Jak produkować więcej za mniej? Dni Pola Bio-Gen i Procam pokazały konkretne rozwiązania

2 godzin temu

Dni Pola Bio-Gen i Procam po raz kolejny przyciągnęły do Sekurska licznych rolników zainteresowanych nowoczesnymi technologiami produkcji roślinnej. Wydarzenie odbyło się 9 czerwca 2026 r. w gospodarstwie Jurczyk Farm, prowadzonym przez rodzinę Jurczyków od 1947 r. To właśnie tutaj od lat testowane są rozwiązania z zakresu biologizacji rolnictwa, rolnictwa precyzyjnego oraz technologii ograniczających koszty produkcji.

Tegoroczne Dni Pola Bio-Gen i Procam w Sekursku koncentrowały się przede wszystkim na odpowiedzi na pytanie, jak utrzymać opłacalność produkcji w warunkach rosnących kosztów i coraz częstszych problemów pogodowych.

Dni Pola Bio-Gen i Procam – rolnictwo musi się rozwijać

Jednym z gospodarzy wydarzenia był Jarosław Peczka, współwłaściciel firm Bio-Lider i Bio-Gen. Podkreślał, iż trudne lata są jednocześnie okresem weryfikacji stosowanych technologii.

„Tutaj przyjeżdżają zwycięzcy, którzy udowadniają, iż rolnictwo to jest biznes, ale też pasja. A zwyciężają wtedy tylko ci, którzy robią to z sercem, zaangażowaniem, a nie dlatego, iż sąsiadowi się opłaca, to ja też to będę robił. Także myślę, iż takie lata jak ten weryfikują tych najlepszych i ci najlepsi mają możliwość rozwoju oraz pójścia do przodu. My to robimy razem z Wami i chcemy to robić jak najdłużej. Pokazywać sobie, jak przy zaangażowaniu mniejszych środków, choćby w tak trudnych latach możemy jeszcze oszczędzać i i osiągać wysokie, zdrowe plony. To jest tak naprawdę nasza misja i udowadnianie, iż Polak potrafi i nigdy się nie poddajemy. Ten rok jest trudny, ale niesie więcej pozytywów niż złych rzeczy. Myślę, iż za kilka lat każdy z nas będzie wspominał, iż on przyniósł wiele ciekawych rozwiązań i wiele nowych możliwości” – mówił podczas otwarcia Dni Pola w Sekursku Jarosław Peczka.

Jarosław Peczka (z mikrofonem), współwłaściciel firm Bio-Lider i Bio-Gen, podczas uroczystego otwarcia Dni Pola Bio-Gen i Procam w Sekursku podkreślał, iż przyszłość należy do gospodarstw, które stawiają na rozwój, nowe technologie i racjonalne ograniczanie kosztów produkcji. Jego zdaniem choćby trudne sezony mogą przynieść nowe możliwości i cenne doświadczenia dla rolników

fot. Katarzyna Kupczak

Jak zaznaczył, współczesne rolnictwo wymaga ciągłego rozwoju i poszukiwania nowych rozwiązań. Szczególnie ważne staje się ograniczanie kosztów produkcji przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiego poziomu plonowania. Zwracał uwagę, iż coraz większego znaczenia nabierają technologie wykorzystujące procesy biologiczne zachodzące w glebie oraz rozwiązania pozwalające lepiej wykorzystać składniki pokarmowe już znajdujące się w stanowisku uprawowym.

Procam bada odporność chwastów

Podczas wydarzenia rolnicy mogli również dowiedzieć się więcej o usłudze oferowanej przez Procam, polegającej na badaniu chwastów pod kątem odporności na substancje czynne herbicydów. Czytaj: Superchwasty już tu są. Pytanie: czy są na Twoim polu?

Takie analizy pozwalają określić, czy problem ze skutecznością zabiegów wynika z błędów technologicznych, czy też z występowania biotypów odpornych. W praktyce może to pomóc ograniczyć niepotrzebne koszty związane z nieskutecznymi zabiegami oraz lepiej dobrać strategię zwalczania chwastów.

Michał Wojtacki z działu badań i rozwoju firmy PROCAM odpowiadał też na nasze pytania związane z tegorocznym zagrożeniem ze strony omacnicy prosowianki: Czy chłodna wiosna opóźni nalot tego szkodnika i zmyli rolników?

Dni Pola Bio-Gen i Procam – kilkadziesiąt poletek demonstracyjnych

Ważnym elementem wydarzenia były poletka demonstracyjne (patrz zdjęcie główne).

Rolnicy mogli porównać odmiany:

  • pszenicy ozimej,
  • jęczmienia,
  • pszenżyta.

Dzięki temu możliwa była bezpośrednia ocena kondycji roślin, zdrowotności oraz reakcji poszczególnych odmian na zastosowane technologie uprawy i nawożenia.

Nowa pszenica Limagrain zwracała uwagę rolników

Jednym z prelegentów podczas sesji wykładowej tego sppotkania był Jakub Kamola z firmy Limagrain Polska. Podczas prezentacji zwracał uwagę na znaczenie postępu hodowlanego oraz odporności odmian na coraz większą presję chorób i stresów środowiskowych.

Wiele miejsca poświęcił odmianom rzepaków hodowli LG prezentując ich szereg cech genetycznych wpływających na plon. Przy czym szczególnie skupił się na dwóch:

  1. odporności na choroby łodyg (sucha zgnilizna kapustnych, cylindrosporioza, werticilioza),
  2. odporności na pękanie łodyg i osypywanie się nasion przed zbiorem. U tradycyjnych odmian gdy szczytowe łuszczyny są już dojrzałe, te u dołu owocostanu wciąż bywają zielone. Czekając na dojrzenie dolnych, górne się otwierają i osypują nasiona.

„Z naszymi odmianami odpornymi na pękanie łodyg i osypywanie się nasion po pierwsze wydłużamy okno zbioru. Ściśle mówiąc dajemy sobie szansę choćby do 9–12 dni na zbiór, podczas gdy na zbiór standardowych mamy zaledwie 3 do 4 dni. Nasz rzepak będzie czekał na polu, łuszczyny się nie osypią i plon będzie maksymalnie wysoki” – przedstawiał zalety odmian odmornych na pękanie łuszczyn przedstawiciel hodowli Limagrain.

Ponadto szczególnie dużo miejsca poświęcił odmianie pszenicy ozimej LG Fabianus. Według eksperta jednej z najlepszych odmian dostępnych teraz na polskim rynku z grupy jakościowej A. Ma się ona wyróżniać wysokim potencjałem plonowania we wszystkich rejonach uprawy pszenicy ozimej w Polsce. Poza tym dobrą zimotrwałością (4.0 wynik badań rejestrowych 2022–2023) oraz wysoką odpornością na najważniejsze choroby liści i kłosa, wyleganie i osypywanie ziarna. Według przedstawionych informacji odmiana bardzo dobrze sprawdza się na stanowiskach o uregulowanym pH i średniej oraz wysokiej kulturze rolnej.

Gleba decyduje o opłacalności

Jednym z ciekawszych punktów programu był wykład prof. Bartłomieja Gliny z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Ekspert zwracał uwagę, iż w obecnych warunkach to właśnie gleba coraz częściej decyduje o ekonomice produkcji. Wysokie ceny nawozów i coraz częstsze okresy suszy sprawiają, iż rolnicy muszą lepiej wykorzystywać potencjał stanowiska.

Profesor podkreślał znaczenie:

  1. obserwacji pola bezpośredniej ale także z wykorzystaniem danych satelitarnych i jego znajomość,
  2. analizy gleby, w tym pod kątem pełniejszej oceny adekwatności – czyli analizy gleby w zakresie rozszerzonym,
  3. badania zasobności,
  4. oceny struktury,
  5. zawartości materii organicznej,
  6. prawidłowego zarządzania wodą.

Jego zdaniem wiele problemów produkcyjnych wynika nie z niedoboru nawozów, ale z niewłaściwego funkcjonowania gleby jako systemu biologicznego i fizycznego.

Na zdjęciu prof. Bartłomiej Glina i Adam Jurczyk w odkrywce glebowej. Zainteresowani mogli zobaczyć, jak oceniać strukturę gleby, sprawdzać jej pH i lepiej wykorzystać mikrobiologię oraz zobaczyć jak wyglada gleba w efekcie prowadzenia upraw bezorkowych

fot. Katarzyna Kupczak

Odkrywka glebowa przyciągała uczestników

Po części wykładowej uczestnicy mogli przejść do odkrywki glebowej przygotowanej w gospodarstwie. Tam prof. Bartłomiej Glina kontynuował w praktyce swój wykład. Dodatkowo wyjaśniał, jak rozpoznawać warstwy gleby, oceniać jej strukturę oraz określać rzeczywisty stan stanowiska.

Rolnicy mogli dowiedzieć się między innymi:

  • jak samodzielnie w warunkach polowych sprawdzić pH i interpretować wyniki badań pH,
  • dlaczego nie każdą glebę warto na siłę zakwaszać lub odkwaszać,
  • kiedy wysokie pH jest naturalną cechą stanowiska,
  • jaką fundamentalną rolę odgrywa mikrobiologia gleby.

Szczególnie interesujące były przykłady dotyczące gleb rędzinowych. Profesor wskazywał, iż w przypadku takich stanowisk próby trwałego obniżania pH często nie przynoszą oczekiwanych efektów ekonomicznych. Znacznie lepsze rezultaty może dawać wspieranie procesów biologicznych zachodzących w glebie i poprawa współpracy pomiędzy glebą, mikroorganizmami i rośliną.

Na Farmie Jurczyk bezorka od blisko dekady

Sesja wykładowa była jednym z ważnych punktów spotkania rolników w Sekursku. Eksperci oraz praktycy rolnictwa dzielili się wiedzą na temat sposobów ograniczania kosztów produkcji przy zachowaniu wysokiego potencjału plonowania roślin

fot. Katarzyna Kupczak

Wiele uwagi zarówno podczas części wykładowej, jak i podczas wspólnego z Bartłomiejem Gliną dzielenia się wiedzą poświęcono również doświadczeniom gospodarstwa Jurczyk Farm. Jak podkreślał Adam Jurczyk, od 2015–2017 roku konsekwentnie rozwijają system upraw bezorkowych. W gospodarstwie ograniczono intensywne mieszanie gleby, zwiększono udział resztek pożniwnych, poplonów oraz biologicznych metod (produktów bakteryjnych z firmy Bio-Gen) wspierania żyzności stanowiska.

Według prezentowanych doświadczeń efekty obejmują między innymi:

  • poprawę struktury gleby
  • poprawę retencji wody,
  • lepsze wykorzystanie wody opadowej,
  • zwiększenie zawartości materii organicznej,
  • większą odporność roślin na okresowe niedobory wody,
  • ograniczenie kosztów związanych z uprawą gleby.

Przedstawiciele gospodarstwa podkreślali również rolę międzyplonów, bakterii glebowych oraz działań wspierających rozwój życia biologicznego w glebie. Dzięki temu możliwe jest stopniowe budowanie stabilności produkcji choćby w sezonach o niekorzystnym przebiegu pogody.

Partnerzy pokazali technologie dla nowoczesnego gospodarstwa

Dni Pola nie ograniczały się wyłącznie do prezentacji odmian roślin. Uczestnicy mogli zapoznać się również z ofertą partnerów wydarzenia.

Na stoiskach prezentowano:

  • nawozy mineralne i biologiczne,
  • środki ochrony roślin,
  • materiał siewny,
  • maszyny i urządzenia wykorzystywane w gospodarstwach,
  • rozwiązania wspierające rolnictwo precyzyjne,
  • technologie z zakresu rolnictwa 4.0.

Dużym zainteresowaniem uczestników cieszyły się systemy wykorzystujące dane satelitarne do monitorowania plantacji i podejmowania decyzji nawozowych. Przedstawiciele Procamu prezentowali między innymi możliwości systemu SkySystem, który pozwala analizować stan upraw oraz precyzyjniej planować nawożenie upraw.

Dniom Pola Bio-Gen i Procam w Sekursku towarzyszyły firmy towary produkty i usługi do produkcji rolnej

fot. Katarzyna Kupczak

Co wynika z Dni Pola Bio-Gen i Procam?

Tegoroczne Dni Pola w Sekursku pokazały, iż przyszłość produkcji roślinnej nie opiera się wyłącznie na zwiększaniu nakładów.

Coraz większego znaczenia nabierają: diagnostyka gleby, biologizacja produkcji, precyzyjne nawożenie, dobór odpowiednich odmian, poznanie specyfiki zachwaszczenia, wpływ uprawy bezorkowej na żyzność gleby, wykorzystanie narzędzi rolnictwa 4.0.

To właśnie połączenie tych elementów ma dziś decydować o tym, czy gospodarstwo będzie w stanie produkować więcej przy racjonalnym poziomie kosztów.

Idź do oryginalnego materiału