Kto ukradł rozdzielacz z przyczepy? Rolnik wyznaczył 25 tys. zł nagrody

1 godzina temu

Tuż przed majówką z przyczepy samozbierającej Strautmann Magnon CFS 470 skradziono rozdzielacz z magistralą olejową. Według wstępnych szacunków właściciela straty mogą zbliżyć się choćby do 100 tys. zł. Rolnik wyznaczył 25 tys. zł nagrody za informacje, które pomogą odzyskać element lub ustalić sprawcę.

Kto ukradł rozdzielacz z przyczepy? Rolnik wyznaczył 25 tys. zł nagrody. Fot. FB Kuba Chrostowski

Zniknęła nietypowa część. Problemem są też ogromne zniszczenia

Łupem złodzieja padł rozdzielacz z magistralą sterującą. To nie jest część, którą łatwo sprzedać przypadkowej osobie albo wykorzystać w dowolnej maszynie. Jak podkreśla właściciel gospodarstwa, właśnie dlatego kradzież jest tak nietypowa.

To jest nietypowy element jako część zamienna, bo to raczej się nie psuje i nie jest narażona na uszkodzenia mechaniczne. Ale widocznie komuś była potrzebna – wyjaśnia Wojciech Chrostowski.

Największy problem nie kończy się jednak na samej skradzionej części. Aby ją wymontować, sprawca poodcinał przewody hydrauliczne i elektryczne. To oznacza poważne uszkodzenia całego układu i konieczność kosztownej naprawy.

Nie szacowaliśmy jeszcze dokładnie szkód, ale myślimy, iż z serwisem koszt części i napraw może zbliżyć się do 100 tys. zł. Części może nie będą kosztowały aż tyle, ale jest mnóstwo innych strat: pocięta jest m.in. elektryka – wszystko w drobny mak. Użyte były kleszcze – mówi Chrostowski.

Dla gospodarstwa oznacza to nie tylko rachunek za serwis, ale także przestój maszyny w kluczowym okresie prac.

Spokojna okolica uśpiła czujność

Przyczepa była garażowana w budynku przy siedlisku. Jak relacjonuje właściciel, w okolicy wcześniej nie dochodziło do podobnych kradzieży. Gospodarze nie mieli więc powodów, by zakładać, iż ktoś wejdzie na teren gospodarstwa i wymontuje specjalistyczny element z maszyny.

25 tys. zł nagrody za pomoc w odzyskaniu sprzętu

Sprawa została nagłośniona w mediach społecznościowych. Rolnik wraz z synem Jakubem opublikowali apel o pomoc. Za informacje, które pomogą odzyskać sprzęt lub ustalić sprawcę, przewidziano 25 tys. zł znaleźnego.

Właściciel gospodarstwa apeluje, aby zwracać uwagę na ogłoszenia dotyczące podobnych części, uszkodzonych maszyn albo przyczep tego typu. Podkreśla, iż nie chodzi o pochopne oskarżenia, ale o sprawdzenie możliwych tropów.

Chciałbym zaapelować do wszystkich, którzy posiadają jakiekolwiek informacje. Może widzieli gdzieś ogłoszenie o uszkodzonej przyczepie, czy spalonej. Nie po to żeby kogoś oskarżać, ale żeby wykluczyć pewne sytuacje. Bo właściciel, który ma taką przyczepę albo być może nabył taką używaną czy ma zamiar kupić, może być nieświadomy tego co posiada. A część jest numerowana i pewne tropy są. Także lepiej żeby dla swojej wiedzy i spokoju wiedział o tym – mówi Wojciech Chrostowski.

Numerowana część może okazać się kluczowa w ustaleniu, gdzie trafił skradziony element. W przypadku specjalistycznych maszyn rolniczych rynek części jest wąski, dlatego każda informacja może mieć znaczenie.

Cios w gospodarstwo w trudnym czasie

Kradzież specjalistycznego elementu z maszyny rolniczej to dla gospodarstwa coś więcej niż zwykła strata materialna. Takie zdarzenie może zaburzyć harmonogram prac, wymusić kosztowną naprawę, wynajem zastępczej maszyny albo korzystanie z usług zewnętrznych.

Rolnik podkreśla, iż sytuacja jest szczególnie bolesna przy obecnej opłacalności produkcji mlecznej. W gospodarstwach mlecznych każda dodatkowa strata mocno obciąża budżet, bo koszty produkcji pozostają wysokie, a ceny skupu nie dają dużego marginesu bezpieczeństwa.

To mocne słowa, ale trudno się dziwić emocjom. Rolnik stracił część z kosztownej maszyny, a dodatkowo musi mierzyć się z konsekwencjami zniszczeń, których sprawca dokonał przy demontażu.

Maszyny rolnicze coraz częściej wymagają lepszego zabezpieczenia

Ta sprawa jest ostrzeżeniem dla innych gospodarstw. Nowoczesne maszyny rolnicze są coraz bardziej zaawansowane technicznie, a ich części bywają bardzo drogie. Rozdzielacze, moduły sterujące, elementy elektroniki, przewody, terminale czy podzespoły hydrauliczne mogą mieć dużą wartość, a ich brak unieruchamia całą maszynę.

Warto więc zwrócić uwagę na zabezpieczenie budynków, monitoring, oświetlenie placów, zamknięcia bram i dokumentację numerów seryjnych ważniejszych części. W przypadku kradzieży taka dokumentacja może pomóc w identyfikacji elementów i utrudnić ich dalszą odsprzedaż.

Nie chodzi o budowanie atmosfery strachu, ale o prostą zasadę: im droższe i bardziej specjalistyczne maszyny pracują w gospodarstwie, tym większe znaczenie ma kontrola dostępu do nich.

Tankowanie po majówce droższe. Ministerstwo podało nowe stawki

Rolnik apeluje o czujność i pomoc

Kradzież w Truszkach-Zalesiu pokazuje, iż choćby spokojna okolica nie daje pełnej gwarancji bezpieczeństwa. Złodziej wiedział, po co przyszedł, wymontował nietypową część i zostawił po sobie poważne zniszczenia.

Teraz właściciel gospodarstwa liczy na pomoc osób, które mogą natrafić na podejrzaną ofertę, usłyszeć o podobnym elemencie albo zauważyć próbę sprzedaży części z przyczepy Strautmann Magnon CFS 470.

W tej sprawie liczy się każdy szczegół. Dla poszkodowanego gospodarstwa odzyskanie rozdzielacza lub ustalenie sprawcy może oznaczać nie tylko ograniczenie strat, ale też przywrócenie poczucia, iż złodziej nie pozostanie bezkarny.

Idź do oryginalnego materiału