Wszystko wskazuje na to, iż Polska na stałe pożegna się ze zmianą czasu w zimowy. Po latach sporów i niepewności wreszcie pojawił się rzadki konsensus – zarówno wśród obywateli, jak i decydentów politycznych. Coraz wyraźniej słychać głos, iż dwukrotne w ciągu roku przestawianie zegarków jest zbędne i uciążliwe, a najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostanie przez cały rok w czasie letnim.

Dlaczego do tej pory się nie udało?
Przez długi czas zniesienie zmian czasu blokował Parlament Europejski. Problemem nie był sam pomysł, ale brak porozumienia między państwami członkowskimi co do tego, czy wybrać czas letni, czy zimowy. Ostatecznie ustalono, iż każde państwo musi samodzielnie zadeklarować swoją decyzję najpóźniej do 2026 roku, a następnie przejść przez okres przygotowawczy związany m.in. z transportem i systemami informatycznymi.
Społeczeństwo nie ma wątpliwości
Unijne konsultacje społeczne, w których wzięło udział aż 4,6 mln obywateli, pokazały jednoznacznie: 84 proc. respondentów chce całkowitego zniesienia zmian czasu. W Polsce wynik był równie klarowny – ponad 74 proc. ankietowanych opowiedziało się za stałym czasem letnim. To właśnie ten społeczny mandat stał się impulsem do dalszych działań legislacyjnych.
Projekt ustawy i stanowisko Polski
W kwietniu 2025 roku posłowie PSL–Trzeciej Drogi złożyli w Sejmie projekt ustawy zakładający wprowadzenie całorocznego czasu letniego środkowoeuropejskiego. Po zakończeniu konsultacji społecznych dokument trafił do Komisji Ustawodawczej, która ma wydać swoją opinię. Równolegle Komisja Europejska prowadzi dodatkowe analizy, które mają pomóc w ostatecznym rozstrzygnięciu przed końcem 2026 roku.
Kiedy nastąpi ostatnia zmiana czasu?
Najbardziej optymistyczny scenariusz zakłada, iż po raz ostatni przestawimy zegarki w nocy z 28 na 29 marca 2026 roku – przechodząc na czas letni już na stałe. jeżeli jednak procedury się przeciągną, realnym terminem zakończenia zmian czasu będzie marzec 2027 roku. W obu przypadkach mówimy o końcu wieloletniego obowiązku, który dla wielu osób był źródłem frustracji.
Ekonomiczne plusy stałego czasu letniego
Pozostanie w czasie letnim przez cały rok mogłoby przynieść Polsce wymierne korzyści gospodarcze. Dłuższe jasne wieczory oznaczałyby mniejsze zużycie energii na oświetlenie, co w skali kraju przełożyłoby się na realne oszczędności. Handel i usługi zyskałyby dłuższy czas aktywności klientów, bez konieczności zwiększania kosztów operacyjnych.
Rolnictwo i sadownictwo mogłyby efektywniej wykorzystywać naturalne światło, a sektor turystyczny zyskałby atrakcyjniejsze warunki do organizowania wydarzeń i aktywności po godzinach popołudniowych. Choć początkowo konieczne byłoby dostosowanie rozkładów jazdy czy połączeń międzynarodowych, długofalowo bilans wypada na korzyść zmian.
Wpływ na zdrowie i codzienne funkcjonowanie
Z punktu widzenia zdrowia publicznego stały czas letni sprzyjałby większej aktywności fizycznej po pracy czy szkole. Więcej światła dziennego po południu to większa motywacja do spacerów, sportu i spędzania czasu w świeżym powietrzu, co może ograniczać problemy z nastrojem i otyłością.
Dzieci i młodzież zyskałyby więcej czasu w rekreację, co wspiera rozwój fizyczny i psychiczny. Minusem mogą być ciemniejsze poranki zimą, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa na drogach, jednak analizy sugerują, iż jaśniejsze wieczory mogą ogólnie zmniejszyć liczbę wypadków.
Turystyka i styl życia na plus
Stały czas letni idealnie wpisuje się w nowoczesny styl życia, skoncentrowany na aktywności po godzinie 16:00. Dla turystyki oznacza to dłuższe, jasne wieczory w miastach takich jak Kraków czy Gdańsk, sprzyjające spacerom, festiwalom i wydarzeniom kulturalnym. To bezpośrednio przekłada się na większe przychody branży hotelarskiej i gastronomicznej.

2 godzin temu














