Kurs euro i kurs dolara na długoterminowych maksimach: W ostatnich tygodniach rynki walutowe przyniosły spore przetasowania, które mocno mieszają w portfelach polskich rolników. Kurs euro trzyma się solidnie na poziomach niewidzianych od trzech lat, krążąc w okolicach 4,38 zł, a w poniedziałek kurs dolara dotarł do najwyższych poziomów od półtora roku, sięgając ponad 3,92 zł. Dla krajowego sektora rolno-spożywczego ta sytuacja to klasyczny miecz obosieczny – z jednej strony szansa na lepsze zarobki ze sprzedaży zbóż i korzystniejsze dopłaty, z drugiej zaś rosnące koszty prowadzenia gospodarstwa.
Skąd wzięły się te wysokie poziomy walut?
Za obecne osłabienie polskiego złotego odpowiada skomplikowana mieszanka wydarzeń międzynarodowych oraz krajowych problemów gospodarczych.
Z jednej strony mamy silne czynniki zewnętrzne. Konflikt na Bliskim Wschodzie i wojna z Iranem wywołały obawy o dostawy ropy naftowej, windując jej ceny na świecie. W odpowiedzi na narastającą inflację najważniejsze banki centralne – amerykański Fed oraz Europejski Bank Centralny (ECB) – powróciły do podwyższania stóp procentowych. W efekcie rentowność amerykańskich obligacji mocno wzrosła, ściągając globalny kapitał z rynków wschodzących, w tym z Polski, prosto za ocean. Inwestorzy masowo uciekają do bezpiecznych przystani, co napędza siłę dolara.
Z drugiej strony rynki finansowe z rosnącym niepokojem patrzą na rodzime finanse publiczne. Projekt budżetu zakłada bardzo wysoki deficyt sięgający 281 mld zł, co rodzi obawy o stan polskiego zadłużenia. Gdy zagraniczny kapitał zaczyna obawiać się o stabilność fiskalną kraju, polski złoty staje się pierwszą ofiarą tej niepewności i traci na wartości wobec obu głównych walut.
Jak te zawirowania wpływają na portfel rolnika?
Sytuacja na walutach natychmiast przekłada się na realną ekonomię gospodarstw rolnych, dzieląc skutki na dwie skrajne strony:
- Zysk w skupach i lepszy eksport: Większość europejskiego handlu rolnego rozliczana jest we wspólnej walucie, a giełda MATIF wycenia ziarno w euro. Kiedy euro jest drogie, każda tona pszenicy, rzepaku czy kukurydzy sprzedawana na eksport wewnętrzny (UE) przekłada się na znacznie wyższą kwotę w złotówkach w krajowych punktach skupu. Wyjątkowo drogi dolar wspomaga ceny zbóż w portach i poprawia konkurencyjność naszego eksportu żywności poza UE. Dla rolników trzymających zapasy w magazynach to może być dobry moment na upłynnienie towaru. Dla eksporterów żywności to czas poprawiania rentowności produkcji.
- Wyższe dopłaty bezpośrednie: najważniejszy dla unijnych dopłat jest kurs wymiany EBC z końca września i początku października. Ponieważ złoty był wtedy słaby, tegoroczne przelewy z ARiMR w przeliczeniu na polską walutę będą dla gospodarstw solidnym zastrzykiem gotówki.
- Droższe paliwo i nawozy: Dolar to globalna waluta, w której rozlicza się handel ropą naftową oraz surowcami do produkcji nawozów sztucznych. Silny dolar i droga ropa oznaczają wyższe ceny oleju napędowego na stacjach oraz droższą chemię rolną przed zbliżającym się sezonem.
- Większe wydatki na maszyny i serwisy: Droższe euro i dolar uderzają w koszty inwestycyjne. Ciągniki, opryskiwacze, kombajny oraz części zamienne sprowadzane z zagranicy stają się coraz bardziej kosztowne w zakupie.
Czy Ministerstwo Finansów uratuje złotego?
Wielu rolników zadaje sobie pytanie, czy waluty będą drożeć w nieskończoność. Eksperci rynkowi wskazują, iż pewnym ratunkiem dla polskiej waluty mogą okazać się działania samego rządu. Ministerstwo Finansów dysponuje szerokim strumieniem unijnych środków (np. z funduszy strukturalnych czy KPO) napływających w euro.
Jeśli resort finansów zdecyduje się na wymienianie tych funduszy bezpośrednio na otwartym rynku (sprzedając euro i kupując złote), zamiast wymieniać je w Banku Centralnym, może to wygenerować silny impuls umacniający naszą walutę. Analitycy szacują, iż w takim scenariuszu, przy jednoczesnej deeskalacji napięć międzynarodowych, kurs euro mógłby skorygować się w okolice 4,36 zł, a dolar spaść do przedziału 3,86–3,88 zł.
Do tego czasu rolnicy muszą jednak twardo stąpać po ziemi: kalkulować koszty, szukać oszczędności w zużyciu paliwa i nawozów, a także rozsądnie wykorzystywać obecne okienko wyższych cen skupu do planowania sprzedaży swoich tegorocznych plonów.
Źródło: Analiza Agro Profil na podstawie rynku FOREX
Prenumerata magazynu Agro Profil
Program Ochrony Roślin Rolniczych 2026
Koszulka Moje SERCE bije dla ROLNICTWA

1 godzina temu
















