotniczej Al Udeid w Katarze. W zeszłym roku obiekt ten był celem odwetowych nalotów Iranu. To największa baza wojskowa USA w regionie.

Sytuacja eskaluje

Teheran ostrzegł sojuszników USA na Bliskim Wschodzie, iż jeżeli Waszyngton zaatakuje Iran, w odpowiedzi Teheran zbombarduje bazy amerykańskie na ich terytorium.

Prezydent USA Donald Trump wezwał Irańczyków do kontynuowania protestów przeciwko rządowi Najwyższego Przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego i zapowiedział, iż podejmie odpowiednie działania, gdy tylko dowie się, ilu demonstrantów zginęło.

Trump zasugerował, iż jego kolejny krok będzie zależał od posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. „Washington Post” podał, powołując się na źródła, iż Rada zebrała się we wtorek bez Trumpa, aby przygotować opcje dla prezydenta.

Branża reaguje

Rynki obserwują niepokoje w Iranie i oceniają możliwość interwencji USA, która może zagrozić dziennemu wydobyciu ropy w tym kraju wynoszącemu około 3,3 miliona baryłek.

Protesty w Iranie grożą zaostrzeniem globalnych bilansów ropy naftowej przez krótkoterminowe spadki dostaw, ale przede wszystkim przez rosnącą premię za ryzyko geopolityczne – napisali w raporcie analitycy Citigroup, podnosząc prognozę dla ropy Brent na najbliższe trzy miesiące do 70 dolarów za baryłkę.

– Jesteśmy w okresie niestabilności geopolitycznej i potencjalnych zakłóceń w dostawach. Protesty w Iranie są postrzegane jako potencjalne zagrożenie dla reżimu. To poważna sprawa, a prawdopodobieństwo ataku ze strony USA jest wysokie – powiedział Jorge Montepeque, dyrektor zarządzający Onyx Capital Group.

PAP Biznes / Biznes Alert

Idź do oryginalnego materiału