Wbrew cyfrowym trendom wielu emerytów wciąż wybiera gotówkę zamiast przelewu na konto. Emerytura przynoszona przez listonosza od lat funkcjonuje w tym samym rytmie i zwykle nie sprawia problemów. Wystarczy jednak wizyta w sklepie albo krótki wyjazd i nagle pojawia się pytanie, co z pieniędzmi. Drzwi otwiera córka, wnuk lub sąsiadka, a listonosz ma kopertę w ręku. Czy może ją przekazać? Sprawdźmy, co na ten temat mówią przepisy.
REKLAMA
Zobacz wideo "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w sukcesie". Anastazja Kuś w "Z bliska"
Czy można odebrać emeryturę za kogoś? W tej sytuacji listonosz może wydać pieniądze
Emerytura wypłacana przez listonosza co do zasady trafia "do rąk własnych" osoby, której przysługuje świadczenie. To oznacza, iż powinien wydać pieniądze bezpośrednio emerytowi lub renciście. I choć w teorii wszystko jest jasne, to życie lubi pisać własne scenariusze. Senior może zachorować, może mieć problemy z poruszaniem się albo zwyczajnie nie zdążyć otworzyć drzwi. Czy istnieje więc możliwość odbioru świadczenia przez inną osobę? Przepisy dopuszczają taką opcję, ale pod pewnymi warunkami.
Znaczenie ma pełnomocnictwo pocztowe. Bez niego listonosz nie ma prawa przekazać emerytury sąsiadowi, dorosłemu dziecku ani choćby współmałżonkowi. Wyjątkiem są sytuacje, gdy emeryt osobiście jest obecny i potwierdzi wolę wydania świadczenia innej osobie. W przeciwnym razie pieniądze wracają do placówki pocztowej, a wypłata zostaje odroczona.
Pełnomocnictwo musi mieć formę pisemną. Emeryt składa je w placówce Poczty Polskiej lub sporządza u notariusza. W dokumencie powinny znaleźć się dane seniora, dane osoby upoważnionej oraz jasna informacja, iż pełnomocnik ma prawo do odbioru świadczeń pieniężnych. Takie pełnomocnictwo trafia do dokumentacji pocztowej i obowiązuje przy każdej kolejnej wypłacie, aż do jego odwołania.
Warto pamiętać o jeszcze jednej kwestii. Listonosz ma prawo poprosić o dowód osobisty, choćby jeżeli odbiorca jest mu znany. Wynika to z przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy. Brak dokumentu może skutkować odmową wypłaty.
EmeryturyPawel Kacperek/Istock.com
Czy w miesiącu śmierci emeryta należy się emerytura? Procedury są proste
Śmierć emeryta nie zawsze oznacza automatyczny zwrot pieniędzy do ZUS-u. Dużo zależy od momentu wypłaty i tego, za jaki okres przysługiwało świadczenie. jeżeli emerytura została doręczona jeszcze za życia seniora, choćby kilka dni przed śmiercią, rodzina nie musi jej oddawać. To pieniądze należne za miesiąc, w którym emeryt żył i miał do nich prawo.
Sytuacja zmienia się, gdy listonosz przynosi świadczenie już po śmierci emeryta. W takim przypadku gotówki nie wolno przyjmować. choćby jeżeli listonosz nie wiedział o zgonie, a pieniądze trafiły do rąk domownika, ZUS upomni się o ich zwrot. Dotyczy to także przelewów bankowych wypłaconych za miesiące następujące po śmierci seniora, choćby jeżeli wpłynęły wcześniej z powodu weekendu lub święta.
Rodzina ma jednak prawo ubiegać się o tzw. niezrealizowane świadczenie. Chodzi o emeryturę lub rentę, która przysługiwała zmarłemu, ale nie została wypłacona przed jego śmiercią. W takiej sytuacji bliscy mogą złożyć wniosek do ZUS-u i otrzymać należne pieniądze. Kolejność uprawnionych jest jasno określona, a cała procedura opiera się na dokumentach potwierdzających pokrewieństwo lub wspólne gospodarstwo domowe. Jak odbierasz emeryturę? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

5 godzin temu





![Tuczniki tańsze choćby o 60 gr. Jakie są ceny świń w Polsce? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/01/14/403409.webp)







