55–latka dała się zwieść internetowym oszustom, przez co straciła blisko 400 tysięcy złotych. Za namową rzekomych doradców inwestycyjnych, wielokrotnie wpłacała pieniądze na wskazane przez nich konta. Kobieta była przekonana, iż są to zyskowne inwestycje, jedna z nich, miała być inwestycją w popularną sieć sklepów. W celu pozyskania gotówki na inwestycje, poszkodowana zerwała swoje lokaty bankowe, jak również zaciągała pożyczki zarówno w banku jak i u znajomych oraz członków rodziny.
Kolejna historia, która wydaje się tak nieprawdopodobna, iż aż trudno uwierzyć, iż zdarzyła się naprawdę. Mimo wielokrotnie powtarzających się ostrzeżeń, oszuści wciąż znajdują nowe ofiary i bezwzględnie je wykorzystują.
W połowie lutego mieszkanka powiatu bielskiego zainteresowała się internetową ofertą platformy inwestycyjnej. Kiedy się na niej zalogowała, zadzwonił do kobiety mężczyzna podający się za doradcę. Na rozpoczęcie inwestycji 55-latka wpłaciła 8 tysięcy złotych. W ciągu kolejnych paru dni, mężczyzna kilkukrotnie kontaktował się z mieszkanką powiatu bielskiego, proponując jej różne formy inwestycji. Propozycje dotyczyły inwestycji nie tylko w Polsce, ale również w Ameryce i innych krajach europejskich.
Inwestowanie za wszelką cenę
Kobieta postanowiła zainwestować w popularną sieć sklepów. W tym celu wzięła w banku kredyt na kwotę 150 tysięcy złotych, następnie całą kwotę przelała na podane przez oszusta konto. Poszkodowana na bieżąco, była instruowana przez rzekomych doradców odnośnie dokonywanych operacji finansowych. Kobieta zauważyła duże zyski, a zarobione w ten sposób pieniądze, miała zainwestować na giełdzie. Niestety w pewnym momencie okazało się, iż rzekomo z jej winy, doszło do pomyłki. W wyniku tej pomyłki, kobieta straciła pieniądze, a na jej koncie inwestycyjnym pojawiła się ujemna kwota. Wtedy rozmówca poinformował, iż może być wyrzucona z giełdy i dodatkowo zostanie obciążona wysoką karą. Sposobem na uniknięcie tej kary, była kolejna wpłata gotówko. Wystraszona 55-latka, żeby pozyskać nowe fundusze, zerwała swoje lokaty bankowej, dodatkowo zaciągnęła pożyczki od znajomych i członków rodziny. Część z tych pieniędzy wpłaciła dzięki bitomatu w Białymstoku, resztę wpłaciła internetowo na podane konto.
Mamienie zyskami
Po tych wpłatach, 55-latka znowu zauważyła zyski na koncie giełdowym, co zachęciło ją do dalszego inwestowania. Niestety, historia z pomyłką na giełdzie powtórzyła się. Kobieta, aby anulować minus na swoim koncie, znów pożyczyła pieniądze od członków rodziny i znajomych. W kolejnych dniach poszkodowana, została poinformowana, iż jej ostatnia wpłata została wstrzymana z uwagi na niespłacone zabezpieczenie za popełnione błędy i musi wpłacić jeszcze 39 tysięcy dolarów. Kobieta nie miała już środków finansowych na uregulowanie zobowiązania. Oszuści nie odpuszczali, namawiając ją do kolejnych pożyczek, twierdząc, iż to jedyny sposób na odzyskanie dotychczas zainwestowanych środków. Dodatkowo przekonywali kobietę, iż jeżeli wpłaci te pieniądze, to nie tylko spłaci długi ale jeszcze zysk wystarczy jej na długie życie. W końcu bank zablokował jej konto z uwagi na podejrzane przelewy. Kobieta straciła łącznie blisko 400 tysięcy złotych.
Nie daj się zwieść łatwym zyskiem
Pamiętaj o rozsądku przy podejmowaniu wszelkich decyzji finansowych. Miej ograniczone zaufanie do firm obiecujących wysokie i szybkie zyski bez ryzyka. Nie działaj pochopnie, pod wpływem chwili i emocji. Zwracaj uwagę na fałszywe aplikacje i strony firm namawiające do inwestowania.
Źródło: KPP Bielsk Podlaski
