Kierowcy w szoku. Od marca jeden błąd może kosztować lata bez auta

2 godzin temu

To będzie jedna z największych zmian w przepisach drogowych od lat. Od 2 marca 2026 roku kierowcy muszą liczyć się z nowymi, ostrymi sankcjami, które mają jeden wspólny cel: wyeliminować z ruchu drogowego brawurę i recydywę. Prawo jazdy stanie się przywilejem znacznie łatwiejszym do stracenia – i trudniejszym do odzyskania.

Kierowcy w szoku. Od marca jeden błąd może kosztować lata bez auta

Nowy powód natychmiastowej utraty prawa jazdy

Do tej pory granica była jasna: +50 km/h w obszarze zabudowanym oznaczało zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące. Od marca ta zasada przestaje wystarczać. Policja zabierze prawo jazdy także poza obszarem zabudowanym, jeżeli kierowca przekroczy prędkość o ponad 50 km/h na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej.

To oznacza, że:

  • znak D-43 (koniec obszaru zabudowanego) przestaje być „bezpieczną strefą”,
  • drogi krajowe i wojewódzkie stają się równie ryzykowne jak ulice w miastach,
  • autostrady i drogi ekspresowe dwujezdniowe pozostają wyłączone z tej sankcji.

Ministerstwo Infrastruktury nie ukrywa powodów: to właśnie na takich drogach dochodzi do choćby 80 proc. wypadków i 87 proc. ofiar śmiertelnych.

Jazda mimo zakazu? Koniec uprawnień

Zmiany uderzają najmocniej w kierowców, którzy ignorują decyzje administracyjne. Jazda mimo czasowego zatrzymania prawa jazdy będzie oznaczała jego cofnięcie, a nie kolejne trzy miesiące kary.

Nowe zasady są bezwzględne:

  • utrata uprawnień na minimum 5 lat,
  • brak możliwości szybszego powrotu za kierownicę,
  • cel: całkowite wyeliminowanie drogowych recydywistów.

Statystyki są alarmujące. W 2025 roku policja zatrzymała ponad 16,7 tys. osób prowadzących mimo sądowego zakazu oraz 10,2 tys. kierowców z cofniętymi uprawnieniami. Rekordziści mieli po kilkanaście, a choćby kilkadziesiąt zakazów.

Koniec „czyszczenia” punktów karnych

Zmiany obejmą także system punktów. Za najpoważniejsze wykroczenia nie będzie już można redukować punktów na kursach. Projekt rozporządzenia MSWiA zakłada listę 66 naruszeń, za które punkty znikną dopiero po roku – bez żadnych skrótów.

To oznacza:

  • większe ryzyko przekroczenia limitu,
  • szybszą utratę prawa jazdy,
  • masowe zainteresowanie kursami jeszcze przed wejściem przepisów w życie.

Nowe zasady dotyczą także młodych kierowców.

Prawo jazdy od 17 lat – ale na twardych warunkach

Od 3 marca 2026 roku wraca możliwość uzyskania prawa jazdy kategorii B od 17. roku życia, ale na bardzo restrykcyjnych zasadach.

Młody kierowca:

  • potrzebuje pisemnej zgody rodziców,
  • przez 6 miesięcy jeździ wyłącznie pod nadzorem dorosłego opiekuna,
  • obowiązuje go zerowy limit alkoholu,
  • nie może prowadzić poza terytorium Polski do ukończenia 18 lat.

Prawo jazdy 17-latka będzie oznaczone specjalnym kodem. Jazda bez opiekuna będzie traktowana jak prowadzenie bez uprawnień, z karą od 1500 zł, a choćby aresztem.

Dłuższy okres próbny i nowe limity

Nowi kierowcy wchodzą w okres próbny, który potrwa:

  • 2 lata – dla osób, które zdobyły prawo jazdy po 18. roku życia,
  • 3 lata – dla 17-latków (maksymalnie do 20. roku życia).

Przekroczenie zasad oznacza:

  • przedłużenie okresu próbnego,
  • po trzech wykroczeniach – cofnięcie uprawnień.

Dodatkowo w okresie próbnym obowiązuje limit 12 punktów karnych. Po jego przekroczeniu kierowca trafi na obowiązkowe, płatne szkolenie za 300 zł, obejmujące m.in. jazdę na płycie poślizgowej i hamowanie awaryjne.

UE podpisuje umowę z Mercosur. A państwo? Poza grą

Prawo jazdy coraz trudniejsze do utrzymania

W 2025 roku policja zatrzymała ponad 72 tys. praw jazdy, z czego ponad 26,5 tys. za nadmierną prędkość w obszarze zabudowanym. Nowe przepisy sprawią, iż ta liczba może jeszcze wzrosnąć.

Przekaz ustawodawcy jest jasny: prawo jazdy ma przestać być traktowane jak coś oczywistego. Od marca 2026 roku błąd na drodze może kosztować znacznie więcej niż mandat – może kosztować kilka lat bez kierownicy.

Idź do oryginalnego materiału