Koniec sztywnego limitu azotu? RENURE może zmienić zasady nawożenia w Polsce

3 godzin temu

Polskie rolnictwo stoi przed decyzją, która może znacząco wpłynąć na sposób gospodarowania azotem. Trwające konsultacje dotyczące wdrożenia unijnych przepisów RENURE otwierają drogę do zmian, które jeszcze niedawno wydawały się niemożliwe – przede wszystkim w zakresie limitów nawożenia i wykorzystania własnych zasobów nawozowych w gospodarstwie.

Koniec sztywnego limitu azotu? RENURE może zmienić zasady nawożenia w Polsce

Nowe podejście do azotu w gospodarstwie

Dotychczas obowiązująca dyrektywa azotanowa narzucała jedno z najbardziej restrykcyjnych ograniczeń dla rolników – maksymalnie 170 kg azotu z nawozów naturalnych na hektar. W praktyce oznaczało to poważne problemy dla gospodarstw o dużej produkcji zwierzęcej.

Nadwyżki gnojowicy czy obornika często trzeba było wywozić na duże odległości albo poddawać kosztownemu zagospodarowaniu. To generowało zarówno koszty, jak i problemy logistyczne.

Wprowadzenie RENURE może zmienić tę sytuację, ponieważ pozwala traktować część nawozów naturalnych w sposób zbliżony do nawozów mineralnych.

Czym w praktyce jest RENURE

RENURE to azot odzyskany z nawozów naturalnych, takich jak gnojowica czy obornik, ale poddany specjalistycznym procesom przetwarzania. Wykorzystuje się tu technologie takie jak separacja frakcji, odwrócona osmoza czy wychwytywanie amoniaku.

Efekt końcowy to produkt, który pod względem działania jest zbliżony do nawozów mineralnych – bardziej stabilny, precyzyjny w dawkowaniu i mniej obciążający dla środowiska.

Kluczowe znaczenie ma to, iż taki nawóz może zostać wyłączony spod sztywnego limitu 170 kg azotu na hektar – pod warunkiem spełnienia określonych norm jakościowych i technologicznych.

Większa niezależność i realne oszczędności

Dla wielu gospodarstw wdrożenie RENURE oznaczałoby fundamentalną zmianę ekonomiczną. Możliwość wykorzystania własnych zasobów nawozowych zamiast zakupu nawozów mineralnych to bezpośredne oszczędności.

W warunkach wysokich cen nawozów, uzależnionych m.in. od rynku gazu, jest to argument o dużym znaczeniu.

Nowe rozwiązania mogą również poprawić bilans nawozowy gospodarstw i ograniczyć straty składników pokarmowych, które dziś często są marnowane.

Nie każdy nawóz się kwalifikuje

Warto jednak podkreślić, iż RENURE nie oznacza automatycznego zniesienia ograniczeń. Aby nawóz mógł być uznany za RENURE, musi spełniać konkretne wymagania technologiczne i środowiskowe.

Chodzi przede wszystkim o stabilność azotu oraz ograniczenie ryzyka jego wymywania do wód gruntowych. Oznacza to konieczność inwestycji w technologie przetwarzania, co dla części gospodarstw może być barierą wejścia.

Decyzja w rękach Polski

Obecnie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi prowadzi konsultacje z organizacjami branżowymi. najważniejsze pytania dotyczą tego, czy Polska powinna wdrożyć dyrektywę RENURE i w jakim zakresie.

Analizowane są m.in.:

  • potrzeba wprowadzenia nowych przepisów,
  • kierunek ich implementacji,
  • skutki dla rolnictwa w przypadku wdrożenia lub jego braku.

Opinie mają zostać zebrane do połowy kwietnia, co oznacza, iż decyzje mogą zapaść w najbliższych tygodniach.

Polska żywność rusza na podbój Azji. Kuala Lumpur otwiera drzwi do rynku ASEAN

Szansa czy ryzyko dla rolnictwa

RENURE wpisuje się w szerszy trend zwiększania efektywności wykorzystania zasobów w gospodarstwach i ograniczania zależności od zewnętrznych dostawców.

Z jednej strony to szansa na większą elastyczność i poprawę opłacalności produkcji. Z drugiej – nowe obowiązki technologiczne i konieczność dostosowania się do wymagań środowiskowych.

Kluczowe będzie to, w jaki sposób Polska wdroży przepisy i czy będą one dostosowane do realiów krajowego rolnictwa.

Idź do oryginalnego materiału