Sieci handlowe zrobiły o 13,1% więcej akcji rabatowych w 2025 r. niż rok wcześniej. W 2024 roku wzrost liczby promocji wynosił 12,5% r/r, a we wcześniejszych kilku latach wskaźnik ten był przez długi czas na minusie, czasem choćby dwucyfrowym, wynika z analizy UCE Research, Hiper-Com Poland i Shopfully.
„Oznacza to, iż trend zapoczątkowany w 2024 roku nie tylko się utrzymał, ale został dodatkowo wzmocniony. To szczególnie istotne w kontekście wcześniejszych lat, kiedy sieci handlowe działały pod silną presją kosztową i inflacyjną, koncentrując się na ochronie marż, a nie na agresywnych akcjach rabatowych” – powiedział współautor raportu z Shopfully Poland Robert Biegaj, cytowany w komunikacie.
Jego zdaniem, spadek inflacji oraz większa stabilność kosztów stworzyły przestrzeń do intensyfikacji promocji i ten czynnik może odpowiadać za około 40-50% obserwowanego wzrostu. Jednocześnie konsumenci, po okresie akceptowania wysokich cen, ponownie stali się bardzo wrażliwi cenowo i częściej poszukują okazji. W efekcie promocja znów stała się jednym z kluczowych narzędzi walki o klienta i wolumen sprzedaży. Powyższe jest sygnałem trwałej zmiany modelu konkurencji w handlu detalicznym. jeżeli inflacja pozostanie niska, a rywalizacja cenowa nie osłabnie, wysoka intensywność działań promocyjnych może stać się nowym rynkowym standardem.
Z analizy blisko 2,5 mln promocji pochodzących z ponad 16 tys. gazetek wynika, iż spadek liczby promocji zanotowały sklepy DIY (markety remontowo-budowlane) oraz drogerie i apteki, odpowiednio o 0,2% r/r i 0,8% r/r, natomiast zdecydowana większość formatów zaliczyła wzrost r/r. Najwyższy z nich dotyczy sieci typu cash&carry – o 51,3% r/r, sieci convenience – 15,1%, a także dyskontów – 14,8%. Dalej w zestawieniu są hipermarkety, supermarkety i sklepy RTV-AGD z dodatnimi wynikami 9,3%, 6,3% i 4,4% r/r.
„Moim zdaniem, wzrost liczby promocji w 2025 roku to przede wszystkim efekt zmiany zachowań zakupowych konsumentów. Mimo spadku inflacji, klienci przez cały czas kupują ostrożnie, robią mniejsze zakupy i bardzo często podejmują decyzje dopiero przy półce, porównując ceny i promocje. Dla sieci handlowych oznacza to konieczność utrzymywania dużej liczby akcji promocyjnych, bo promocja stała się punktem wyjścia do zakupu, a nie tylko dodatkiem. Jednocześnie promocje są dziś krótsze, częściej rotowane i bardziej widoczne, co sprawia wrażenie, iż jest ich więcej” – skomentowała współautorka raportu z Hiper-Com Poland Karina Gręda.
Oceniła, iż w I poł. 2026 roku sieci nie odejdą od promocji, bo klienci wciąż bardzo uważnie patrzą na ceny i gwałtownie reagują na każdą okazję, jednak zmieni się sposób ich podawania. Mniej będzie prostych obniżek dla wszystkich, a więcej ofert warunkowych, zależnych od formy zakupu lub zaangażowania klienta.
„Dla konsumentów kluczowa zmiana może być taka, iż gazetka coraz częściej będzie pokazywać zasady promocji, a nie samą niską cenę. Będzie podawać, jak kupić taniej – z kartą, w aplikacji, przy większej liczbie produktów. W skali całego roku wiele zależeć będzie od tego, czy ostrożność zakupowa się utrzyma, bo jeżeli tak, sieci nie zrezygnują z promocji, tylko będą je coraz sprytniej konstruować” – wskazała ekspertka z Hiper-Com Poland.
Biegaj wskazał, iż sieci stopniowo wychodzą z fazy agresywnej wojny cenowej, która dominowała w okresie wysokiej inflacji. Promocje przez cały czas będą obecne, ale bardziej selektywne i ukierunkowane na wartość. Wzrośnie znaczenie programów lojalnościowych i spersonalizowanych ofert. Stabilniejsza inflacja zmniejszy presję na obniżki cen. Promocje będą przenoszone do systemów lojalnościowych. Premiowane będzie robienie częstszych zakupów.
Analitycy z UCE Research, Hiper-Com Poland i Shopfully przeanalizowali ponad 16 tys. gazetek handlowych z promocjami o łącznej ilości blisko 358 tys. stron i powierzchni przeszło 9 mln cm2 wydanych w całym 2024 i 2025 roku. W ww. publikacjach znalazło się w sumie blisko 2,5 mln promocji. Pod uwagę wzięto 8 największych formatów na rynku retailowym, tj. wszystkie dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience i cash&carry. Ponadto sprawdzono drogerie i apteki, sieci DiY oraz sklepy RTV-AGD.
Źródło: ISBnews

3 godzin temu














