Mieszkańcy Krakowa protestują przeciwko planom przekształcenia rejonu CH Krokus w strefę zabudowy mieszkaniowej. W petycji skierowanej do władz miasta ostrzegają, iż likwidacja jednego z największych lokalnych centrów usługowych może znacząco pogorszyć komfort życia i zmienić charakter całej okolicy.
Od handlowego serca dzielnicy do spornego terenu
Centrum Handlowe Krokus, które powstało na początku XXI wieku, zapoczątkowało rozwój jednego z najważniejszych obszarów usługowych w północno-wschodnim Krakowie. Z czasem w jego sąsiedztwie pojawiły się kolejne obiekty handlowe, rekreacyjne i rozrywkowe, tworząc rozbudowany kompleks obsługujący mieszkańców wielu dzielnic. Dziś to miejsce codziennych zakupów, spotkań i aktywności dla dziesiątek tysięcy osób – i właśnie jego przyszłość budzi coraz większe emocje.
Sprzeciw wobec zmian i obrona funkcji handlowo-usługowej
Autorzy petycji alarmują, iż w projekcie Planu Ogólnego Miasta Krakowa teren obejmujący CH Krokus, OBI, Park Wodny, Serenadę i Multikino może zostać przeznaczony pod zabudowę wielorodzinną. Jak wskazują, obszary handlu wielkopowierzchniowego zajmują w Krakowie zaledwie 0,6 proc. powierzchni miasta, co czyni je zasobem rzadkim i trudnym do odtworzenia, a jednocześnie istotnym dla codziennego funkcjonowania mieszkańców.
W piśmie podkreślono, iż taka zmiana byłaby niekorzystna na kilku poziomach: społecznie – ograniczyłaby dostęp do usług; komunikacyjnie – wymusiłaby dojazdy do innych części miasta; urbanistycznie – mogłaby doprowadzić do chaosu przestrzennego i przeciążenia infrastruktury; oraz gospodarczo – oznaczałaby utratę jednej z nielicznych lokalizacji dla handlu wielkopowierzchniowego w Krakowie.
Lokalizacja nie dla mieszkań?
Autorzy dokumentu zwracają także uwagę na położenie obszaru pomiędzy jednymi z najbardziej ruchliwych arterii w tej części Krakowa – al. Bora-Komorowskiego (o parametrach północnej obwodnicy miasta, z trzema pasami ruchu w każdym kierunku) oraz ul. Dobrego Pasterza. Ich zdaniem intensywny ruch samochodowy i hałas czynią tę lokalizację nieodpowiednią dla zabudowy mieszkaniowej.
W petycji pojawia się również argument o ryzyku utraty równowagi funkcjonalnej okolicy. Zdaniem mieszkańców zmiany obejmujące Mistrzejowice – a także sąsiednie Bieńczyce i Czyżyny, należące do najgęściej zaludnionych części Krakowa – mogą doprowadzić do powstania monofunkcyjnej „dzielnicy-sypialni”.
Sygnatariusze dokumentu wnioskują o zachowanie obecnego przeznaczenia terenu i jednoznaczne wykluczenie możliwości budowy mieszkań w tym miejscu. Ponadto oczekują potwierdzenia deklaracji władz miasta, iż zmiany nie będą wprowadzane bez zgody mieszkańców.
Małgorzata Armada

2 godzin temu



