Ponad 1,2 tys. kontroli, miliony mililitrów zabezpieczonego płynu i setki tysięcy e-papierosów. Krajowa Administracja Skarbowa publikuje wyniki działań wymierzonych w nielegalny rynek vape. Dane robią wrażenie. Zastanawiający jest jednak moment, w którym państwowa administracja postanowiła je mocno komunikować. Nowa ustawa akcyzowa właśnie zakończyła etap prac parlamentarnych.
Krajowa Administracja Skarbowa poinformowała 29 września w mediach społecznościowych o skali swoich działań dotyczących rynku papierosów elektronicznych. Według danych przedstawionych przez KAS, tylko w pierwszej połowie 2026 roku przeprowadzono ponad 1,2 tys. kontroli dotyczących obrotu e-papierosami oraz płynami do ich napełniania. Efekt? Zabezpieczono ponad 6,7 mln ml e-płynu oraz 424,4 tys. e-papierosów. Administracja zwraca przy tym uwagę, iż produkty niewiadomego pochodzenia, które nie spełniają wymagań prawnych i jakościowych, mogą stanowić zagrożenie dla konsumentów. Trudno kwestionować potrzebę eliminowania z rynku produktów pochodzących z nielegalnych źródeł. Jest jednak jeszcze jeden element tej publikacji, na który warto zwrócić uwagę.
Dlaczego KAS mówi o tym właśnie teraz?
Data publikacji komunikatu nie pozostaje bez znaczenia. 18 września Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o podatku akcyzowym dotyczącą m.in. papierosów elektronicznych i urządzeń do waporyzacji. Zaledwie kilka dni później, 24 września, Senat przyjął ustawę bez poprawek. To oznacza, iż proces parlamentarny został zakończony, a ustawa zmierza do etapu prezydenckiego. I właśnie w tym momencie KAS przypomina opinii publicznej o skali swoich sukcesów w walce z nielegalnym rynkiem e-papierosów. Oczywiście sama zbieżność terminów nie jest dowodem na skoordynowaną akcję komunikacyjną. Nie ma podstaw, by stwierdzić, iż publikacja KAS została przygotowana specjalnie w związku z procedowaną ustawą. Można jednak postawić pytanie: czy moment publikacji jest całkowicie przypadkowy?
Państwo pokazuje, iż potrafi walczyć z nielegalnym rynkiem
Rząd uzasadnia zmiany akcyzowe m.in. potrzebą ujednolicenia opodatkowania różnych konstrukcji e-papierosów oraz ograniczenia możliwości obchodzenia przepisów. Nowelizacja przewiduje również podwyższenie akcyzy na urządzenia z 40 do 50 zł oraz wzrost stawki na płyn do e-papierosów z 1,80 zł do 2,20 zł za mililitr. W takim otoczeniu informacja o tysiącach kontroli i setkach tysięcy zabezpieczonych produktów staje się czymś więcej niż tylko statystyką działalności KAS. Pokazuje bowiem, iż administracja rzeczywiście prowadzi działania przeciwko nielegalnemu obrotowi. I tutaj pojawia się interesujące pytanie. Skoro KAS jest w stanie przeprowadzić ponad 1,2 tys. kontroli w pół roku i zabezpieczyć setki tysięcy nielegalnych urządzeń, to czy problem rynku poza oficjalnym obrotem wynika przede wszystkim z braku odpowiednich przepisów, czy może również ze skali i skuteczności ich egzekwowania? To szczególnie istotne w sytuacji, gdy legalnie działający przedsiębiorcy wskazują, iż kolejne obciążenia podatkowe mogą zwiększać różnicę cenową między rynkiem legalnym a nielegalnym.
Prezydent już wcześniej miał zastrzeżenia
Kontekst pozostało ciekawszy, ponieważ urząd prezydenta już wcześniej zgłaszał zastrzeżenia do zmian dotyczących akcyzy. W lipcu prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego inną nowelizację dotyczącą akcyzy na e-papierosy w ramach kontroli prewencyjnej. Wątpliwości dotyczyły m.in. krótkiego czasu pozostawionego przedsiębiorcom na dostosowanie się do nowych regulacji. Obecna ustawa jest kolejnym podejściem do uporządkowania zasad opodatkowania rynku. Według Ministerstwa Finansów jej celem jest m.in. objęcie jednolitymi zasadami różnych rodzajów urządzeń i ograniczenie możliwości unikania opodatkowania poprzez sposób konstrukcji lub sprzedaży produktu.
Walka z nielegalnym rynkiem czy argument w debacie o akcyzie?
Działania KAS należy oceniać przede wszystkim przez pryzmat ich podstawowego celu: eliminowania z rynku produktów, które trafiają do sprzedaży z naruszeniem prawa. Jednocześnie trudno nie zauważyć, iż publikacja imponujących statystyk pojawia się w wyjątkowo ważnym dla branży momencie. Senat przyjął ustawę 24 września. Pięć dni później KAS komunikuje skalę swoich działań przeciwko nielegalnemu rynkowi. Czy to zwykły kalendarz komunikacyjny administracji? Czy może element szerszej narracji pokazującej, iż państwo konsekwentnie porządkuje rynek e-papierosów w momencie, gdy ważą się losy kolejnych zmian podatkowych? Na to pytanie nie ma w tej chwili dowodu pozwalającego udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
Jedno natomiast wiadomo: KAS właśnie pokazała, iż narzędzia do walki z nielegalnym rynkiem już ma i aktywnie z nich korzysta. A to prowadzi do pytania, które w najbliższych dniach może okazać się znacznie ważniejsze niż same statystyki kontroli: czy kolejne podwyżki i rozszerzanie akcyzy pomogą ograniczyć nielegalny handel, czy zwiększą ekonomiczną atrakcyjność sprzedaży poza oficjalnym rynkiem?








