Po tygodniach zdjęć szpiegowskich i licznych spekulacjach John Deere oficjalnie prezentuje odświeżoną gamę ciągników na rok modelowy 2027. Producent stawia na większy komfort, zaawansowaną cyfryzację oraz wyższą wydajność pracy. Największe emocje budzi nowy flagowy model 6R 260, ale istotne zmiany obejmują także serię 6M oraz zmodernizowane maszyny 8R.
Seria 6R z nowym wyglądem i większym komfortem pracy
John Deere gruntownie udoskonalił duże ciągniki serii 6R. Modernizacja objęła modele 6R 180, 6R 200, 6R 220 i 6R 240, a także największe konstrukcje 6R 230 i 6R 260. Dzięki zintegrowanemu zarządzaniu mocą IPM maksymalna moc sięga teraz 305 KM.
Producent kieruje swoją ofertę przede wszystkim do dużych gospodarstw i firm usługowych, które każdego dnia wykonują intensywne prace transportowe oraz polowe. Właśnie dlatego szczególny nacisk położono na poprawę komfortu jazdy i ergonomii obsługi.
Nowy pakiet Sport Package Pro obejmuje ulepszone zawieszenie przedniej osi TLS Pro, hydrauliczne zawieszenie kabiny, zmodyfikowany układ kierowniczy oraz nowy system hamulcowy. Efektem ma być bardziej stabilne prowadzenie na drodze oraz większa precyzja podczas pracy w polu.
Kabina klasy premium trafia do ciągników 6R
Znaczące zmiany zaszły również we wnętrzu. Nowa kabina CommandView 4 oferuje więcej przestrzeni, lepszą widoczność do tyłu oraz niższy poziom hałasu wynoszący zaledwie 66 dB(A).
Operatorzy otrzymują nową koncepcję sterowania CommandARM, bezprzewodowe ładowanie telefonów, porty USB-C oraz rozszerzone możliwości integracji urządzeń mobilnych. Opcjonalnie dostępny jest także fotel Vision Seat obracający się o 50 stopni, co ma zwiększyć komfort podczas pracy z maszynami towarzyszącymi.
Cyfryzacja staje się standardem
John Deere konsekwentnie rozwija rozwiązania z zakresu rolnictwa precyzyjnego. Standardowe wyposażenie obejmuje odbiornik StarFire 7500, terminal G5 CommandCenter oraz modem JDLink.
Dzięki temu użytkownicy mogą korzystać z automatycznego prowadzenia, zarządzania maszynami, wymiany danych czy dokumentowania wykonanych prac. Producent pozostaje przy modelu, w którym sprzęt jest montowany fabrycznie, natomiast dodatkowe funkcje aktywowane są dzięki licencji.
Nowy John Deere 6R 260 przekracza granicę 300 KM
Największą nowością jest bez wątpienia model 6R 260. To najmocniejszy przedstawiciel serii, który dzięki IPM osiąga choćby 305 KM.
Obok niego uwagę zwraca również 6R 240 rozwijający do 291 KM. Dzięki korzystnemu stosunkowi masy do mocy ma być atrakcyjną propozycją dla przedsiębiorców poszukujących uniwersalnego ciągnika do transportu i ciężkich prac polowych.
Flagowy 6R 260 otrzymał nową, w pełni automatyczną przekładnię e19 PowerShift. Opcjonalnie dostępny jest także zintegrowany system regulacji ciśnienia w ogumieniu oraz system balastowania EZ znany z większej serii 7R.
John Deere 6M zbliża się do segmentu premium
Duże zmiany nie ominęły również serii 6M. Dotychczas postrzegana jako bardziej uniwersalna i prostsza konstrukcja, teraz przejmuje wiele rozwiązań znanych z wyższych modeli.
Kluczową nowością jest automatyczna skrzynia biegów e19 PowerShift wykorzystująca technologię podwójnego sprzęgła. Według producenta pozwala ona zwiększyć wydajność choćby o 5 proc. i jednocześnie obniżyć zużycie paliwa o podobną wartość względem przekładni CommandQuad Plus.
Nowa kabina i łatwiejsza obsługa całej floty
Przeprojektowana kabina 6M otrzymała rozwiązania znane z serii 6R, 7R i 8R. Terminal G5 CommandCenter, podłokietnik Compact CommandARM oraz joystick CommandX Plus mają zapewnić spójność obsługi w gospodarstwach korzystających z różnych modeli marki.
Dzięki temu operatorzy mogą szybciej przesiadać się między maszynami bez konieczności nauki nowych systemów sterowania.
Rolnictwo precyzyjne trafia do średniej klasy
John Deere wyraźnie pokazuje, iż przyszłość serii 6M opiera się nie tylko na mocy, ale także na danych. Ciągniki mogą współpracować z systemami AutoTrac Turn Automation, AutoPath, Section Control oraz Variable Rate Control.
Dodatkowo możliwa jest synchronizacja danych z Centrum Operacyjnym, co pozwala planować zadania, analizować wykonane prace i automatyzować wiele procesów w gospodarstwie.
John Deere stawia na ewolucję zamiast rewolucji
Nowe modele nie są całkowicie nowymi konstrukcjami, ale zakres zmian jest bardzo szeroki. Większy komfort jazdy, bardziej zaawansowane wyposażenie cyfrowe, nowoczesne przekładnie i wyższa jakość kabin mają sprawić, iż zarówno seria 6R, jak i 6M będą lepiej odpowiadały potrzebom nowoczesnych gospodarstw oraz firm usługowych.
Szczególnie model 6R 260 pokazuje, iż John Deere chce skutecznie rywalizować w segmencie ciągników przekraczających 300 KM, jednocześnie rozwijając technologie wspierające automatyzację i cyfryzację pracy w rolnictwie.
Miarka 2000 ml
Miarka 3000 ml
Deszczomierz Premium

1 godzina temu
![Pszenica najtańsza od miesięcy. Jakie są dziś ceny skupu zbóż i rzepaku? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/08/h_537591_1280.webp)













