
- Zmieńmy sposób zwalczania ASF-u po to, ażeby ASF likwidować, ażeby hodowla się rozwijała. W tej chwili jest odwrotnie. Hodowlę likwidujemy, a ASF się rozwija. Wszyscy wokół tego ASF-u, oprócz rolników, za swoją pracę czy za działania na rzecz tzw. walki z ASF-em dostają pieniądze. I to konkretne pieniądze. A my jako rolnicy ponosimy skutki tych nieudolnych działań – mówi Janusz Terka – hodowca świń z powiatu piotrkowskiego, działacz Solidarności RI i Krajowej Rady Wieprzowiny.
















