Jakich „bezpiecznych przystani” szukają teraz inwestorzy?

2 godzin temu

Eskalacja konfliktu w Iranie powoduje znaczną niepewność na rynkach finansowych. Podczas gdy indeks DAX gwałtownie spadł w poniedziałek , a ceny gazu i ropy gwałtownie wzrosły z powodu ograniczeń w żegludze przez Cieśninę Ormuz, inwestorzy coraz częściej poszukują „bezpiecznych przystani”. Należą do nich przede wszystkim metale szlachetne, dolar amerykański, jen i frank szwajcarski, a także obligacje rządowe USA i Niemiec.

Cena złota znów gwałtownie rośnie: uncja trojańska (31,1 grama) kosztuje w tej chwili prawie 5400 dolarów – dzięki czemu rekordowa cena ze stycznia, wynosząca prawie 5600 dolarów, jest w zasięgu ręki.

Po osiągnięciu rekordowego poziomu nadszedł początkowy krach: cena złota spadła poniżej 4500 dolarów, ale ostatnio wyraźnie wzrosła – od końca 2025 r. wzrosła o prawie jedną czwartą, po tym jak w poprzednim roku wzrosła o 65 procent, co stanowi największy wzrost od 1979 r.

Srebro również zyskało na wartości po atakach na Iran: uncja trojańska kosztowała ostatnio 95,42 USD, czyli prawie 2 proc. więcej niż dzień wcześniej.

Dolar amerykański rośnie

Dolar amerykański umocnił się w poniedziałek względem euro, jena i franka szwajcarskiego. Indeks dolara amerykańskiego, mierzący wartość dolara w stosunku do głównych partnerów handlowych, wzrósł o 0,74% do 98,37, po osiągnięciu najwyższego poziomu od 23 stycznia na poziomie 98,57.„Po pierwsze, dolar amerykański generalnie zyskuje w sytuacjach wojennych, ponieważ jest wiodącą walutą świata” – napisała w swoim porannym komentarzu ekspertka walutowa Thu Lan Nguyen z Commerzbanku . Znaczna część pożyczek i obligacji transgranicznych jest denominowana w dolarach amerykańskich. Aby zapewnić wypłacalność w nagłych wypadkach, popyt na walutę amerykańską rośnie w czasach niepewności.

„Najbardziej bezpieczną przystanią wśród walut jest w tej chwili nie dolar amerykański, lecz, jak widzieliśmy w zeszłym roku, frank szwajcarski” – kontynuował Nguyen. Wynika to mniej z czynników fundamentalnych, a bardziej z faktu, iż frank już cieszy się tym statusem.

Frank szwajcarski na najwyższym poziomie od jedenastu lat

Frank szwajcarski osiągnął nowy jedenastoletni szczyt w stosunku do euro na poziomie 0,9028. W stosunku do dolara amerykańskiego spadł o 0,43% do 0,7727, ale pozostał blisko swojego dziesięcioletniego maksimum na poziomie 0,7604, osiągniętego pod koniec stycznia.

Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) oświadczył w poniedziałek, iż biorąc pod uwagę konflikt na Bliskim Wschodzie, jest bardziej gotowy do interwencji na rynku walutowym. „Podstawowa stopa procentowa jest już zerowa, dlatego interwencje na rynku walutowym powinny być stosowane oszczędnie. W związku z tym, w przypadku eskalacji kryzysu na Bliskim Wschodzie można spodziewać się dalszego umocnienia franka szwajcarskiego” – napisał Nguyen.

To jeszcze bardziej uwypukla rolę tradycyjnych „bezpiecznych przystani” na rynkach walutowych. Podczas gdy Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) zwalcza nadmierną aprecjację franka szwajcarskiego dzięki ukierunkowanych interwencji, sytuacja z jenem jest inna:

Po odruchowej aprecjacji jen ponownie osłabł, tracąc 0,61% do 157,005 jenów za dolara amerykańskiego. Na krótko spadł do 157,25 jenów za dolara, osiągając najniższy poziom od 9 lutego.

Jen początkowo wzrósł po zwycięstwie wyborczym japońskiej premier Sanae Takaichi (64) 8 lutego, ponieważ inwestorzy spodziewali się zacieśnienia polityki pieniężnej wspieranego przez bodźce gospodarcze. Jednak jen stracił te zyski, gdy pojawiły się wątpliwości co do możliwości prowadzenia przez Bank Japonii bardziej akomodacyjnej polityki pieniężnej.

Brak wsparcia dla niemieckich obligacji rządowych

Świadczy to o utrzymującej się wysokiej nerwowości na rynkach walutowych. Nie miało to jednak jeszcze znaczącego wpływu na rynek obligacji rządowych.

Znaczne spadki na rynkach akcji nie wpłynęły na wzrost cen niemieckich obligacji skarbowych. W poniedziałek rano referencyjny kontrakt terminowy na eurobund spadł o 0,13% do 130,13 punktu. Z kolei rentowność dziesięcioletnich niemieckich obligacji skarbowych wzrosła do 2,65%. Ceny obligacji innych państw strefy euro również generalnie spadły, podczas gdy rentowności nieznacznie wzrosły.

Konflikt w Iranie nie przyciągnął inwestorów do niemieckich obligacji rządowych, które są uważane za stosunkowo bezpieczne. „Atak Izraela i USA na Iran był powszechnie oczekiwany” – ocenia DekaBank. „Reakcje cenowe były jak dotąd odpowiednio umiarkowane”.

Rentowność dziesięcioletnich amerykańskich obligacji skarbowych ustabilizowała się ostatnio na poziomie 3,97 procent, po tym jak na krótko osiągnęła najniższy poziom od jedenastu miesięcy, wynoszący 3,93 procent.

Idź do oryginalnego materiału